Cuchnący problem niekompetencji
Podczas majowej powodzi przeżyli piekło bielszczanie mieszkający w Mikuszowicach Krakowskich, których domy sąsiadują z placem budowy obwodnicy. Już wtedy nie można było ustalić winnego ich tragedii. Wkrótce miało się jednak okazać, że był to dopiero początek drogi przez mękę.
Kiedy 16 maja odwiedziliśmy mieszkańców ul. Kolejowej, do ich domów wlewała się woda, której nie była w stanie odprowadzić kanalizacja wadliwie zbudowana przez wykonawców obwodnicy. Na Podbeskidziu była wtedy powódź i wydawało się, że po zejściu wielkiej wody sytuacja powróci do normy. Pół roku po tych tragicznych dla całej Polski wydarzeniach okazuje się jednak, że był to zaledwie początek drogi przez mękę.
Mieszkańcy chcą koordynatora
Mieszkańcy ulic Kolejowej i Kusia już wcześniej mieli kłopoty związane z uciążliwym sąsiedztwem budowy. Potem było tylko gorzej. Dziś, oprócz fatalnie wykonanego odwodnienia terenu, woda w studniach jest zanieczyszczona, a w wielu domach po prostu jej nie ma. Zmorą mieszkańców są pękające fundamenty oraz nocny hałas na budowie.
O problemach mieszkańców okolicy wie m.in. miejscowy radny Klaudiusz Komor. - Zasypane zostały trzy z czterech potoków odprowadzających wodę z tego terenu. Ludzie skarżą się, że inwestor nie opróżnił szamb, przez co potok zanieczyszczony jest szlamem i błotem. Miasto i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odbijają piłeczkę. Dlatego mieszkańcy chcieliby, aby powołano koordynatora, który zająłby się sprawą i znalazł jakieś rozwiązanie.
Ale prezydent Jacek Krywult jest przekonany, że koordynator nie jest potrzebny, gdyż nad sprawą czuwa Krzysztof Rogala z MZD. Podkreśla, że jest to duża inwestycja, stąd pewne problemy są nieuniknione. Prezydent zaznacza, że odbyły się już dziesiątki spotkań z mieszkańcami i nie ukrywa rozczarowania, że media piszą tylko o tym co złe. Zapomniały np., że SP 24 w Mikuszowicach została wyposażona w netbooki.
Informacją o rzekomych spotkaniach zaskoczeni są mieszkańcy ul. Kolejowej. - Gdzie, kiedy, kto i z kim się spotykał? - pyta Edward Tolarczyk. - Pan Juszczyk przyjechał do nas w lakierkach, gdy woda wlewała się nam do domów. Radny Michalski uciekł, kiedy nie tak dawno pojawiła się telewizja i zapytała, co zrobił w tej sprawie. Oni potrzebują nas tylko przed wyborami, a na co dzień nikt nie chce nam pomóc. Tolarczykom do dzisiaj nie wypłacono odszkodowania za straty powstałe podczas powodzi. Rzeczoznawca ubezpieczyciela wykonawcy wycenił bowiem szkody na… 1390 zł. Tymczasem odszkodowania wypłacane są od 3 tys. zł wzwyż.
Fekalia zalewają Mikuszowice
Jednym z wielu zaniedbań inwestora (lub wykonawcy) było nieopróżnienie szamb, które znajdowały się przy domach wyburzonych pod budowę obwodnicy. Mieszkańcy Mikuszowic mówią, że chodzi o 33 budynki. Żaden z nich nie miał kanalizacji! Oznacza to, że fekalia z 33 nieopróżnionych szamb przedostały się do gruntu i wód.
