Namiot z dopalaczami w centrum!
Z dnia na dzień kolejne samorządy podejmują uchwały zakazujące dystrybucji tzw. dopalaczy na ich terenie. Rząd zapowiada wniesienie restrykcyjnej ustawy pod obrady Sejmu. Tymczasem jeden z największych w naszym kraju dystrybutorów tych środków przygotowuje się do ofensywy handlowej w Bielsku-Białej. Czy władzom naszego miasta dopalacze nie przeszkadzają?
Sytuacja jest dramatyczna. Samorządy w całej Polsce biją na alarm i podejmują czasem rozpaczliwe środki zaradcze. Dopalacze są problemem prawnym dla naszego państwa. Powszechnie wiadomo, że są niebezpieczne dla zdrowia i życia, lecz w żadnym kraju demokratycznym władza nie może reglamentować sprzedaży artykułów kolekcjonerskich. W dodatku ich producenci stale zmieniają skład chemiczny swoich wyrobów, przez co każda nowelizacja ustawy antynarkotykowej szybko przestaje był aktualna.
Wszystko jest zgodne z prawem?
Obecnie na terenie naszego miasta działają trzy sklepy z dopalaczami. Wszystkie prosperują w centrum. Jak poinformowała nasz portal podkom. Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej, żaden z nich nie znajduje się w pobliżu szkoły i jak dotąd odnotowano tylko jedno zdarzenie o charakterze kryminalnym mające związek z funkcjonowaniem sklepu (pisaliśmy o nim w artykule Był gotów zabić).
- Nie możemy represjonować firmy działającej legalnie - tłumaczy rzeczniczka bielskiej policji. - To tak, jakbyśmy chcieli inwigilować kogoś za to, że sprzedaje alkohol lub papierosy. Wszystko to, co nie jest zabronione, jest dozwolone.
W Bielsku-Białej nie było dotychczas żadnego przypadku cięższego zatrucia dopalaczami. Być może ta cisza uśpiła czujność organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo bielszczan. Czynności kontrolne policji ograniczają się do asystowania pracownikom Inspekcji Handlowej, którzy na bieżąco sprawdzają, czy sprzedawane produkty nie zawierają niedozwolonych substancji. - Także w tym zakresie wszystko jest zgodne z prawem - podkreśla Jurasz.
Ale dramat może zdarzyć się w każdej chwili, o czym świadczą przykłady z innych miast, gdzie co rusz dochodzi do zatrucia legalnymi środkami narkotykowymi. Ofiarami jest najczęściej młodzież w wieku szkolnym. Do nieszczęścia może dojść tym bardziej, że jedna z dużych firm zajmujących się dystrybucją dopalaczy planuje ofensywę handlową na terenie naszego miasta. Anonse w tej sprawie ukazują się w bielskich mediach.
Postanowiliśmy pójść tropem ogłoszeń i korzystając z metody prowokacji dziennikarskiej, odpowiedzieliśmy na ofertę. Zadeklarowaliśmy, że chcielibyśmy zarobić duże pieniądze na sprzedaży dopalaczy i dysponujemy odpowiednim lokalem handlowym, aby rozkręcić ów wielce dochodowy interes. W krótkim czasie otrzymaliśmy szczegółowe propozycje, które przerosły nasze oczekiwania.
Dla ludzi sukcesu
- Oferta nasza jest skierowana do ludzi energicznych, nastawionych na sukces, otwartych na współpracę, gotowych na wyzwania w nowej branży na polskim rynku (...). Nasza sieć sklepów zajmuje się sprzedażą produktów kolekcjonerskich, asortymentu związanego z rozrywką i relaksem. W ich skład wchodzą m.in. zioła, proszki, ekstrakty i esencje, Przybory typu fifki, lufki , shise, rurki, rasta, produkty „party stuff". W swojej ofercie posiadamy około 7 tys. pozycji różnorodnego asortymentu.
