Zabytkowa rudera straszy w centrum
Na tę ruinę zwrócili nam uwagę czytelnicy. Budynek w katastrofalnym stanie technicznym stoi na początku ul. Cieszyńskiej, obok targowiska. - Alarmowaliście, gdy burzono willę Hauptiga - czytamy w jednym z maili w tej sprawie. - Tymczasem w środku miasta na naszych oczach niszczeje perełka bielskiej architektury. Zróbcie coś!
Pojechaliśmy we wskazane miejsce. Rzeczywiście, jest ruina! Budynek przy Cieszyńskiej, położony w pobliżu Studia Filmów Rysunkowych, podzielony jest na dwie części. Pierwszą, oznaczoną numerem 23, zarządza ADM. O ile jest ona w przyzwoitym stanie technicznym, to stan drugiej - pod numerem 23A - woła o pomstę do nieba. Dwa światy sąsiadujące ze sobą przez ścianę.
- Nieruchomość przy Cieszyńskiej 23A jest własnością prywatną. Zgodnie z przepisami, za jej stan odpowiada właściciel - poinformował nas Miejski Konserwator Zabytków, Piotr Kubańda.
Prawo jest jasne. Budynek znajduje się co prawda w gminnej ewidencji zabytków, lecz obowiązkiem właściciela jest troska o substancję zabytkową. Remonty są kosztowne, ale jeśli dom zostanie wpisany do państwowego rejestru zabytków, miasto może pomóc w sfinansowaniu prac rewitalizacyjnych. Tak stanowi ustawa i odpowiednia uchwała Rady Miejskiej w Bielsku-Białej. Aby jednak budynek znalazł się w rejestrze, właściciel musi wystąpić w tej sprawie do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Jak wyjaśnił nam Piotr Kubańda, urzędnicy z bielskiego ratusza kilkakrotnie prosili zarządcę obiektu o to, by postarał się o wpis, lecz za każdym razem otrzymywali odpowiedź, że potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. A o porozumienie podobno trudno, gdyż niektórzy z nich mieszkają w Niemczech. - Ostatnio słyszałem, że jednak się dogadali - ujawnił nam bielski konserwator zabytków.
Próbowaliśmy zweryfikować tę wiedzę u źródła. Budynek przy Cieszyńskiej 23A jest prawdopodobnie częściowo zamieszkały. Przy drzwiach wejściowych wisi skrzynka na listy, a w oknach widać firanki. Ale gdy pukamy do drzwi, okazuje się, że lokatorów nie ma w domu. W Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej - gdzie pracuje zarządca nieruchomości - dowiedzieliśmy się, że aktualnie przebywa na urlopie. Na pytania zadane mailem otrzymaliśmy odpowiedź, w której poinformował nas, że obecnie czeka na właściwe pozwolenia, potrzebne do rozpoczęcia remontu.
Miasto nie musi jednak bezradnie czekać na gest dobrej woli ze strony właścicieli budynku. Prawo zobowiązuje go bowiem do remontu posesji, jeśli jej stan techniczny zagraża zdrowiu lub życiu innych osób. Za egzekwowanie tych przepisów odpowiedzialny jest Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Jak to możliwe, że w centrum miasta przez lata niszczeje na naszych oczach zabytek i nikogo to nie obchodzi? Tym bardziej, że już na pierwszy rzut oka widać prowizorkę w zabezpieczeniu gzymsów budynku. W tej sytuacji o nieszczęście nietrudno.
Gdy dzwonimy do PINB okazuje się, że problem urzędnicy znają, lecz może się o nim wypowiadać wyłącznie pani inspektor, która będzie w pracy dopiero w przyszłym tygodniu. Obiecujemy, że w odpowiednim czasie zgłosimy się po wyjaśnienia, aby w sprawie remontu domu przy Cieszyńskiej 23A wreszcie coś zaczęło się dziać. O rezultatach tych zabiegów będziemy Czytelników informowali na bieżąco.
Jeśli wiedzą Państwo o istnieniu jakiegoś zaniedbanego obiektu zabytkowego w Bielsku-Białej, niszczejącego na skutek zaniedbań właścicieli, prosimy o maile z adresem tego miejsca i zdjęciem budynku. Zabytkowa substancja miejska - bez względu na formę własności - jest pamiątką po czasach świetności naszego miasta, której należy się szacunek.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 8963 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 34
sabciu2
Może ,także wezmą się za kapitalny remont budynku na ul.11-go Listopada 31 ! Grzyms leci i leci nad oknami a już nie wspomnę aby w centrum miasta mieć ubikację na korytarzu bez łazienki w domu!!
foczka
chciałem poinforomac ,że przy ulicy Głębokiej stara kamienica też sie po malutku sypie..Aż strach przechodzić obok tej kamienicy.Śnieg leci z dachu ,tego nikt ze straży nie widzi????niech spadnie na kogoś to dopiero będzie heca.Może ktos się zainteresuje dachami przy ulicy Głębokiej ??? bo jak nie śnieg to rynna poleci na zaparkowane samochody czy ludzi i dopiero wtedy ktoś się tym zainteresuje a będzie ZAPÓŹNO !!
