Na Rzym, czyli beatyfikacyjny biznes
Nie od dziś wiadomo, że zarobić da się dosłownie na wszystkim: od narodzin przez rożne ważne lub mnie ważne uroczystości rodzinne aż po śmierć. Dziś okazuje się, że nawet na... beatyfikacji. Kiedy tylko pojawiła się oficjalna wiadomość o terminie wyniesienia na ołtarze wielkiego Polaka, niektórzy wywęszyli dobry interes. Biura podróży - w tym bielskie - organizują „wycieczki beatyfikacyjne”, a klienci kupują ofertę jak świeże bułeczki.
Beatyfikacyjne szaleństwo wkradło się także do Bielska-Białej. W odstępie zaledwie kilku dni otrzymaliśmy na redakcyjnego maila ofertę tygodniowej wycieczki na uroczystości w Watykanie oraz odebraliśmy spam z informacją o koszulkach z wizerunkiem Jana Pawła II, które można zakupić przez internet. Na ulicy 3 Maja widzieliśmy dość mocno wysłużonego busa, na którym widniała informacja o wyjeździe na beatyfikację papieża-Polaka za atrakcyjną cenę 450 zł.
Trzeba się mieć na baczności
Szczególnie zaintrygowała nas ta ostatnia oferta, gdyż już na pierwszy rzut oka widać było, że mijający nas pojazd nie będzie raczej w stanie dojechać do stolicy Włoch o własnych siłach. Oczywiście, nie można z góry zakładać, że autor oferty ma złe zamiary lub brak mu odpowiedniego przygotowania do organizowania tego typu imprez. Osoby zainteresowane okazyjną ofertą powinny jednak zachować ostrożność, gdyż ceny w biurach podróży oraz wycieczek organizowanych przez parafie są znacznie wyższe. Przed podejmowaniem pochopnych decyzji przestrzega powiatowy rzecznik konsumentów, Irena Krzanowska.
- Na razie nie odebrałam niepokojących sygnałów dotyczących ofert wyjazdów na beatyfikację - podkreśla bielski rzecznik konsumentów. Dodaje jednak, że nie tak dawno zgłosiła się do niej klientka, która wykupiła wyjazd na pielgrzymkę do Fatimy, nie podpisując żadnej umowy i potem zaczęły się problemy. - Najważniejsze jest podpisanie umowy z organizatorem wycieczki! Warto też sprawdzić, czy podmiot prowadzi działalność turystyczną i zapoznać się z programem wycieczki oraz pełną ofertą, tzn. sprawdzić, co obejmuje cena (ubezpieczenia, noclegi, wyżywienia, itd.).
Powiatowy rzecznik konsumenta podkreśla, że jest to ważne przy wyjazdach parafialnych czy firmowych. Wtedy często jedynie firma/parafia podpisują umowę z organizatorem, a uczestnicy nie mają później żadnej podstawy do dochodzenia swoich praw w przypadku, kiedy coś pójdzie nie tak. Nasza rozmówczyni zaznacza, że nie jest przeciwniczką wyjazdów organizowanych przez zakłady pracy lub instytucje kościelne i bynajmniej nie sugeruje ich złej woli. Ale zaleca przezorność.
Bogata oferta dla bielszczan
Oferta, w której mogą przebierać bielszczanie jest dość szeroka. Z uwagi na odległość od najbliższego dużego lotniska najczęściej są to propozycje autokarowe. Dotyczą np. wyjazdów czterodniowych, które obejmują tylko podróż do Rzymu, udział w uroczystościach beatyfikacyjnych i powrót. Są też oferty tygodniowe czy nawet 14-dniowe, z kompleksowym programem zwiedzania Rzymu i Włoch.
Opcje „przejazdowe”, czyli czterodniowe (bez noclegu) kosztują od 600 zł. Autobus zabiera nas z Bielska-Białej, 1 mają przywozi do Rzymu i po uroczystości beatyfikacyjnej zabiera z powrotem. Za wyjazd tygodniowy trzeba zapłacić w granicach 1300-1500 zł, a za ośmiodniowy - ok.1700 zł. Dodatkowym punktem programu jest wówczas najczęściej zwiedzanie Asyżu czy Wenecji. Wycieczki dwutygodniowe można nazwać edukacyjno-wypoczynkowymi, gdyż oprócz zwiedzania, uczestnicy mają czas na opalanie się na plaży. W tym przypadku rozpiętość cenowa jest już bardzo duża, od 2 tys. zł wzwyż.
