Nowe przegubowe
Któż choć raz nie jechał miejskim autobusem w tłoku i ścisku? Podróże przepełnionymi autobusami są chlebem powszednim tych, którzy z tego środka transportu korzystają na co dzień. Nie inaczej jest w Bielsku-Białej, na co nie raz skarżą się nam czytelnicy „Kroniki”.
Nie ukrywają, że zawsze rano lub po południu, gdy „całe miasto” jedzie do pracy lub wraca do domów, nerwowo wypatrują, jaki autobus nadjedzie. Czy będzie to co prawda nowoczesny, lecz krótki pojazd z niewielką liczbą miejsc stojących, czy może stary, „poczciwy”, przegubowy ikarus, mogący pomieścić - w większości na stojąco - ponad 160 osób. Pasażerowie nie kryją, że w takich okolicznościach właśnie ten drugi wóz, może i mało komfortowy lecz pojemny, jest przez nich oczekiwany.
Kłopot w tym, że w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Bielsku-Białej ikarusów jest coraz mniej, a te, które jeszcze się ostały, powoli odchodzą na „emeryturę”. Nie ma się jednak czemu dziwić, skoro liczą sobie po dwadzieścia lat. Tymczasem wszystkie zakupione w ostatnich latach przez MZK autobusy to wozy krótkie. Dzieje się tak z kilku powodów. Między innymi dlatego, że pojemne przegubowce przydatne są tylko na niektórych, najbardziej uczęszczanych liniach, i to też tylko w godzinach szczytu, czyli rano, a potem między czternastą a szesnastą. Przez resztę dnia wielkie autobusy i tak jeżdżą puste, a to kosztuje i to sporo.
Poza tym długi autobus nie sprawdza się na wąskich i krętych uliczkach, których w Bielsku nie brakuje. Nie bez znaczenia jest także to, iż przegubowce są znacznie droższe od autobusów krótkich. Czasy relatywnie tanich ikarusów skończyły się już dawno, wraz z upadkiem ich węgierskiego producenta. Teraz, aby kupić nowoczesny przegubowiec, trzeba wydać mniej więcej tyle, ile kosztują dwa krótkie wozy. Stąd też żaden przegubowiec od co najmniej kilkunastu lat nie zasilił taboru MZK.
Czy będzie się tak działo nadal, a pasażerowie będą skazani w godzinach szczytu na tłok, a nawet na to - co też się zdarza - że nie uda im się wsiąść do przepełnionego autobusu? Zapytaliśmy o to dyrektora bielskiego MZK Krzysztofa Knapika na wieść o tym, że MZK zamierza w tym roku kupić kolejne nowe wozy.
- Będzie wśród nich dziesięć nowych autobusów przegubowych - informuje Krzysztof Knapik, dodając, że będzie to pierwszy od kilkunastu lat zakup tego typu wozów dla MZK. Przy czym - jak zaznacza - trzy nowoczesne przegubowe mercedesy, każdy wart ponad milion złotych, są już w Bielsku i lada dzień powinny pojawić się na miejskich ulicach. Kolejne trzy przegubowce tej firmy powinny dotrzeć do MZK w ciągu najbliższych dwóch, trzech miesięcy. Na zakup następnych czterech wozów tego typu ma być dopiero ogłoszony przetarg.
Nowe przegubowce mają powoli zastępować najbardziej wysłużone ikarusy. Bielskie MZK - jak mówi Krzysztof Knapik - nie zamierza bowiem rezygnować z tego typu bardzo pojemnych pojazdów. Wyjaśnia także, że choć stare ikarusy - MZK dysponuje jeszcze 41 takimi wozami - lata świetności mają już dawno za sobą, powinny jeszcze długo służyć pasażerom. A przynamniej te z nich, które są w dobrym stanie.
Zwłaszcza, że bielskie ikarusy przeszły w międzyczasie gruntowną modernizację i mimo tego, że może nie najlepiej się prezentują, w większości są w pełni sprawne. Poza tym - przyznaje Krzysztof Knapik - można je stosunkowo niewielkim kosztem na bieżąco remontować.