W dalszej części pisma nadawca chwali się, że jego produkty pojawiły się w takich miejscach, jak puby, dyskoteki, bary, parkingi, sklepy monopolowe, spożywcze, sklepy 24 h, skateshopy, stoiska na targowiskach i giełdach, butiki odzieżowe, sexshopy, salony gier. Osobom zainteresowanym firma oferuje „bardzo dogodne warunki współpracy handlowej” pod jej marką. Zapewnia zyski w wysokości 30-60 proc. na zakupionym towarze oraz ciągłość dostaw towaru, profesjonalną reklamę i ciągle powiększający się asortyment.
Ogłoszeniodawca poszukuje partnerów handlowych posiadających lokal lub samochód. Sklep stacjonarny powinien znajdować się w centrum miasta, na wielkich osiedlach mieszkaniowych lub po prostu w lubianych i uczęszczanych miejscach („również okolice dyskotek”). Mogą to być sklepy w galeriach i pasażach handlowych („jeżeli administracja takiego obiektu nie ma przeciwwskazań”). Aby uruchomić lokal z dopalaczami, trzeba mieć ok. 13 tys. zł. W związku z tym, że przedstawiliśmy się jako partner z lokalem wyposażonym w półki na towar i witryny, nasz przyszły patron orzekł, iż koszt otwarcia sklepu nie powinien przekroczyć kwoty 6-7 tys. zł.
Osobom bez lokalu, ale za to z autem firma oferuje handel w namiocie dostawionym do samochodu lub osobno w atrakcyjnej okolicy. - Szukaj lokalizacji w pobliżu wszelkich miejsc wypoczynku letniego oraz miejscowości wypoczynkowych (nad morzem, jeziorami, w górach itp.). Super miejscem jest sąsiedztwo dyskotek, koncertów, festiwali, zlotów motocyklowych, giełd, jarmarków, bazarów, itd. Przewidywana wielkość inwestycji własnych - 10 tys. zł.
Al Capone i inni
Natomiast dla najuboższych „ludzi sukcesu” adresowana jest oferta dotycząca otwarcia ruchomego stanowiska sprzedażowego. - Masz samochód, pojawiaj się tam, gdzie są klienci. Dla najbardziej aktywnych mamy ponad 200 lokalizacji - chwali się ogłoszeniodawca. Aby uruchomić interes na kółkach, trzeba ledwo 2 tys. zł.
Problemem dopalaczy próbowaliśmy zainteresować dra Jerzego Poraniewskiego, który przewodniczy komisji zdrowia, polityki społecznej i sportu Rady Miejskiej w Bielsku-Białej. Radny odparł, że na razie komisja nie zajmuje się tą sprawą, lecz nie wykluczył, że na wniosek grupy wyborców - czyli po publikacji naszego artykułu - temat może jednak wejść do porządku obrad najbliższego posiedzenia komisji.
- Z dopalaczami trzeba rozsądnie - podkreśla radny. - Stanowią one poważne zagrożenie dla zdrowia bielszczan, lecz gdyby ich sprzedaż została zdelegalizowana, proceder mógłby zejść do podziemia.
Podobno rząd przygotowuje nowelizację przepisów, wedle której samorządy lokalne wydawałyby pozwolenie na handel dopalaczami. Identyczne zasady obowiązują obecnie w przypadku sklepów z alkoholem. Nowa ustawa umożliwiałaby czasowe zawieszenie sprzedaży danego specyfiku do czasu urzędowego potwierdzenia jego składu chemicznego.