Sąsiad pana Tolarczyka, Czesław Urbańczyk wysłał już dziesiątki pism do miasta, wykonawcy i inwestora. Każdy twierdzi, że odpowiedzialny jest kto inny. Tymczasem schorowany pan Czesław pozbawiony jest wody, gdyż obie jego studnie są zanieczyszczone. Firma Mosty-Łódź oraz wykonawca Hermann Kirchner odpowiadają, że nie mają nic wspólnego ze stanem wody w studniach mieszkańców ul. Kolejowej i odsyłają w tej sprawie do kompetentnych organów. Rafał Kunz, kierownik finansowy z Kirchnera wyjaśnił nam, że z pytaniami należy zwracać się do inwestora, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Niestety, rzeczniczka GDDKiA nie znalazła wczoraj dla nas wolnej chwili. Podczas wcześniejszych rozmów podkreślała jednak, że tak naprawdę nie jest to problem GDDKiA, lecz… wykonawcy.
- Żyć się odechciewa - mówi Zofia Tolarczyk. - Już nie wiemy, co robić. Dorota Marzyńska, rzeczniczka katowickiego oddziału GDDKiA zapewnia we wszystkich mediach, że prace prowadzone są do godz. 22, a nam całą noc nad głowami się tłuką! Wystarczy zapytać policję, ile razy byli tu wzywani. Druga rzecz, AQUA będzie nam dostarczała wodę pitną tylko do końca roku, a co potem? Kolejna sprawa, pojawiają się pęknięcia na ścianach naszego domu! Wie pani co nam powiedzieli? Że na własny koszt mamy zatrudnić rzeczoznawcę, który oceni sytuację.
Tolarczykowie żalą się, że próbowali wzywać na pomoc prezesa Klubu Gaja Jacka Bożka, żeby pokazać mu, że w potoku pływają śnięte ryby, potrute przez fekalia i chemikalia z budowy. - Powiedział, że go to nie interesuje.
Z willi pod most
Pełnomocnik prezydenta, Henryk Juszczyk przyznaje, że problem jest poważny. Zaznacza, że na jego minimalizację miasto przeznaczyło kilkaset tysięcy złotych, m.in. na oczyszczenie koryta potoków Matus i Młynówka. Ale nie może wydać kolejnych kilku milionów - a tyle trzeba - żeby sprawę rozwiązać. - Jesteśmy w sporze z GDDKiA. Rury, które zamontowali nie są w stanie pomieścić większej ilości wody.
Mieszkańcy Mikuszowic mówią, że coś wprawdzie przy potoku robiono, lecz prace wykonano na „odczepnego”. - Gdyby tu mieszkał któryś radny albo prezydent, to sprawę na pewno dałoby się załatwić - żali się Tolorczyk, a jego żona dodaje: - Ktoś mi powiedział, że mieszkam w dzielnicy willowej, a ja obecnie pod mostem mieszkam! Dosłownie! W dodatku nie mam czystej wody. Willowe zostały tylko podatki. Wartość gruntu spadła.
xxx
Z ostatniej chwili: Już po opublikowaniu tego artykułu głos w sprawie zabrała rzeczniczka katowickiego oddziału GDDKiA, Dorota Marzyńska. „Zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym - wyjaśnia w piśmie skierowanym do naszej redakcji -przebudowywane są elementy infrastruktury kolidujące z nowobudowaną droga. Ciek Matus znajduje się poza terenem budowy i nie jest w naszych kompetencjach jako inwestora budowy Północno-Wschodniej Obwodowej Bielska-Białej.
W zakresie kolizji cieku z prowadzoną budową zostanie on uregulowany na odcinkach poprzecznego przekraczania przez S-69 zgodnie z zapisami w wydanych Decyzjach Wodnoprawnych. W pozostałej części ciek Matus jest zabudowany w sposób niekontrolowany - przez właścicieli nieruchomości przez które przebiega, co przyczynia się do podtapiania ich nieruchomości. Żaden potok nie został zasypany, gdyż nie pozwalają na to Decyzje Wodnoprawne.