Tekst i foto: Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)
.jpg)
Artykuł wyświetlono 3960 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 25
niezarejestrowany -
Na liniach 27,26,5,małe autobusiki są niezbędne.Pamiętam wdzięczność mieszkańców gdy uruchomiono te linie.Oni nie zawsze mają internet w domu a często nie mają umiejętności posługiwania się komputerem więc nie napiszą nic w obronie MZK ani podziękowania radnym.Ale wiem,że proszą aby uruchomiono kursy linii 26 w soboty i w niedziele. a jeśli to możliwe zwiększenia liczby kursów w dni powszednie.
Jack
A może powrócić do trakcji tramwajowej, którę lekką ręką zlikwidowano eksploatując do granic dewastacji, zamiast unowocześniać, tworzyć nowe linie. Tylko nie róbcie błędu Krakowa z "szybkim tramwajem"- szybki polega na tym, że ma szybkę z przodu i szybkę z tyłu.
Bielszczanin
ja jestem ciekaw kto i kiedy beknie za zakup tych malutkich autobusików... Tanie na pewno nie były a są w tej chwili prawie w ogóle nieużywane po za weekendami w tygodniu jeżdżą puste z napisem szkolny jak dla mnie to kasa na te autobusy to kasa wydana w błoto... takich małych autobusików zostało zakupionych podajże 7 sztuk podejrzewam że zamiast tych 7 autobusów można byłoby kupić z 2 przegubowce albo 4 krótkie. A co do przetargu to pewnie na 100% wygra Mercedes... Bo Polskie Solarisy chyba nie są zbyt miło widziane w B-B. Dziwi mnie też fakt że do dnia dzisiejszego MZK na swojej stronie nie pochwaliło się nowymi autobusami
torreno
W artykule nie ma błędu, obecnie kupowane autobusy przegubowe są finansowane przez miasto. Autobusy kupione przez Unię Europejską dopiero przyjadą do Bielska, jak będzie znany zwycięzca przetargu na dostawę nowych wozów.
...
W artykule jest błąd MZK nie kupiła ani nie zamierza kupić żadnego autobusu! Wszystkie nowe autobusy są kupowane przede wszystkim za pieniądze z Unii Europejskiej a potem za pieniądze z miasta.
bb
@zaba i do wcześniejszego wpisu - przepis dot. wsiadania przednimi drzwiami to fikcja, do którego i tak nikt przy zdrowych zmysłach się nie dostosowywuje. Poza tym, czy faktycznie jesteście na tyle naiwni, iż sądzicie, że dzięki temu przepisowi tzw. "menele" naraz przestaną podróżować autobusami??? Nie tak dawno podróżowałem z takimi właśnie pasażerami (podpici, spożywali alkohol, zachowywali się głośno, wulgarnie a do tego dosyć agresywnie - jeden z nich już doskakiwał do młodego pasażera)...
niezarejestrowany -
@anna mountain -a czgo ty sobie nie życzysz: wszów czy menela? A kierowcy dobrze obserwują kto wsiada do autobusu i albo otwieraja wszystkie drzwi albo tylko przednie.
anna mountain
ja jechałam nim parę razy do szkoły i nie narzekam i prawda jest taka, że nie jeżdżą tylko nocą, a cały dzień, a nie jak ktoś zarzucał tylko w nocy,
anna mountain
zaba [2011-01-22 20:36]Wsiadanie przednimi drzwiami ma sens.Przynajmniej do autobusu nie wsiadaja zawszawieni menele.Przed wprowadzeniem tego zarządzenia wszy były wszechobecne.Pomijając to,że roznoszą choroby,to walka z nimi jest uciążliwa.Tutaj nie wystarczy mydło,woda i szampon a środki dezynfekcyjne nie są tanie bo trzeba odwszawiać całą rodzinę aby pozbyć się insektów.Dezynfekować ubrania,pościel a walka z wszawicą to nie jednorazowe działanie.
a co to za różnica czy "menel" (nie życzę ci żeby cie takie coś kiedyś spotkało w życiu) wsiada przednimi czy innymi drzwiami. Trochę szacunku!
zaba
Wsiadanie przednimi drzwiami ma sens.Przynajmniej do autobusu nie wsiadaja zawszawieni menele.Przed wprowadzeniem tego zarządzenia wszy były wszechobecne.Pomijając to,że roznoszą choroby,to walka z nimi jest uciążliwa.Tutaj nie wystarczy mydło,woda i szampon a środki dezynfekcyjne nie są tanie bo trzeba odwszawiać całą rodzinę aby pozbyć się insektów.Dezynfekować ubrania,pościel a walka z wszawicą to nie jednorazowe działanie.