Wojtek
@BoBas: Co do kamienicy to akurat remont już się rozpoczyna - ponadto w firmie są ludzie oddelegowani do opieki nad budynkiem, więc nie ma mowy o odpadającym tynku, śniegu na chodniku czy soplach.. (proponuję zerknąć na budynki ADM-u, gdzie margines społeczny za półdarmo dostaje mieszkania..)Jednak to co mnie najbardziej denerwuje to fakt, że jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ludzie, którzy nic nie robią - artykulik napiszą, na forum się oburzą. SAMI niech coś zrobią.
Absolutnie nie popieram zaniedbywania kamienic (ale to chyba oczywiste) - Bielsko to mały Wiedeń i jak Wiedeń powinno wyglądać. Jednak mimo tego, jestem w stanie w pewnym stopniu zrozumieć właścicieli niktórych obiektów bo zdaję sobie sprawę co za tym stoi.
Problem też jest taki, że dużo kamienic nie ma własnych parkingów - wtedy gorzej o dobry wynajem pomieszczeń - jeżeli ktoś remont finansuje z kredytu to może mu nie starczyć na ratę - ale od tego jest biznesplan, który pokaże, czy jest to w ogóle opłacalne (stawki wynajmu za metr są mniej więcej znane). Dlatego, podejrzewam, że część obiektów z tego powodu stoi i niszczeje. Wystarczy popatrzeć na kamienice wokół rynku, które są na sprzedaż od kliku lat - bez parkingu prędko inwestor się nie znajdzie (jakby nie było parter jest tylko jeden, piętra muszą iść pod biznes ewentualnie mieszkania). Sprawę po części mogą rozwiązać parkingi podziemne planowane w Bielsku - wtedy wykup abonamentu na X miejsc i jest w miarę ok.
Pozdrawiam
Wojtek
darrek
Nie moje i wara od tego tylko budynek zagraza bezpieczenstwu przechodniow, nie wspominajac juz o tym ze szpeci okolice. Jak Ci spadnie kawalek grzymsu na leb i przezyjesz to co innego bedziesz pisal i bedziesz psioczyl, ze ktos nie dopilnowal porzadku.
BoBas
Czemu was krew zalewa? Jak się ma budynek trzeba o niego dbać a nie pozwalać się rozsypywać. Jeśli kogoś nie stać to trzeba się pozbyć niech kupi ktoś kto z tego OBOWIĄZKU się wywiąże. Panie wojtku jest pan właścicielem kamienicy i pisze pan takie bzdury. Co, może Pan oczekuje że mamy się wszyscy zrzucić na remont takich kamienic po to tylko żeby ich biedni właściciele się cieszyli. Masz budynek to MUSISZ o niego dbać. Nie stać cię sprzedaj. Koniec kropka.A co jak z dachu spadnie kawałek dachówki, czy tynk (sam widziałem jak na Stojałowskiego z budynku koło parkingu) odsypał się duży kawał tynku tak że cały chodnik był zagrodzony? A jeśli to spadnie na Pana to rozumiem że będzie pan wyrozumiały wobec innego współ-kamienicznika ?
Inny przykład to też widziałem jak w Bielsku na ul. Stojałowskiego poprzedniej zimy spadła cała masa śniegu zalegającego na dachu wprost na samochód na ulicy w którym siedział kierowca. Cała ulica zatarasowana, straż miejsca pilnowała terenu aby wezwać kogoś do usunięcia zwałów śniegu z ulicy oraz pozostałego będącego na dachu budynku. Jeśli by to na pana auto spadło też by pan zrozumiał, tak ?
Ludzie klepnijcie się od czasu do czasu w czoło! To że mam samochód z silnikiem 5 l który pali mi 30l/100km to znaczy że mnie stać. To że mam kamienicę to znaczy że mnie na nią stać, a skoro mnie nie stać to nie mam kamienicy - proste ?
agata
podpisuje sie pod tym co pisze pan"wojtek".tez mnie krew zalewa...
lajstra
Kamienice sypia się , a drogi w miescie , pełno wszędzie dziur , fachowcy naprawiają kilka razy te same dziury ,wyrwy i wyboje .....to dopiero sredniowiecze .A jak sie topi asfalt latem to posypuje sie go chyba żwirem albo piaskiem. I robota odwalona i idzie sie do kasy po pieniądze.
nowy
Wstyd dla takiego miasta!! Nałozyc takie wysokie podatki dla takich pseudowlascicieli zniszczonych kaminic zeby zbankrutowali!!!!!!!!! jak tak mozna
mkk
A co ze starymi kaminicami na stojałowskiego obok koscioła.!!!!!!!! dachy pokryte papa jak w sredniowieczu!!!!! a najjgorsza jest stara kaminica obok kosciola w Bialej na rogu przy skrzyzowaniu ze szkolna.