Woda w studniach nie nadaje się do spożycia ze względu na występowanie w niej bakterii coli, co może świadczyć o istnieniu nieszczelnych szamb w tym rejonie. Przygotowując teren pod budowę obwodnicy, wykonawca z należytą starannością i dokładnością wykonał prace przygotowawcze, w tym również opróżnianie wcześniej istniejących szamb - nie da się wszakże zlikwidować szamba bez uprzedniego opróżnienia”.
Dorota Marzyńska podkreśla, że wszelkie roszczenia - np. w związku zalewaniem - mieszkańcy Mikuszowic mogą kierować do wykonawcy inwestycji. Rzeczniczka twierdzi, że wykonawca odpowiada za teren budowy od momentu przekazania placu budowy do zakończenia prac.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 3758 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 17
bielszczanin
Magdalena Kóska, w niezłym szambie pracujesz. tyle lat nauki na marne....
kubol
gjm - obwodnica to nie zasługa Prezydenta ( ale pierwszy zapewnie przylecialby przecinać wstęge ), tylko krajowa inwestycja GDDKiA - winą Ratusza jest brak zaangażwania w obronę mieszkańcow w konflikcie z Inwestorem i jego Wykonawcą - chłopaki ograniczają sie tylko do wizyt na placu boju żeby, potem wymienić się pisemkami i mieć sprawę z głowy
7518
aha, fajnie, że dopuszczono do sytuacji, w której ludzie w XXI wieku są pozbawieni czystej wody i narażeni na zakażenie E.Coli, ale ich dzieci mają NETBOOKI. WOW. To zupełnie rozwiązuje problem, minimalizuje resztę niedogodności do rangi nic nie znaczących. FYI- z tego, co się zorientowałam, te netbooki nie są zasługą P. prezydenta...
9531
ludzie zapewne chcą, żeby prezydent chronił ich interes - po to go m.in. wybrali. Powinien nadzorować inwestycje, które mają miejsce w mieście, w którym sprawuje władzę - w końcu będzie tam przecinał wstęgę. Miło byłoby z jego strony, gdyby powołał grupę prawników, mogących ustalić na podstawie aktów prawnych kto jest czemu winny i odpowiedzialny w każdym z przypadków, dzięki czemu mieszkańcy mogliby wnieść np. oskarżenia lub sam prezydent mógłby interweniować strasząc konsekwencjami prawnymi. Ale on jest zbyt ... , żeby do takiego czegoś dojść. Skądinąd wiem, jakie i z czym ma na co dzień w pracy problemy, więc naprawdę - nie spodziewajcie się wiele z takiego 'gospodarza'...
gjm
Prezydent (czy generalnie władza) oczywiście wszystkiemu zawsze winny, obojętne co robi : jak doprowadzi do zbudowania obwodnicy to źle; jak jej nie zbuduje to źle; jak chce zbudować to źle; jak nie chce to źle. Ludzie, zastanówcie się czego chcecie!
def
zdecydowanie to wina tych z ratusza oni są wszystkiemu winni katastrofa smoleńska to pewnie też ich wina :-)
jerry
Pani rzecznik opowiada bzdury,że wykonawca przeprowadził prace przygotowawcze starannie i dokładnie. Szamba nie zostały opróżnione,ponieważ wykonawca stwierdził że nie o nich nie wiedział ,gdyż nie były naniesione na mapy.Jak to możliwe ???skoro w tej części dzielnicy nie ma kanalizacji.Jak można się tak bezmyślnie wypowiadać,może przed rozpoczęciem budowy trzeba posłuchać co mają do powiedzenia mieszkańcy.W trakcie wyburzeń nie widzieliśmy ani jednego samochodu ,który by wypompowywał szamba nawet przy kilkupiętrowym budynku ADM.Bakterie E_COLI są w studniach bo spływają z terenu budowy -pozostałość po zniezutylizwanych szambach.Jeśli chodzi o spotkania to było jedno w ubiegłym roku po czerwcowej powodzi . Nie licząc spotkania w MZD w sierpniu tego roku na którym było zaledwie kilka wybranych osób.Spotkań się nie organizuje bo trzeba by było odpowiadać na niewygodne pytania ,a prawda z trudem przechodzi przez gardło ,natomiast lanie wody bez trudu.
