Szczotka ściąga gwiazdy
Statystyczny bielszczanin raz w roku bierze udział w imprezach organizowanych przez Bielskie Centrum Kultury. To duży sukces frekwencyjny publicznej placówki upowszechniania kultury. Gdyby nie mecenat miasta i wsparcie sponsorów, bilety na występy światowych i krajowych gwiazd byłyby znacznie droższe.
Co roku w koncertach organizowanych przez BCK uczestniczy ok.200 tys. osób. Są w tej grupie wychowankowie domów dziecka oraz osoby gorzej sytuowane, którym udaje się przeżyć od pierwszego do pierwszego wyłącznie dzięki opiece społecznej. Publiczność z tych środowisk wchodzi na niektóre imprezy za darmo lub za symboliczną opłatą. Natomiast dzięki miejskiemu programowi „Rodzina+” osoby z rodzin wielodzietnych kupują bilety za pół ceny.
Cztery festiwale
Jako instytucja samorządowa, BCK otrzymuje z kasy miasta niespełna 4,5 mln zł rocznie. Dodatkowe 3 mln zł zarabia na własnej działalności menedżerskiej. Budżet ów nie pozwala ściągać co tydzień wielkich gwiazd światowego showbiznesu, ale każdego roku kilka bielskich koncertów urasta do rangi największych imprez kulturalnych w południowej części kraju.
Dyrektor BCK Władysław Szczotka ocenia, że w mijającym roku na miano wydarzenia kulturalnego o znaczeniu ponadregionalnym zasłużyły na pewno trzy koncerty: gitarzysty flamenco Paco de Lucia, pianisty Ivo Pogorelicia oraz gitarzysty jazzowego Ala di Meoli (20 grudnia w BCK). Największą tegoroczną imprezą biletowaną był występ Paco z zespołem na terenie ATH, na który przyszło ponad 2,5 tys. osób. Natomiast największym sukcesem frekwencyjnym była inauguracja Dni Bielska-Białej. Szacuje się, że koncertowi gwiazd krajowej piosenki na placu Ratuszowym przysłuchiwało się ok.10 tys. osób.
Plany na przyszły rok nie są gorsze. Wizytówką BCK są cztery festiwale. Szczególnie imponująco zapowiada się festiwal muzyki sakralnej, na którym wystąpi znakomity gitarzysta Paco Peña ze spektaklem Misa Flamenca. Jest to utwór skomponowany w porządku mszy katolickiej, w którym teksty liturgiczne śpiewane są w formie flamenco z towarzyszeniem czterech gitar i czterech pieśniarzy. Na kwietniowym Festiwalu Muzyki Sakralnej usłyszymy też wybitną amerykańską sopranistkę Gwendolyn Bradley, która w przeszłości śpiewała m.in. pod dyrekcją Zubina Mehty i Mścisława Rostropowicza. Z Petersburga przyjedzie duży chór prawosławny.
Legendy jazzu
Gwiazdą Festiwalu Kompozytorów Polskich będzie członek Amerykańskiej Akademii Filmowej, kompozytor, autor ścieżki dźwiękowej do ponad 50 filmów - Jan A.P. Kaczmarek. Laureat Oscara za muzykę do filmu Marzyciel z Johnnym Deppem i Dustinem Hoffmanem, od ponad 20 lat mieszka na stałe w Los Angeles. W Bielsku-Białej zagra osobiście na fortepianie. W kościele w Aleksandrowicach nastąpi wykonanie III Symfonii Henryka M. Góreckiego, który tuż przed śmiercią zaakceptował program tegorocznego festiwalu. Być może orkiestrą będzie dyrygował Krzysztof Penderecki.
Pod koniec czerwca na terenie ATH wystąpi Basia Trzetrzelewska. W latach 70. śpiewała w Alibabkach oraz z zespołem Perfect, a po wyjeździe do USA podbiła amerykański rynek muzyczny. Nagrała dotąd 11 albumów, z których część uzyskała status platynowych płyt w Azji i Ameryce. W listopadzie pierwszy raz do Bielska-Białej przyjedzie amerykański gitarzysta jazzowy Pat Metheny, który był swego czasu najmłodszym wykładowcą w Berklee College of Music w Bostonie. Zdobywca 17 nagród Grammy nagrał kilkadziesiąt albumów, w tym Upojenie z udziałem Anny Marii Jopek.
