Komisja rewizyjna Rady Miejskiej wykonuje w Bielsku-Białej podobne zadania, co Najwyższa Izba kontroli w skali całego kraju. Na początku nowej kadencji komisja przygotowuje ramowy plan kontroli na bieżący rok i obecnie nie można przesądzać, co znajdzie się w tym dokumencie. Komisja jest uprawniona do kontroli wszystkich miejskich jednostek organizacyjnych.
 
Zgodnie z regulaminem, który jest załącznikiem do Statutu Miasta, komisja jest organem kontrolnym Rady Miejskiej uprawnionym do kontrolowania działalności prezydenta oraz miejskich jednostek organizacyjnych i pomocniczych. Przedmiotem analizy komisji może być np. realizacja uchwał Rady Miejskiej, zgodność decyzji prezydenta z przepisami prawa czy gospodarka finansowa i rzeczowa magistratu. Radni mogą też badać efektywność przetargów oraz celowość zakupu środków trwałych i wyjazdów zagranicznych na koszt gminy.
 
Nie ma ostrych podziałów

Aby działalność komisji mogła być skuteczna, posiada ona dostęp do kompletnych informacji dotyczących kontrolowanej jednostki, w tym jej gospodarki finansowej. Radni mają prawo wstępu na teren kontrolowanych jednostek oraz wglądu do ksiąg, rejestrów kartotek, sprawozdań i innej dokumentacji. W krytycznych sytuacjach do komisji należy opiniowanie wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta.
 
W dojrzałych demokracjach obowiązuje zasada, według której kierowanie instytucjami kontrolnymi powierza się politykowi opozycji. Podobnie jest w Bielsku-Białej. W skład komisji wchodzą radni wszystkich klubów radnych, a jej przewodniczącym jest radny PiS. W poprzedniej kadencji funkcję tę pełnił Adam Michalski. W obecnej kolegę partyjnego zastąpił Andrzej Gacek. W naszym mieście nie ma ostrych podziałów politycznych na stronę rządzącą i opozycję. Dlatego Gacek nazywa swój klub „grupą radnych niezależnych”.
 
Komisja pracuje zgodnie z rocznym planem zatwierdzonym na sesji Rady Miejskiej. - Na najblizszym posiedzeniu będziemy rozmawiali o planach na cały rok - mówi przewodniczący Gacek. - Na spotkaniu w dniu 21 lutego wskażemy jednostkę miejską, która zostanie poddana kontroli, ustalimy zakres i termin kontroli oraz wybierzemy radnych do zespołu kontrolnego.
 
Skargi na prezydenta

W ramach swoich kompetencji komisja bada też zasadność skarg mieszkańców na prezydenta miasta, po czym opinię w każdej tego rodzaju sprawie przedstawia całej Radzie Miejskiej. Na ostatniej sesji radni przyjęli uchwałę uznającą za bezzasadną skargę jednego z bielszczan, który w poprzedniej kadencji zarzucił Jackowi Krywultowi brak właściwego nadzoru nad Strażą Miejską. Na najbliższym posiedzeniu komisja rozpatrzy pierwszą - i jak dotąd jedyną - skargę na prezydenta, która wpłynęła już w nowej kadencji. Radny Gacek chce, aby tego typu sprawy załatwiać bez zwłoki.
 
Każdy niezadowolony mieszkaniec Bielska-Białej ma prawo poskarżyć się na prezydenta, jeśli uważa, że jest on odpowiedzialny za jakieś nieprawidłowości. - Komisja będzie się zbierała na dwa tygodnie przez sesją - wyjaśnia przewodniczący. - Chodzi o to, żeby mieć wystarczającą ilość czasu na zbadanie zasadności skargi i przedstawić naszą opinię na najbliższym posiedzeniu plenarnym rady. Skarżący powinien nabrać przekonania, że radni nie boją się problemu i rozpatrzą jego wniosek w sposób obiektywny.

Zgodnie z przepisami, skargi na urzędników miejskich rozpatruje prezydent jako ich przełożony. Przewodniczący komisji rewizyjnej chciałby jednak dowiedzieć się, na które wydziały magistratu mieszkańcy narzekają najczęściej. Dlatego w najbliższym czasie będzie namawiał radnych, aby komisja za pośrednictwem przewodniczącego Rady Miejskiej wystąpiła do prezydenta o udostępnienie odpowiedniej dokumentacji. Być może wnioski z analizy akt pozwolą usprawnić pracę urzędników odpowiedzialnych za obsługę administracyjną bielszczan.
 
Robert Kowal