damian_komo-ce
Przemo tego nigdy nie zrozumie najpierw musi wrócić do podstawówki.
kubol
przemo nie znasz tematu to nie dyskutuj - ludzie zaczynają WALCZYĆ wtedy kiedy normalne interwencje nie przynoszą skutku od rozpoczęcia tej inwestyjcji normalne podejście nie skutkuje - trzeba straszyć policją iwstrzymaniem inwestycji aby GDDKiA i Wykonawca traktowala Cie poważnie - chcesz drastycznego przykladu to masz : nie wystarczyło , ze jeden czlowiek spadł z budowanego wiaduktu i jest w stanie terminalnym , musial się dopiero ktoś zabić żeby sobie barierki na mostach porobili , wiec jak swoich pracownikow tak traktują to mieszkańcow mają tym bardziej gdzieś
przemo
Zawuażcie ciekawostkę - oni szukają kogoś do WALKI z GDDKiA, wykonawcą, pewnie przy okazji Urzędem Miasta itd. Nie chcą rozmawiać, szukać rozwiązania problemu, chcą WALCZYĆ. Potem się dziwią, że nikt nie chce z nimi rozmawiać i szuka jedynie okazji do pozbycia się "problemu" ze swojego biurka. Z takim podejściem mieszkańców zapewne wszystkie ich postulaty zostaną uwzględnione i zrealizowane :) Taka typowo polska postawa, ot co.
aniek
czemu mnie nie dziwi że Gaja nie interesuje się ludźmi - dla nich ważniejsze są żabki - trzeba stawiać znaki drogowe przy ks. Kusia i uważać żeby ich nie rozjechać - a środowisko życia ludzi? - pfeee kogo to interesuje. Jako mieszkanka Mikuszowic zauważyłam że jedyną osobą, która tak naprawdę stara się pomóc mieszkańcom w zderzeniu z różnej maści instytucjami jest p. Ireneusz Hetał - przewodniczący Rady Osiedla i nie robi tego pod publiczkę bo o ile mi wiadomo nie startuje w wyborach do Rady Miejskiej.
damian_komo-ce
Nie ma co wylewać smutków na forum tylko podsumować ich w wyborach i tyle. Moim skromnym zdaniem jakość życia w B-B pogorszyła sie znacząco za rządów Pana Krywlta i myślę ,m że ten Pan nie powinien dłużej piastować funkcji Prezydenta miasta , nadaje się co najwyżej na kierownika dzwonków tramwajowych ot co.
kubol
Panie Krywult - jakie dziesiątki spotkań z mieszkańcami ????? No chyba prywatnie na piwie , bo z tego co było oglaszane to tylko Pan był raz w trakcie trwanai inwestycji na zebraniu Rady Osiedla i uprawiał Pan spychologie w kierunku GDKiA i Wykonawców a chwalił się Pan sukcesami innych ( netbooki do SP24 to akurat nie Pańska zasługa i doskonale Pan o tym wie). Pomoc Ratusza mieszkańcom w walce z GDKIA i firmami budujacymi obwodnice ogranicza sie do wysylania pisemek i rady aby częściej wzywali SM i Policje .Bardzo jestem ciekaw jak będzie wyglądał Pański wynik wyborvczy w dzielnicach przez ktore przechodzi obwodnica . Dobrze, że otwarcie obwodnicy bedzie w następnej kadencji bo pewnie pierwszy byłby Pan do obcinania wstęgi i chwalenia sie inwestycją - wtedy to już nie bedzie sukces GDKiA i Wykonawców tylko Ratusza - od problemów jak najdalej jak najbliżej do zaszczytów.
zaba
tak,tak a wybory samorządowe tuż,tuż... Może kandydaci na radnych i prezydenta wypowiedzą się jak chcą problem rozwiązać.

Klauzula informacyjna ›