Karczma Beskidzka: jak u mamy
Nie brak w Bielsku-Białej miejsc, gdzie można dobrze i niedrogo zjeść. Dotychczas brakowało jednak przewodnika po lokalach gastronomicznych. Nasi dziennikarze składają niezapowiedziane wizyty w wybranych restauracjach. Dziś - Karczma Beskidzka
Karczma Beskidzka powstała siedem lat temu. Zlokalizowana jest na rogatkach miasta przy głównej drodze na Żywiec. Położenie, to jeden z jej głównych atutów. Wielu wędrowców udających do Żywca, Korbielowa czy innych atrakcyjnych turystycznie miejscowości kusi widok drewnianej chaty z kuchnią regionalną. Z okien karczmy rozpościera się piękny widok na szczyty Beskidu Śląskiego.
Droga przez mękę
Klienci tego typu lokali na ogół nie oczekują wyszukanych dań, lecz w swojskiej atmosferze chcą się najeść do syta za nieduże pieniądze. Z takim też nastawieniem i ja udałem się do przybytku przy ul. Żywieckiej. Niestety, podróż tym traktem porą zimową nie należy do najprzyjemniejszych. Nawierzchnia drogi przypomina ser szwajcarski, a kierowcy jadą ?wężykiem?, by nie urwać koła lub innego elementu podwozia.
W przedsionku wita gości kotara oddzielająca to chłodne pomieszczenie od ciepłej izby w karczmie. Wnętrze lokalu nie zmieniło moich wyobrażeń o takim miejscu. Przytulny klimat zawdzięcza klasycznemu drewnianemu wystrojowi, z potężnymi ławami dla gości i kominkowi, w którym cały czas tlą się spore kawałki drewna. Na ścianach wiszą narty, szafka ze starymi kluczami, a pod sufitem - sanie. Na uwagę zasługuje rozbudowany kącik dla dzieci na piętrze z dużą ilością zabawek. Na specjalne życzenie dzieciom podaje się połowę porcji obiadowej.
Na dwóch kondygnacjach restauracji przy Żywieckiej jednocześnie może bawić się ok. 120 osób. Obok karczmy znajduje się motelik z łóżkami dla 50 gości. To niewątpliwy atut lokalu, który organizuje wesela i różne konferencje.
Poczekajka dla niecierpliwych
Ucztę zaczynam od tzw. poczekajki, której koszt wliczony jest w cenę posiłku. Stanowią ją świeże kromki chleba ze swojskim smalcem i skwarkami. Na pierwszej stronie menu kusi oferta promocyjna lokalu, na którą składają się trzy konfiguracje zestawów obiadowych za jedyne 14,50 zł ( w godz.14-17). - Zestaw zawiera zupę i drugie danie - mówi zarządca lokalu, Renata Kwasowska. - Te dania są nieco mniejsze niż pozostałe pozycje w menu. Polecam wszystkim, bo za tak małe pieniądze można naprawdę smacznie zjeść.
Przeglądając menu, uderza duży wybór dań z grilla. Szczególnie intrygująco zapowiada się polędwica wołowa bejcowana, z grillowanymi ziemniakami i pełnią warzyw (43 zł). W Beskidzkiej przyrządza się cielęcinę na cztery sposoby. W tym kwartecie można odnaleźć klasyczny sznycel po wiedeńsku podany z ziemniakami z grilla i surówką z białej kapusty (44 zł). Wśród mięs wołowych królują steki z polędwicy, które w karczmie podawane są na dwa sposoby: w sosie borowikowym z pieczonymi ziemniakami i mieszaną sałatą (53 zł), a także w sosie z zielonego pieprzu z tymi samymi dodatkami (51 zł). Z wieprzowiny podają klasyczne potrawy polskiej kuchni: golonkę (6,50 zł 100 g), żeberka w kapuście z ziemniakami z grilla (28 zł) oraz kotlet schabowy z pieczonymi ziemniakami i zasmażaną kapustą (27 zł).
