Zgoda na trudny budżet
Dzisiejsza debata budżetowa w Radzie Miejskiej będzie tak naprawdę pierwszą merytoryczną konfrontacją między klubami na posiedzeniu plenarnym w tej kadencji bielskiego samorządu. Z projektu przyszłorocznego budżetu wypadło wiele inwestycji zapisanych wcześniej w planach wieloletnich. Mimo to, zapowiada się spokojna sesja, podczas której kluby poprą budżet przygotowany przez prezydenta Krywulta.
Nikt, kto zna się na sprawach budżetowych nie ma wątpliwości, że przyszły rok będzie trudny dla finansów Bielska-Białej (o założeniach budżetu pisaliśmy w artykule Ratują co się da). Radni, z którymi rozmawialiśmy o planie finansowym miasta na rok 2011, definiują uchwałę budżetową jako „trudną”, „bardzo napiętą” lub „ostrożną”. Najogólniej rzecz ujmując, zakłada ona dochody miasta w wysokości prawie 677 mln zł i wydatki na poziomie nieco ponad 730 mln zł, co oznacza deficyt w wysokości ponad 54 mln zł.
Deficyt ma zostać sfinansowany z kredytów bankowych. Według planu, miasto zadłuży się na kolejne 84 mln zł. Na koniec przyszłego roku dług publiczny sięgnie kwoty 318 mln zł, by w roku 2014 zbliżyć się do współczynnika bezpieczeństwa opisanego w ustawie o finansach publicznych. Ten niewesoły wniosek wynika z wieloletniej prognozy finansowej miasta do roku 2032, która w formie uchwały będzie dziś głosowana wraz z budżetem miasta.
- Już w latach 2009 i 2010 konieczne było uzupełnienie środków własnych kredytem bankowym, ponieważ realizacja zaplanowanych w poszczególnych działach budżetu zadań przekraczała możliwości dochodowe miasta - czytamy w projekcie budżetu Bielska-Białej na rok 2011.
Twórcy uchwały budżetowej nie ukrywają, że ze względu na konieczność obsługi obecnego zadłużenia nie było możliwe uwzględnienie w planie wszystkich potrzebnych i ważnych inwestycji. Przyszłoroczne dochody miasta mają być zaledwie o niecałe 3 proc. wyższe od tegorocznych. W znacznie szybszym tempie rosną natomiast koszty utrzymania miasta, co wynika głównie ze wzrostu wydatków gminy na oświatę. Nadal jednak z górą co czwarta wydana przez miasto złotówka przeznaczona będzie na inwestycje.
W roku 2011 na realizację zadań inwestycyjnych zaplanowano łącznie prawie 185 mln zł. Bezwzględny priorytet otrzymały inwestycje kontynuowane, których z różnych powodów nie można zatrzymać, oraz budowy współfinansowane z dotacji UE. W toku debaty na projektem budżetu w komisjach prezydent Jacek Krywult przedstawił radnym obszerną listę inwestycji, których realizacja została czasowo zawieszona. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, na później odłożono m.in. budowę ul. Nowopiekarskiej oraz mostu na Białej w rejonie ul. PCK.
- Prezydent zaakceptował wszystkie główne wnioski naszej komisji - poinformował nas przewodniczący komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego Roman Matyja. - Po wielogodzinnej debacie stwierdziliśmy, że będziemy głosować za uchwaleniem budżetu oraz prognozy finansowej. W naszej komisji budżet przyjęliśmy przy jednym głosie wstrzymującym, a prognozę - jednogłośnie.
Podobny był rozkład głosów w komisji gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska. Komisja opowiedziała się za przyjęciem uchwały w wersji proponowanej przez prezydenta. Wątpliwości co do niektórych zapisów miała tylko Grażyna Staniszewska, ale przewodniczący komisji, Marek Podolski przekonuje, że wynikały one raczej z braku doświadczenia radnej w pracy na poziomie samorządu.
Radny Podolski chwali projekt uchwały budżetowej. - Jest to ostrożny, lecz mimo wszystko, mocno rozwojowy plan finansowy - podkreśla przewodniczący komisji. - Ani Polska, ani nasze miasto nie są „zieloną wyspą”. Gmina odczuwa skutki kryzysu gospodarczego w kraju. Będzie to sukces prezydenta Krywulta, jeśli budżet zostanie zrealizowany.
Projekt uchwały zakłada możliwość wprowadzania korekt w toku jej bieżącej realizacji, zarówno po stronie wydatków, jak dochodów. Zmiany wynikać mogą np. z analizy uwarunkowań makroekonomicznych i sytuacji finansowej miasta. Dlatego nie można wykluczyć, że plan zostanie uzupełniony o dodatkową inwestycję, gdyż otrzymamy na nią dotacje z UE. W budżecie bowiem zapisano wyłącznie te środki europejskie, na które mamy gwarancje w postaci zawartych umów.
W tej sytuacji wygląda na to, że dzisiejsze głosowanie nad budżetem będzie w zasadzie formalnością. Wczoraj wieczorem projekt uchwały uzyskał rekomendację klubu PiS. Klub PO też będzie „za”. - Prezydent uwzględnił nasze wnioski w sprawie zmian w projekcie - powiedział nam radny Jarosław Klimaszewski.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2579 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
Kaz
Chciałbym przypomnieć że w tym trudnym budżecie są pieniądze na pas na lotnisku. Więc chyba tak źle nie jest.
YoGi!!!
POdolski..hahaha....tak jak banda jenu POdobnych...tylko stołki grzeja.
Miron
Jak to dobrze że jest radny Podolski - osoba wybitna, wykształcony, doświadczony samorządowiec - członek partii dzięki której pogrążamy się w coraz większym dobrobycie i mamy coraz to niższe podatki! Wiwat!!!
marco
rodowicz?chyba w radiu ci zaśpiewa baranku boży...
bryk
Rodowicz zaśpiewa na sylwestra i dostanie 250.000 zl , a inni wykonawcy podobna sumę . Tego w najbogatszych krajach nie ma .
pusia
sytuacja przypomina mi historię o pięciu rozbitkach na morzu.nie ma co jeść,nie ma co pić.zapada trudna decyzja-trzeba kogoś zjeść.najlepiej tego kto nie ma siły wiosłować.....
100% BB
Jeżeli w latach 2014-20 mają do Polski spłynąc kolejne środki z UE, jezeli to oczywiście prawda, że bedzie kolejna transza dla Polski i samorządów to trzeba ładowac akumulatory już teraz pod kolejną transze pieniedzy z UE. A inwestycje na poziomie 25-26% w mieście były w latach 2006-08 wiec nie wiem czy to jest taki ostrożny budżet, dla mnie normalny gwarantujący, że za ponad rok kredyt będzie niewielki albo nie będzie potrzeby jego zaciągania!

Klauzula informacyjna ›