Ale nie wszystkie bielskie biura podróży zdecydowały się na organizowanie wyjazdów na uroczystości beatyfikacyjne. W niektórych otwarcie przyznają, że jest to duże przedsięwzięcie logistyczne i spore ryzyko, gdyż włoscy hotelarze - z którymi dotychczas współpracowano - nie chcą dokonywać rezerwacji. Czekają na ostatnie dni przed beatyfikacją, kiedy będą mogli podnieść ceny o kilkaset procent! Inni już podwoili swoje stawki. - Niemal wszystkie miejsca noclegowe w Rzymie zostały wykupione bądź zarezerwowane w kilka dni po ogłoszeniu daty beatyfikacji - powiedział nam pracownik jednego z bielskich biur podróży. - Teraz zostały tylko te oddalone nawet o 100 km od Watykanu. A i one są dużo droższe niż do tej pory.
Pociąg na beatyfikację?
W innej firmie zajmującej się organizowaniem wycieczek dowiedzieliśmy się, że póki co nie ma w swojej ofercie wyjazdu na beatyfikacją Jana Pawła II, ale jeżeli zbierze się grupa ok. ośmiu osób, to impreza dojdzie do skutku.
Większość organizatorów nie informuje klientów, że dojście w tym dniu na plac św. Piotra może być właściwie niemożliwe. Z związku z przewidywaną liczbą pielgrzymów (którą szacuje się nawet na 2 mln osób) przedstawiony w ofercie program będzie trudny do zrealizowania. Ryzykowna jest także podróż do Watykanu na własną rękę. Trzeba się liczyć z tym, że bez wcześniejszych rezerwacji hotelu pielgrzymom pozostanie tylko nocleg w aucie.
W PKP Intercity poinformowano nas, że być może spółka uruchomi specjalny pociąg na majowe uroczystości. Podobno trwają jeszcze rozmowy na ten temat.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 2411 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 10
mila
głupota sie tam pchać spokojnie obejrzymy w telewizji a pojechać zawsze można nie moge zrozumieć tych co kłamią kradną grzeszą a tacy pobożni się robią i oczywiście jadą dla wiadomości moi znajomi
nikt tymczasowy
dlaczego wykasowano mój wpis? Faktycznie - jednego czytelnika właśnie straciliście i nie zamierzam was polecać innym. Chamstwo trzeba omijać i napiętnować.
zniesmaczony
głupi naród ... się Wojtyła w grobie przewraca ,Wy sie do Boga módlcie ,ludziom pomagajcie a nie płaccie po parę tyś. zł za wyjazd do Rzymu gdzie normalnie kosztuje to 10 rqzy mniej - szczyt głupoty i egoizmu nie mającego nic wspolnego z wiara w Boga .
WIERNY
jak przyjedzie 2 mln ludzi to rzeczywiście gdzie sie zmieszczą i co obejrzą? w telewizji będzie na pewno LEPIEJ widać....
mr
do nikta/jak sobie nie życzysz to spadaj stad,nikt cie nie zmusza czytac.biznes jest wtedy gdy można zarobic a na naiwnosci ludzkiej zawsze można zarobić
nikt tymczasowy
"beatyfikacyjny biznes". Szanujcie uczucia innych. Waszymi czytelnikami są nie tylko ubecy i ateiści, ale także katolicy. Chyba że nie zależy wam na znacznej części czytelników. Nie życzę sobie kpin z rzeczy dla mnie istotnych.
frup
Nie ma wyrażenia "póki co" , przynajmniej nie powinny go używać osoby dbające o język polski. To rusycyzm. Można powiedzieć: na razie, tymczasem, chwilowo. Prawda ,że ładniej?
piątniczka
Bóg zaplac dla przewoźników którzy zawiozą pielgrzymów po kosztach własnych.chciałoby się oczywiście bezpłatnie ale nie wszyscy ludzie potrafia zrozumieć chrześcijan którzy chcą być wtedy w Rzymie......
dddbb
A dlaczego autorka wątpi w mozliwość dojechania i wrócenia z Rzymu za 450 zł? To oferta za 600 zł bez noclegów to dopiero złodziejstwo! "Goły" koszt przejazdu (paliwo, wynagrodzenie kierowców, opłaty) to może być ok 300-350 zl, więc organizator za 450 zl zaklada mniejszy zysk. No i czy gdzieś było napisane, że podróż do Rzymu będzie tym właśnie busem?

Klauzula informacyjna ›