W zupach także dominuje tradycja. Jej zwolennicy zajadają m.in. klasyczny barszcz z uszkami (9 zł), kwaśnicę na świńskim ryju (10 zł) i żurek w czarce chleba (13 zł). Miłośnicy pierogów mogą powybrzydzać, gdyż mają do wyboru mączne przysmaki z: owocami, serem, mięsem i skwarkami, ruskie (z kwaśną śmietaną, okraszone skwarkami), kapustą i grzybami (wszystkie w cenie 13 zł), a także nadziewane szpinakiem z kurkami (15 zł). Kuchnia, jak u mamy.
Specjałem karczmy zasługującym na szczególną uwagę jest pstrąg z piekarnika w towarzystwie masełka czosnkowego i ryżu oraz z patelni na aromatycznym maśle w wieńcu młodych warzyw (w obu wydaniach - 32 zł). Czas oczekiwania na realizację zamówienia wynosi ok. 40 minut. Ryba wymaga fatygi kucharza, ale jak zapewnia Renata Kwasowska, warto poczekać, bo pstrąg jest świeży, prosto z hodowli w Nałężu. Klienci lokalu przy Żywieckiej chętnie sięgają też po koryto górala, w którego skład wchodzą żeberka, golonka, kotlet schabowy, karkówka i pierogi (70 zł).
Oscypek na słodką nutę
Gdy ?poczekajka? znika w moim przełyku, obsługa przynosi zakąskę. Są to dwa kawałki grillowanego oscypka w słodkim sosie truskawkowym w towarzystwie grillowanej brzoskwini wypełnionej żurawiną (10 zł). Gorący oscypek z chrupiącą skorupką łatwo ulega naciskowi noża i widelca, dzięki czemu kolejne kawałki sera można swobodnie maczać w słodkim sosie. Brzoskwinia jest miękka, ale zachowuje swój kształt, nie rozpadając się przy próbie podzielenia na mniejsze partie.
Jako danie główne zamawiam ?przekładaniec góralski?. Jest to sporych gabarytów schab przełożony szynką, a na szczycie tej budowli znajduje się gruba warstwa stopionego żółtego sera. Towarzystwem dla tej kompozycji są smażone ziemniaczki i trzy surówki: czerwona kapusta, starta marchew oraz biała kapusta ze świeżym ogórkiem w sosie winegret (30 zł).
Podane mi solidne sztućce zwiastowały, że mogę mieć pewne problemy przy próbie konsumpcji mięsa, ale były to złudne pozory. Schab nie wymaga najmniejszej fatygi. Mięsko lekko poddaje się ingerencji noża i widelca. Każdy kęs rozpływa się w ustach, łechtając receptory smaku dominującą kolendrą. Z sałatek świeży jest tylko ogórek wraz z białą kapustą. Ziemniaczki pieczone są chrupiące, w odpowiednim momencie ściągnięte z patelni.
Klasycznie z jabłecznikiem
Decyduję się też na grillowany karczek w ziołach i oliwie, z grillowanymi ziemniakami i surówką z białej kapusty (31 zł). Mięsko jest odpowiednio wysmażone i kruche, choć w relacji ze schabem przekładanym szynką - mniej treściwe. Do tych dań nadaje się półwytrawne czerwone wino Carlo Rossi (6 zł lampka).
Na deser zamawiam gorący jabłecznik (8,50 zł). Jak się okazało, był to strzał w przysłowiową dziesiątkę. Kawałek ciasta podano w asyście sosu budyniowego, gałki lodów i bitej śmietany. Sam jabłecznik przyrządzany jest wedle klasycznej receptury, ale w połączeniu z kontrastującymi, szczególnie pod względem temperatury, dodatkami tworzy niebanalny zespół.
Karczma Beskidzka nie uaktualnia swojej strony internetowej. Na witrynie lokalu znalazłem informację, jakoby w tym miejscu podawano piwo Tyskie z beczki. Tymczasem obecnie do kufla nalewany jest tutaj złocisty napój z Żywca (7 zł). Menu widoczne w ?sieci? zawiera także większą ilość dań z dziczyzny.
