Dziś o północy rozpocznie się cisza wyborcza. Potrwa do zamknięcia lokali wyborczych w niedzielę. W toku kampanii poprzedzającej elekcję władz samorządowych opublikowaliśmy cykl artykułów, które w szczegółach odnosiły się do programów osób startujących w tych wyborach oraz problemów naszego miasta. Ufam, że wszyscy spotkamy się przy urnach wyborczych. Od głosu każdego z nas zależy przyszłość Bielska-Białej i każdego z nas z osobna.
 
Odkąd ponad 20 lat temu Polacy odzyskali suwerenność, wybory samorządowe są w naszym kraju najmniej popularną formą udziału w demokracji. Wedle statystyk frekwencji, do urn nie idzie wtedy nawet połowa uprawnionych do głosowania. Większość Polaków uważa, że są to wybory drugiej kategorii. Najchętniej wybieramy prezydenta RP i parlamentarzystów. Samorządy zaś znajdują się na samym końcu tej społecznej hierarchii wartości.
 
Jest to na wskroś błędny pogląd. Wybory samorządowe najpełniej ucieleśniają demokrację na szczeblu lokalnym. Dzięki wyborom radnych oraz bezpośredniemu wyborowi prezydenta mamy realny wpływ na to, co dzieje się w mieście, na osiedlu lub na ulicy, przy której mieszkamy. To Rada Miejska i prezydent miasta decydują o tym, w jakich warunkach będą uczyć się nasze dzieci, o wielkości opłat lokalnych, o sposobach zachęcania przedsiębiorców do inwestowania w miejscowy przemysł, handel i usługi. Od tego zależą miejsca pracy i poziom życia obywateli. Im więcej wiemy o programach wyborczych poszczególnych kandydatów, tym lepszych będziemy mieli przedstawicieli w Ratuszu w nowej kadencji samorządu.
 
Aby ułatwić Czytelnikom dokonanie właściwego wyboru, od końca sierpnia publikowaliśmy artykuły omawiające programy i poglądy kandydatów na prezydenta oraz radnych. W innych tekstach recenzowaliśmy ich konkretne pomysły na rozwój miasta. W kampanii wyborczej oraz w okresie bezpośrednio ją poprzedzającym ukazało się łącznie kilkanaście obszernych artykułów analitycznych. Towarzyszyła im ożywiona dyskusja internautów. Teksty miały rekordową ilość otwarć.
 
Wybór nie jest łatwy. Grażyna Staniszewska ma za sobą wiele lat pracy dla Polski i Bielska-Białej. Najpierw w strukturach tzw. pierwszej Solidarności, a następnie w roli parlamentarzystki na Wiejskiej oraz eurodeputowanej w Brukseli. Stanisław Pięta sprawnie kieruje strukturami PiS w mieście, w przeszłości był radnym, a obecnie aktywnie reprezentuje Bielsko-Białą w Sejmie. Natomiast rekomendowany przez PO Krzysztof Michalski jest doświadczonym menedżerem, który potrafi kierować dużymi zespołami ludzkimi oraz zarządzać miliardowym majątkiem.
 
Michalski jako jedyny w tym gronie nie jest rodowitym bielszczaninem. Na swoją małą Ojczyznę wybrał Bielsko-Białą spośród wielu miast, w których mógł się osiedlić, by robić karierę dzięki doskonałemu wykształceniu i doświadczeniu w pracy dla wiodących firm krajowych i zagranicznych. Podobnie jak tysiące osób, które świadomie osiedliły się w stolicy Podbeskidzia na dobre i na złe, jest bielskim patriotą z wyboru.
 
Najmniej pisaliśmy o obecnym prezydencie. Ze strony internetowej jego komitetu wyborczego wiemy, że Jacek Krywult akcentuje przede wszystkim potrzebę dokończenia rozpoczętych inwestycji drogowych oraz budowy kanalizacji w dzielnicach peryferyjnych, stadionu miejskiego i składowiska odpadów, modernizacji elektrociepłowni, zagospodarowania stoków Dębowca, rewitalizacji Parku Słowackiego, przebudowy Bulwarów Straceńskich. Prezydent chce budowy parkingów wielopoziomowych na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego oraz sali koncertowej „z prawdziwego zdarzenia”.
 
Redagując cykl poświęcony kandydatom na prezydenta miasta, ubiegaliśmy się o wypowiedź bądź komentarz Jacka Krywulta na temat jego wizji rozwoju Bielska-Białej. Bez odpowiedzi pozostały wszystkie nasze prośby skierowane tak do komitetu wyborczego, jak biura prasowego Ratusza. Kandydat na prezydenta nie ma ustawowego obowiązku udzielania informacji mediom. Ignorowanie gazety internetowej o identycznym statusie prawnym jak gazety drukowane trzeba jednak odbierać jako akt arogancji wobec ponad 200 tys. czytelników, którzy w ciągu miesiąca odwiedzają nasze strony. Znaczna ich część pójdzie w niedzielę do urn wyborczych.
  
Wybierzmy w niedzielę Bielsku-Białej najlepszych radnych i najlepszego prezydenta. Im więcej z nas odda swój głos, tym lepszą legitymację do rządzenia będą mieli nasi przedstawiciele w samorządzie. Pamiętajmy, nieobecni nie mają nigdy racji!
 
Robert Kowal