Mówią o nim: zamordysta
Rozmowa z trenerem siatkarek BKS Aluprof, Grzegorzem Wagnerem
Jakby Pan scharakteryzował siebie jako szkoleniowca? Mówi się, że jest Pan surowy i wymagający wobec swoich podopiecznych…
- To jest wszystko kwestia punktu widzenia. Grupa powinna współdziałać na pewnych zasadach i tych zasad powinno się przestrzegać. Może to jawić się jako „zamordyzm”, a ja uważam, że proste i jasne zasady współdziałania są istotne, bo później to wszystko wychodzi na boisku. Generalnie lubię mieć porządek w drużynie. Jeśli ktoś nie stosuje się do tych zasad, to musi ponieść konsekwencje. Do tej pory jednak nie musiałem się uciekać do karania swoich zawodników czy zawodniczek.
Miały różne opinie
Ma Pan dwóch synów, którzy kontynuują rodzinne tradycje siatkarskie. Jak im się wiedzie?
- Starszy skoncentrował się na pracy statystyka w Jadarze Radom. Młodszy ma 17 lat i gra w Treflu Gdańsk. Zobaczymy, papiery na granie w siatkówkę ma. Córka ma siedem lat i jeszcze wszystko przed nią.
Miał Pan inne propozycje objęcia pracy szkoleniowej zanim przyszedł Pan do Bielska-Białej?
- Z działaczami BKS flirtowaliśmy od dwóch lat. Przyszedł taki moment, że obie strony powiedziały „tak”. Miałem pewne propozycje, ale ta z BKS była najbardziej konkretna. Poza tym, trenować mistrza Polski, to zaszczyt.
Wcześniej współpracował Pan z Jerzym Matlakiem przy prowadzeniu kobiecej drużyny. Jak trenuje się bialanki?
- To prawda, miałem taką przygodę w Łodzi. Pomagałem wtedy Jurkowi. Nie grałem rok w siatkówkę, a w ŁKS występowała moja żona. A jeśli chodzi o BKS, to na razie jestem mile zaskoczony. Dziewczyny miały różne opinie na mój temat. Po tych kilku miesiącach współpracy chyba jednak przekonały się, że idą do przodu. Uwierzyły, że to co robią przynosi dobre efekty.
Światowa półka jest za droga
Czy sztab szkoleniowy i zarząd klubu uzgodniły stanowisko co do celów na nadchodzący sezon?
- Po pierwsze, chcemy w końcu wyjść z grupy Ligi Mistrzyń. Po drugie, być w finale Pucharu Polski, a po trzecie - walczyć w finale ligi. W tym roku liga jest naprawdę mocna i bardzo wyrównana. Zrealizowanie tych celów nie będzie łatwe, ale jest realne.
Co będzie siłą BKS? Kolektyw czy raczej indywidualne umiejętności liderek zespołu?
- Wszystkie te czynniki będą decydować. Przede wszystkim mamy szeroki i wyrównany skład. Będę chciał korzystać ze wszystkich dziewczyn, bo kalendarz gier mamy mocno napięty. Naszym największym atutem powinno być jednak zgranie, bo dziewczyny grają ze sobą już kilka lat. Dodatkowym plusem jest to, że nowe zawodniczki dosyć szybko się zaaklimatyzowały. Więcej szans będą na pewno dostawać Anna Kaczmar i Iwona Waligóra, które w ostatnich turniejach pokazały, że w siatkówkę potrafią grać.
Jest Pan w pełni zadowolony z przedsezonowych ruchów kadrowych czy liczył Pan na coś więcej?
- Najważniejsze, że udało się zatrzymać trzon zespołu. Wszystkie trzy nowe zawodniczki nam się przydadzą. Asia Frąckowiak i Gabriela Wojtowicz są gotowe do gry, a Ania Podolec już niedługo powinna powrócić do pełnej dyspozycji po ciężkich kontuzjach, jakie ją dotykały w ostatnim czasie. Oczywiście, można było kupić najlepsze zawodniczki na świecie, ale trzeba mieć na to pieniądze, a nas na nie po prostu nie stać.