Karczma Beskidzka - Bielsko-Biała, ul. Żywiecka 313. Czynna: poniedziałek-czwartek - godz.9.00-23.00, piątek-sobota - godz.9.00-1.00, niedziela - godz.9.00-23.00.
Paweł Hetnał
Recenzje z innych bielskich restauracji czytaj w zakładce: Bielsko-Biała na talerzu.
Artykuł wyświetlono 14960 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 32
Ewa Toś
Tragiczna obsługa, po 17 nie podaje się dania dla tzw. dzieci, bo się jest dorosłym, nie masz prawa zamówić, bo musisz być dzieciakiem. Płacąc za zamówienie. Arogancka właścicielka!!! Rosół podaje się nie na talerzu ale w starym rondlu, obora
michal
karczma ma nowego wlasciciela to wloch masakra co tam sie teraz dzieje a oni zdziwieni ze teraz nie maja klientow
Barbara
Byliśmy z mężem stałymi klientami karczmy pomimo wielu niedociągnięć i różnego poziomu podawanych dań w różnych okresach. Dziś wielkie rozczarowanie. Nowi właściciele, nowa karta. Zupełny młyn w karcie. Najprawdopodobniej właściciele to Włosi. Nie tego oczekuje się wchodząc do karczmy.
Łukasz
Strasznie to smutne co ludzie wypisują na takich portalach, daliśmy prawo do obrażania ludzi i miejsc anonimowo , bez pokrycia z rzeczywistością....po negatywnych wpisach zawsze zapraszam do póścia do danego lokalu i przeczytania książki skarg i zażaleń gdzie z reguły ludzie wpisują tylko same pochwały............nie chcą się ujawniać.....dlaczego gdzie numery do właścicieli są ogólno dostępne nie ma skarg........tylko są wpisy ANONIMOWE ...........smaki są różne, jak mi nie smakuje to idę do innej restauracji.......nie wypisuję głupot....chyba, że są poważne uchybienia......jestem stałym klientem Karczmy i uważam że nie ma na co narzekać.
Bielszczanka
Mam bardzo miłe wspomnienia z Karczmy Beskidzkiej co roku bawimy się tam na Sylwestra i co roku zaskakują nas pozytywnie pysznym jedzonkiem i muzyczką "kotek" na kominku musi być pogłaskany na szczę ście w Nowym Roku no i oczywiście "Sto lat dla Pana Mietka śpiewane o 24.00 co rok ,również stały gość Sylwestra Pozdrowiena i do zobaczenia w Sylwestra .JolaBB
AGA200575
Nie karczma , tylko nie to !!! Byłam tam na imprezie rodzinnej , mieliśmy zamówione stoliki i okazało się ze jest za mało przygotowanych - porażka . Potem czekaliśmy koło 15 - 20 minut na kelnerki żeby przyjęły zamówienie , masakra .
Jakby tego było mało dostawaliśmy jedzenie na raty nie zawsze ciepłe , o napojach panienka sobie zapomniała . A na koniec w kąciku dla dzieci przyszła pani , chyba jakaś szefowa i powiedziała żeby dzieci przestały się bawić !?
NIE POLECAM A WRĘCZ PRZECIWNIE WSZYSTKIM ODRADZAM !!!!!
niezarejestrowany -
Pewnie najlepsza karczma na świecie... ale na pewno tam nigdy więcej nie zaglądnę, bo pijanych kelnerek nie będę oglądał!!!
