Bielscy radni wydali wczoraj pozytywną opinię dotyczącą lokalizacji kasyna gry w Bielsku-Białej. Jeśli powstanie, będzie się znajdować w hotelu Vienna. Byłby to pierwszy i zarazem jedyny tego rodzaju przybytek w naszym mieście, gdyż zgodnie z prawem, w miejscowościach do 250 tys. mieszkańców może być tylko jedno kasyno. Opinie radnych na temat zasadności funkcjonowania takiego obiektu w stolicy Podbeskidzia były - jak rzadko kiedy - bardzo podzielone.

Podczas wczorajszej sesji bielskiej Rady Miejskiej radni otrzymali do zaopiniowania projekt uchwały dotyczącej lokalizacji kasyna gry. Do uruchomienia takiej placówki potrzebna jest koncesja ministra finansów. Aby o taką koncesję się starać, zainteresowana firma musi wcześniej uzyskać pozytywną opinię samorządu dla proponowanej przez siebie lokalizacji. Sprawa „jaskini hazardu” mocno podzieliła rajców, którzy podczas głosowań są zazwyczaj jednomyślni.
 
Hazard zabija
 
- Nasze miasto potrzebuje przedsiębiorców, ale ta inwestycja wiąże się z hazardem - mówił na wczorajszej sesji radny Roman Matyja. - Znam mężczyznę, który pod wpływem tego typu działalności stracił cały majątek, rozpadła mu się rodzina. Myślę, że bez tej inwestycji Bielsko-Biała się obędzie.
 
Przeciwnego zdania był radny Marek Podolski. - Znam osobiście osobę, która trafiła szóstkę w totolotka w latach 70. Mężczyzna ten już nie żyje, bo zapił się na śmierć, a jego rodzina się rozpadła. Czy dlatego powinniśmy zlikwidować wszystkie punkty sprzedaży alkoholu? - ripostował przewodniczący komisji budżetowej. - Myślę, ze kasyno jest potrzebne w Bielsku-Białej. Najbliższe są chyba w Katowicach i Krakowie. Na pewno uatrakcyjni nasze miasto i hotel. Będzie je odwiedzała większa liczba odpowiedzialnych gości, co zwiększy wpływy do budżetu. Radny Podolski tłumaczył, że bardziej niebezpieczne bywają salony gier. Dostępne są dla dzieci i młodzieży, podczas gdy kasyna są dla nich zamknięte.
 
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Jerzy Batycki przypomniał radnym, że opinia lokalizacyjna musi być wydana w formie uchwały Rady Miejskiej. Jest niezbędna przy składaniu przez zainteresowanego przedsiębiorcę wniosku o udzielenie przez ministra finansów licencji na kasyno gry. Ostatecznie zdanie Podolskiego podzieliło 12 innych radnych, którzy również zagłosowali „za”. „Przeciw” było osiem osób, a trzy wstrzymały się od głosu.
 
Delikatna sprawa
 
Zainteresowana otwarciem kasyna w Bielsku-Białej jest spółka „Bingo Centrum” z Katowic. W katowickiej firmie nikt nie chciał jednak z nami na ten temat rozmawiać. Jak usłyszeliśmy, spółka nie może się reklamować, a mówiąc ściślej, reklamować hazardu. Udało nam się ustalić, że podjęta przez bielską Radę Miejską uchwała jest etapem bardzo wstępnym i właściwie początkiem drogi. Dopiero teraz może zostać złożony odpowiedni wniosek do ministra finansów, choć nie wiadomo jeszcze, kiedy to nastąpi. Minister ma pół roku na rozpatrzenie wniosku, a potem Bingo Centrum rok na realizację inwestycji.
 
Równie dyskretny jest personel hotelu Vienna. Dyrekcja nie chciała zabierać głosu w tej sprawie. Przekonywano nas, że na razie nie ma o co robić szumu, gdyż ewentualne kasyno to na razie odległa wizja. 
 
Kasyna zaprzątają głowę radnym
 
Podobne dylematy towarzyszą radnym w wielu polskich miastach. Wczoraj o identycznym problemie debatowano w Płocku. O uruchomieniu kasyna gry mówiło się tam już od dłuższego czasu i przeważały raczej negatywne opinie. Podczas wczorajszej sesji radni zdecydowanie odrzucili uchwałę dotyczącą jednej lokalizacji i nieznaczną przewagą głosów przyjęli inną. Rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Płocku Magdalena Grodecka poinformowała nas, że zdaniem radcy prawnego magistratu, uchwała w tej sprawie nie zawiera opinii. Nie jest więc w żaden sposób wiążąca, czy przydatna dla przedsiębiorcy starającego się o otwarcie kasyna.
 
Kilka tygodniu temu „nie” dla kasyna powiedzieli radni w Łodzi, a jeszcze wcześniej w Gliwicach. Bielscy radni zadecydowali inaczej, ale ostateczną decyzję o tym, czy w Bielsku-Białej będzie można wygrywać (i przegrywać) duże pieniądze podejmie wkrótce minister finansów.
 
Magdalena Dydo