Szkoda porażek w Japonii
Wspominał Pan kiedyś, że będziecie wnikliwie śledzić mistrzostwa świata w Japonii w kontekście ewentualnych wzmocnień. Czy ta koncepcja nadal jest aktualna?
- Taka ewentualność była rozpatrywana jeszcze przed zatrudnieniem Podolec. Teraz temat jest nieaktualny.
W okresie przygotowawczym BKS wygrał dwa turnieje towarzyskie. Z drugiej strony jednak nie miał Pan do dyspozycji reprezentantek kraju, Anny Werblińskiej i Bereniki Okuniewskiej. Czy absencje nie wpłynęły negatywnie na drużynę?
- Wyniki pokazują, że aż tak źle nie wpłynęły. Okres do rozpoczęcia ligi był w tym sezonie długi, ale dla nas to dobrze, bo mieliśmy czas, żeby dopracować niektóre elementy. Sporo trenowaliśmy na siłowni, a efekty widać już teraz. Nigdzie nie wyjeżdżaliśmy na obozy, bo wszystko co nam było potrzebne, mieliśmy na miejscu. Jeśli chodzi o reprezentantki kraju, to i tak mamy mniejszy ból głowy niż Muszynianka czy Organika Łódź. Taki jest system rozgrywek i trzeba się z tym liczyć.
Naszym siatkarkom nienajlepiej wiedzie się w Japonii. Jakie szanse mają Polki w tym turnieju?
- Turniej się jeszcze nie zakończył, więc trudno o konkretne wnioski. Szkoda, że awansowaliśmy z dwoma porażkami na koncie, bo dalszy etap mistrzostw będzie trudny dla Polek. Jeśli nie uda się awansować do najlepszej czwórki, to dziewczyny będą musiały zrobić wszystko, żeby wejść do ósemki. Taki był cel minimum na ten turniej. Szkoda porażek. Mieliśmy naprawdę korzystną drabinkę. Japonki i Serbki były w naszym zasięgu. Ale nie można jeszcze przekreślać szans naszej reprezentacji.
Trudny czas dla kadry
W ostatnim turnieju we Włoszech męska reprezentacja spisała się kiepsko i pracę stracił Daniel Castellani. Czy była to słuszna decyzja zarządu PZPS?
- Na pewno nie była łatwa. Rozumiem, że turniej mógł nie wyjść, ale poniżej jakiegoś poziomu zejść nie można. Życie pokaże, czy to była słuszna decyzja. Wiem jedno. Z podobnym wynikiem w turnieju tej rangi nie miałby po co wracać do kraju każdy polski trener. Tak to jest na naszym podwórku, że mamy kompleks samych siebie. Inaczej oceniamy naszych szkoleniowców, a inaczej zagranicznych.
Media wymieniają Pana jako jednego z kandydatów do objęcia schedy po Castellanim. Co zmieniłby Pan w reprezentacji, aby znów trafiła na właściwe tory?
- Jak na razie nie zostały określone zasady wyboru nowego trenera kadry. Także gdybanie nie ma sensu.
Gdyby jednak teraz zadzwonił do Pana telefon i musiałby Pan podjąć natychmiastową decyzję, to jaka byłaby odpowiedź ?
- Po medialnej nagonce, nie jest to łatwy czas na objęcie kadry. Ale objęcie reprezentacji jest ogromną nobilitacją dla każdego trenera i każdy do tego dąży.
Rozmawiał: Paweł Hetnał
Artykuł wyświetlono 1920 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
oskar
wszyscy na mecz pilkarzy BKSu we czwartek g 13 zakonczenie rundy jesiennej u siebie pilkarzy BKSu mecz z Bogdanowicami ZAPRASZAMY
BKS Stal
www . img831.imageshack . us/f/bksstal . jpg/Wszyscy na mecz ; )!
kibice
nie dla siatkowki w BKSie kto wesprze pilkarzy BKSu

Klauzula informacyjna ›