Zanim przepisy wejdą w życie, dopalacze mogą nadszarpnąć zdrowie niejednego bielszczanina. Dlatego, aby państwo - czyli społeczeństwo - nie było bezradne wobec bezkarnego lekceważenia prawa, trzeba stosować wobec dystrybutorów inne środki opisane w przepisach: np. kontrole sanitarne, porządkowe, skarbowe, itd. Kilkadziesiąt lat temu w okresie prohibicji podobny problem miał wymiar sprawiedliwości USA. W końcu Al Capone nie poszedł wtedy do więzienia za to, że był bandytą, lecz z powodu nieprawidłowości podatkowych.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 4667 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 11
akol
Jeżeli po ZAŻYCIU dopalaczy młokos nawali do gaci i sie pożyga i zmordy jego leje się cuchnący żur , to znaczy że to jest trucizna i dzicz niech żre jak chce ......i szybko zdechnie
Kuba
Dla mnie ta cała nagonka na dopalacze czy jak to sie zwie to jedna wielka paranoja.. Kilku idiotów (moznanazwać inaczej ale kultura wypowiedzi powinna być) postanowiło sobie poszaleć i wylądowało w szpitalu.. Owszem - można próbować zakazać, ale lepszym rozwiązaniem byłoby postawienie przed sąd tych, którzy sprzedali małolatom te substancje.. jakoś dziwnie nikt nie pisze ile osób dziennie ląduje na izbie wytrzeźwień, ile na płukaniu żołądka lub o OIOM'ie z powodu zatrucia alkoholem czy narkotykami.. Każdy pełnoletni obywatel zażywa używki na własną odpowiedzialność - a skoro mu zaszkodziły i wylądował w szpitalu to tylko i wyłącznie jego wina i sam powinien w takiej sytuacji płacić za leczenie. Może wtedy niektórzy ludzie zaczęli by naprawdę myśleć!
Podejrzliwy
To mi wygląda na jakiś układ z policją. Przecież inaczej zlikwidowaliby ich bez dwóch zdań. Skoro akcja ogólnopolska, to dlaczego te akurat sklepy zostały z niej wyłączone??? Czy ktoś dał łapówkę???? Jeśli tak to kto???Komu??? A może celowo nasza komenda na to przymyka oko, bo mają tam znajomego???
Frank
Widziałem chłopaka przed smarshopem. Leżał zarzygany i nieprzytomny. Dzwoniłem na policje ale niestety nie odbierali.
mosi
Trochę za późno na takie działania trzeba było walczyć 2 lata temu a nie teraz. Wy wszyscy wkładacie Dopalacz, marihuanę, Amfetaminę i LSD do jednego worka co jest całkowicie blednę ale to inny temat. Zastanawia mnie ilu z was jest świadomych jaki odsetek dzieci codziennie trafia na płukanie żołądka z powodu alkoholu. Media podchwyciły temat o dopalaczach a inni się na tym bogacą bo to ze sklepy zostaną pozamykane to raczej tylko spowoduję powstanie czarnego rynku i już nie będzie zatrudniania pracowników, płacenia zusu i podatków. Tego chcecie to proszę znów zarobi jakiś łysy
szymik
Patologia i młokosy kupują legalnie dopalacze w sklepach czyli narkotyki , to tak jak agencje towarzyskie są legalne , a jest to burdel . Wolno i nie wolno ...albo tak i nie .....róbta jak chceta
max
Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. Kiedy dzisiaj w całej Polsce o 15.00 nastąpił nalot sanepidu i policji na sklepiki z dopalaczami, to w Bielska policja ustami pani Jurasz informuje opinie publiczną, że się nie da, że prawo nie pozwala. To jest kompromitacja. Co się dzieje w tym mieście?
moher
Trochę młodych ludzi kopnie w kalendarz po dopalaczach to się nasi politycy wspaniali obudzą z jakąś konkretną ustawą
ZIZ
Przeterminowane produkty spożywcze powinny we wszystkich sklepach trafiać na stoiska z napisem: "produkt kolekcjonerski" i opatrzone informacją "nie do spożycia"; wycofane żarówki 100W też mogą wrócić jako "wyrób kolekcjonerski nie do użytku domowego"; podobnie zabawki niedopuszczone, tzn. te, które zagrażały zdrowiu lub życiu ze względu na budowę czy skład chemiczny, można by sprzedawać jako wyrób kolekcjonerski dla dorosłych do wieszania pod sufitem. Do wieszania obok tych polityków, któży problemu nie widzą.
2822
Jednego dnia na portalu pokazuje się krytyczny tekst o dopalaczach i zaproszenie na marsz na rzecz legalizacji marihuany. Czy to gazeta czy tablica ogłoszeń?

Klauzula informacyjna ›