Koneser
Dlaczego nie napiszecie o budynku po zakładowym przy skrzyżowaniu Komorowickiej i Piłsudzkiego, on dopiero szpeci centrum miasta. Obdrapany z dziesiątkami reklam, każda w innym stylu i kolorze, dlaczego tutaj konserwator zabytków nie interweniuje?
xenon
Niestety ten artykuł jest bardzo stronniczy, bo odpowiedzialnym w 80% za stan kamienic jest samo miasto, które właścicielom kamienic przez okres komunizmu narzucało lokatorów z marginesu społecznego. To oni doprowadzili przez dewastację do zniszczenia wiele obiektów. Wiele właścicieli odzyskało kamienice dopiero po upadku komunizmu, a Ci co potencjalnie dysponowali nimi wcześniej niewiele mieli do powiedzenia. Miasto w kamienicach w których narzucało lokatorów powinno teraz pokrywać co najmniej 50% kosztów remontu. Jak się porówna Bielsko do innych miast to jak od razu rzuca się w oczy wyjątkowe zniszczenie kamienic w centrum, inne miasta w dużo mniejszym stopniu lub prawie w ogóle nie doświadczyły tego zjawiska.
keti
kiedyś jak robiono elewację to trzymała się dziesiątki lat w doskonałym stanie, to była prawdziwa sztuka budowlana. Teraz zrobienie elewacji w nowoczesnej technologii, ocieplanie, tynki i takie tam, daje uciechę dla oka na max.10lat. Widać to po budynkach które jeszcze nie dawno z wielką pompą odremontowano a obecnie znowu nadają się do remontu. Nikt mi nie powie, że teraz tynk ma wytrzymać 10 lat, tak jak pralka czy lodówka. Ludzie, przecież te remonty kosztują majątek!!! Dlaczego nikt nie rozlicza budowlańców, nie robi odbiorów, ekspertyz. Poczta Polska wygląda jak by nie była wogóle remontowana, brudna i odrapana, Teatr Polski to samo, liczne kamienice w Bielsku to samo. Kpiny!
tarocki 77
Niemal cale Bielsko się sypie, rozpadające się elewacje budynków, czarne fasady, brud, cegły, wyglądające spod tynku, dziurawe i pofalowane drogi na których jest łata na łacie. opuszczone i działające obskurne fabryki, chodniki dla pieszych popękane, brak ułatwień dla inwalidów np. wysokie krawężniki...dramat. Rozejrzyjcie się ludzie wokół...ma się wrażenie, ze to miasto wybudowano dawno dawno temu i tak zostawiono i niech sobie stoi i rozsypuje z roku na rok coraz bardziej. Zal patrzeć ze to miasto robi się straszna dziurą. Gdzie jest rozwój miasta?! Wyznacznikiem rozwoju ma być Sfera Gemini Park i inne molochy handlowo-rozrywkowe? gdzie ten dawny mały Wiedeń? Wystarczy popatrzeć na naprawdę rozwijające się miasta i brać z nich przykład, bo niedługo nie będzie czego ratować tutaj i jedyną atrakcją miasta pozostaną otaczające je góry.
ck
Kamienice na 3 Maja. Czarne od brudu, z odpadającymi elementami elewacji, niszczone nonstop przez spaliny tysięcy przejeżdzających obok samochodów, a kiedyś najpiękniejsze, najbardziej wielkomiejskie i reprezentacyjne kamienice na głównej przecież arterii komunikacynej Bielska!
wojtek
Jak czytam takie teksty to krew mnie zalewa, a niezwykle rzadko komentuje artykuły.. Panie Robercie Kowal. Jeżeli chce Pan coś zrobić dla zabytków, to niech Pan kupi chociaż jeden taki budynek (są na sprzedaż w Bielsku), wyremontuje go i postara się utrzymać przez kilka lat (np. jeżeli na działce nie ma parkingu). Wtedy Pan zrozumie, że na takie obiekty potrzebne są duże pieniądze, które niekoniecznie się zwrócą, czy obiekt nie będzie w stanie udźwignąć kredytu. Samo pisanie nic nie da. Jestem w stanie się ponadto założyć, że Pana nie stać choćby na tą 'ruderę' przyCieszyńskiej.. A co dopiero na kompleksowy remont, który w milionie się nie zamknie. Musi Pansobia zdać sprawę, że parę lat zajmuje to aby zarobić na renowację, na dodatek pod kątem konserwatora. Osobiście jestem właścicielem kamienicy w Bielsku i wiem o czym mówie. Pozdrawiam i proszę o odrobinę dystansu do sprawy.
Arru
Zauważcie co dzieje się z budynkiem głównym Poczty Polskiej. On się normalnie rozsypuje! nad oknami ostatniego piętra na ścianie bocznej od strony pl. Żwirki jest dwumetrowej długości nie za wysoka dziura na wylot ściany!
góralka
Na ulicy Krakowskiej -skrzyżowanie z Lwowską straszy od lat rudera,a właściwie pół rudery.Niezamieszkała.Jest to centrum. Sciana podparta drewnianymi filarami,omszała. Gorzej niż w Groznym ! Wstyd dla rozwijającego się miasta.Przed ruderą ogrodzony teren zieleni, zaniedbany.W ogrodzeniu brakuje elementów więc ludzie chodzą na skróty do
pobliskich przystanków i przejścia podziemnego.

Klauzula informacyjna ›