Na 9. Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej wystąpi legenda free jazzu - pianista Cecil Taylor. Absolwent konserwatorium bostońskiego, obok Milesa Daviesa i Ornette’a Colemana jest uznawany za największego rewolucjonistę w historii muzyki jazzowej. Taylor miał przyjechać do Bielska-Białej w ub.r., lecz w ostatniej chwili odwołał koncert. Publiczność (i menedżerowie) wiele wybaczają gwiazdom tej wielkości. Tym bardziej, że pianista podobno znów bardzo chce przyjechać do nas i nawet przygotowuje specjalny program na bielski koncert.
Tańsze bilety
Efektownie zapowiada się program artystyczny z okazji przyszłorocznych Dni Bielska-Białej. Dla starszych melomanów zaśpiewają m.in. Trubadurzy, Janusz Laskowski i Ewa Śnieżanka. Koncert gwiazd muzyki lat 60. i 70. poprowadzą Jacek Borkowski i Zofia Czernicka. W plenerze wystąpią również grupa Raz, Dwa, Trzy oraz Maciej Maleńczuk z zespołem. Na benefisie Cezarego Pazury zobaczymy znanych artystów kabaretowych.
W przyszłym roku do stolicy Podbeskidzia wybierają się ponadto m.in.: Helena Vondráčková z orkiestrą Gustawa Broma, Beata Rybotycka, Krzysztof Tyniec, Robert Janowski, Krzysztof Piasecki, Grzegorz Turnau, Edyta Górniak, Marcin Wyrostek, Czesław Mozil (Śpiewa), Robert Gawliński, Grażyna Brodzińska, kabaret Ani Mru Mru, Kroke i Maja Sikorowska.
Repertuar BCK jest z roku na rok coraz bardziej atrakcyjny, o czym świadczy rosnąca liczba widzów przyjeżdżających na koncerty z innych miast. - Coraz częściej bielszczanie odchodzą od kasy z kwitkiem, gdyż zbyt późno zgłosili się po kupno biletów - mówi dyrektor Szczotka. Bilety na bielskie imprezy są z reguły tańsze niż u organizatorów w innych częściach kraju. Np. wejściówka na koncert Ala di Meoli kosztuje 100 zł tylko dlatego, że przyjazd artysty do Bielska-Białej sfinansował Fiat. Gdyby nie sponsor, za bilet trzeba byłoby zapłacić nawet dwa razy więcej.
A o bilet może być bielszczanom w przyszłym roku jeszcze trudniej, gdyż BCK zamierza wprowadzić nowoczesny system sprzedaży za pośrednictwem swojej strony internetowej. Dzięki niemu bilet na bielską imprezę będzie można zamówić np. z Londynu i uregulować należność przy pomocy karty kredytowej.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2535 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 10
Robbbo
Zapomniano napisać o koncercie Pendragon, który zaplanowany jest na kwiecień.
Bielszczanka
A Urszuli Dudziak nikt nie zaprosi czy nas nie stać czy co?
M.Klimczak
W Bielsku to grało się tylko w zamkowej lub w Rykowisku a Szczotka nam zarabiać nie dawał...
muzyk
Szczotka musi mieć na każdym muzyku interes i tak od lat to samo Bielscy muzycy są omijani...
nazar
nie, już nie mogę. czy w Bielsku mieszkają ludzie tylko po 40?? dlaczego Szczotka sprowadza "gwiazdy" minionych lat?a muzyka rockowa, trochę cięższa już nie istnieje? ręcę opadają. od lat to samo:(
jerzy
koleś a ty pracujesz za darmo?jak mają wyniki to powinno się ich odpowiednio premiować.sam pewnie nigdy na premie nie zasłużyłeś...weź się do roboty zamiast zazdrościc innym sukcesów zawodowych
Jack
Za darmo tego nie robi, nie wspomnę o sowitych premiach :)))
olo
4,5 mln z miasta z czego pewnie ok. mln z przeznaczeniem na pensje ;-)

Klauzula informacyjna ›