1234
co jakis czas bywam w karczmie nie sadze zeby był tam podawany stary chleb z tesco ponieważ to jest zawsze najlepszy chleb jaki jadłem jedzenie jest bardzo dobre a obsługa bardzo miła i zawsze usmiechnieta nawet na dzień chłopaka o nas nie zapomnieli bo dla każdego męszyzny był podawany kieliszek pysznej wiśniówki byłem miło zaskoczony zresztą jak zwykle dbają o klientów dlatego zasze miło tam wracać wydaje mi się że wypowiadają się tutaj złośliwi ludzie a oczerniać ludzi można na zawołanie jak się nie podoba to się nie fatygujcie bo ja jesze nie raz zawitam
1212
E. na tesco to jest fajnie na parkingu ;-) co do chleba ze smalcem to najlepszy na podbeskidziu
klient 92
Ludzie - wyluzujcie. Co chcecie powiedzieć osobą które czytają te opinie. Zawsze trzeba wejść do restauracji żeby się przekonać na własnej skórze czy naprawdę jedzenie jest dobre, czy obsługa sympatyczna, itp.Czasami choćby restauracja buła super, i obsługa ale my jesteśmy krytycznie nastawieni do świata albo mamy zły dzień to nam nic nie pomoże. Chodzę po restauracjach w Bielsku i wiem jedno każdy ma swoją a taką jest dla mnie Karczma Beskidzka.
niezarejestrowany -
Nie mogę się zgodzić z przedmówcami, byłem tam kiedyś z rodziną, na przyjęcie zamówienia czekałem co najmniej 20 min, bo żadna z kelnerek nie raczyła podejść, z daleka widziałem że zajęte były rozmową , kiedy łaskawie jedna z nich postanowiła podejść sprawiała wrażenie zmęczonej, nie ukrywam, że czuć się od niej było alkohol. Kiedy przyjęła zamówienie czekaliśmy kolejne 15 min na napoje, następnie dostaliśmy zeschły chleb ze smalcem (chyba prosto z Tesco) pomijając fakt, że byliśmy bardzo głodni, jednak czekaliśmy na zamówione jedzenie. Kiedy w końcu dostaliśmy, nasze dania były tak mdłe i niedopieczone , że za deser od razu podziękowaliśmy, nie kończąc dań poprosiliśmy o rachunek i bez komentarza opuściliśmy to miejsce. Nie sadze, żebyśmy tam kiedykolwiek jeszcze wstąpili.
tom..
Jestem stałym kientem Karczmy Bezkidzkiej i moge spokojnie powiedziec że jedzenie jest wysmienite a obsługa jest rewelacyjna zatrzymuje sie dosc czesto w bielsku i od jakiegos czasu nocuje w motelu przy Karczmie zdazylem juz troche poznac panujacy tam klimat Panie sa bardzo miłe i zawsze służa pomoca napewno nie zamieniłbym tego miejsca na inne....a moi poprzednicy powinni zastanowic sie co pisza może to poprostu konkurencja ....pozdrawiam
no tak
Zamiast prywaciarzowi dac zarobić to warto kupić w Auchanie kilo kotleta b/k kosztuje 10 zl , porcji z tego jest dużych 7-8 + kilo ziemniaków za 1.50 + surówka 2.50 koszt--- razem 14 zł ....żarcia do syta dla calej rodziny . A tak za jedną porcje zupy -chlupy zapłacisz tam 14 zł.
smakosz
Znośnie. ..Myślę, że za te pieniądze, to procje powinny być zdecydowanie większe. Byłem. Zjadłem. Samkowało, ale się nie najadłem. ...Być może dlatego, że nie skorzystałem ze sprytnego zabiegu i nie napchałem się wcześniej chlebem ze smalcem.
stały klient
Jestem częstym klientem i to nie tylko niedzielnych obiadów czy kolacji, ale również organizowałem kilka imprez. Moja ocena: Jedzenie smaczne, atmosfera lokalu - super, obsługa - bez zarzutu. Zawsze indywidualne podejście pani kierownik wychodzące naprzeciw oczekiwaniom - w przypadku imprez czy też cateringu. Pomijam urok osobisty :) Wszystko na odpowiednim poziomie. Polecam!
kitek
Polecam!!! Karczma Beskidzka jest super, byłam tam kilkakrotnie i jest to jedno z moich ulubionych miejsc!!! Rewelacyjna obsługa, pyszne jedzenie i wcale nie jest drogo. Byłam tam również na weselu i teraz wszystkim swoim znajomym polecam to miejsce na wesela lub przejęcia
Ewa999
Jedzenie w miarę, ale obsługa fatalna, jednym słowem nieprofesjonalna !!!

Klauzula informacyjna ›