dddd
a skąd mzk będzie miało pieniązki na nowe autobusy ?, jak połowa pasażerów jeździ na gape, a kierowcy nie widzą bądż unikają problemu.
pasażer2
Apel forumowicze i pasażerowie! zróbmy coś zacznijmy pisać do mediów niech w końcu zainteresują się tą degrengolada o nazwie rozkład jazdy!!! bo przecież nie trzeba skończyć jakiś specjalistycznych studiów i być magistrem żeby ułożyć rozkład jazdy w odpowiedni sposób! w nowoczesnej firmie zarządzający idą na korzyść klientowi, proste. W MZK jest odwrotnie! myślenie i zabieranie przykładów ze śląskich przewoźników tak jak robi to pan dyrektor wprowadzając zasadę wsiadania przednimi drzwiami ma sens wówczas gdy działa cały system odpowiednio! ciekaw jestem skąd pan dyrektor miał dane którymi chwalił się na radzie miejskiej podczas omawiania właśnie wspomnianej zasady z przednimi drzwiami? propaganda! nie jestem malkontentem ale to co się dzieje w MZK widać gołym okiem, a dodatkowo można też usłyszeć od pracowników - kierowców, jak "wspaniale" działa MZK. Pozdrawiam wszystkich marznących pasażerów którzy czekają na autobusy które jeżdzą stadami:]
mm
Zgadzam się z Moniką. Tory kolejowe lecą przez całe miasto z północy na południe i z zachodu na wschód. Nie potrafimy tego wykorzystać.
bb
O ile tabor MZK nie jest w sumie najgorszy (dzięki naszym pieniądzom pochodzącym z podatków i ewentualnie dotacjom zewn.), to całe przedsiębiorstwo pod dowództwem niejakiego Knapika, odstaje od rzeczywistości. Np. w Warszawie istnieje możliwość zakupu biletów okresowych przez internet, istnieje możliwość zakupu biletów wykorzystując elektroniczną kartę miejską, istnieje możliwość zakupu biletów jednorazowych przez tel. kom. oraz przez tzw. biletomaty. W Szwecji w autobusach miejskich montowane są punkty dostępowe do internetu. A u nas? Znikają kioski ruchu, a Knapik próbuje wdrożyć przepis nakazujący wsiadanie przednimi drzwiami!!! Wprost nie do pomyślenia, że ten człowiek tak długo siedzi na swoim stanowisku. Pewnie Krywult ocknie się, jak po raz kolejny B-B stanie się pośmiewiskiem w Polsce.
xenon
Dokładnie częstotliwość kursowania autobusów w Bielsku jest wyjątkowo kiepska, dodatkowo prawie standardem jest, że podjeżdżają 2-3 różne linie na raz, a później przez 20-30 minut nic nie jedzie. Tak jest od lat, MZK ma to gdzieś. Podobnie jest np. z biletami miesięcznymi, które obowiązują do 1 dnia do ostaniego dnia miesiąca. Dlaczego nie zrobić jak w wielu miastach, że bilet można kupić od dowolnego dnia np. od 15 do 14 następnego miesiąca. Dzięki czemu pasażerowie mogą lepiej dostosować zakup do swoich potrzeb, a w kasach nie ma spiętrzenia kolejek w okolicach 1 dnia miesiąca.
widziałem
Przestańcie jęczeć!!!!!A co mają powiedzieć pasażerowie bielskiego PKS-u.Tam dopiero jest porażka może nie ma takiego tłoku ale "sprzęt" tylko powinien dojechać do huty stali.
mam miesieczny od 10lat
Widziałem ten autobus około godziny 22, jechal z nr 6, było w nim 8 osób. Tego samego dnia rano (około 8:30) w "krótkiej" 11stce nie było miejsc stojących, więc co z tego, że są nowe autobusy jak intelygenci z MZK poszczają je po nocach?
Addi
ja tam jak czekam na autobus to bardziej wolę krótki żeby przyjechał niż te przegubowce. W krótkich nowoczesnych przynajmniej jest ciepło a nie tak jak w tych długich.

Klauzula informacyjna ›