Koniec z samowolką na parkingach
Od dwóch tygodni wszystkich kierowców obowiązują nowe przepisy ruchu drogowego. Najważniejszymi i postulowanymi od dawna przez wielu kierowców są zmiany dotyczące możliwości reagowania przez policję oraz straż miejską w sytuacjach, kiedy np. zdrowa osoba zaparkuje na miejscu dla niepełnosprawnych przed supermarketem. Postanowiliśmy sprawdzić, czy na bielskich osiedlach i sklepowych parkingach dostrzeżono już nowelizację prawa.
Nasz portal wielokrotnie poruszał problem zajmowania miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych przez zdrowych klientów supermarketów czy zastawiania dróg przeciwpożarowych przez mieszkańców osiedli. Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym ma ukrócić takie zjawiska, gdyż jedną z istotniejszych zmian wprowadzonych przez Sejm jest stworzenie tzw. strefy ruchu.
Zgodnie z nowymi przepisami, strefą ruchu jest „obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone będą odpowiednimi znakami drogowymi”. Możliwość interweniowania w strefie mają policjanci i strażnicy miejscy. Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym, która weszła w życie 4 września, dopuszcza stosowanie kodeksu drogowego na oznakowanych drogach wewnętrznych oraz osiedlowych strefach zamieszkania.
Do niedawna funkcjonariusze policji oraz straży miejskiej nie mieli prawa do interwencji w przypadku łamania prawa na drogach osiedlowych i terenach prywatnych. Także zarządca terenu nie mógł wystawić mandatu, bo nie miał do tego podstaw prawnych. Kierowcy łamiący kodeks drogowy byli więc bezkarni. Wprowadzone na początku września przepisy mają to zmienić. Teraz egzekwowaniem przepisów w ruchu drogowym w strefach zamieszkania mogą zajmować się mundurowi. Jest jednak pewne "ale".
Otóż, nie opracowano jeszcze wzoru znaku wyznaczającego „strefę ruchu”. Zostanie on określony w znowelizowanym rozporządzeniu w sprawie „znaków i sygnałów drogowych". Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że od tego dnia podmioty zarządzające drogami będą miały kolejne 24 miesiące na dostosowanie oznakowania dróg wewnętrznych do wprowadzonych zmian.
- Przepisy już obowiązują, ale de facto nie możemy ich egzekwować - tłumaczy Wiesław Gołuch z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Podobnie kwituje sprawę Edward Orliński, zastępca komendanta bielskiej Straży Miejskiej. - Nie planujemy akcji szturmowych na osiedlach czy przed hipermarketami. Dopóki nie ma odpowiedniego znaku, nie mamy jak interweniować. Ale nawet po wprowadzeniu nowych przepisów sprawa nie będzie taka prosta. Np. teren przed supermarketem wciąż będzie prywatny i mogą się pojawiać pewne niejasności, które zapewne zweryfikuje życie.
Niejasności już teraz jest sporo. Przedstawiciele służb mundurowych twierdzą, że zaczną egzekwować nowe przepisy dopiero wtedy, gdy pojawi się odpowiedni znak drogowy. Tymczasem prezes Beskidzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej uważa, że na jego osiedlu znaki już stoją. - Od jakiegoś czasu strefy są u nas właściwie oznakowane - podkreśla Henryk Nalepa. - Problem stawiania samochodów w nieodpowiednich miejscach rzeczywiście istnieje, choć sytuacja się poprawia. Zresztą nie chodzi o to, żeby wszystkich karać, ale żeby te miejsca parkingowe stworzyć.
O ile na bielskich osiedlach jest coraz tłoczniej i widok samochodów zaparkowanych na trawnikach nikogo nie dziwi, o tyle wydaje się, że problem zajmowania miejsc osobom niepełnosprawnym zelżał. - Przyznam, że ostatnimi czasy nie zauważamy takich sytuacji - mówi Agnieszka Ściera z bielskiej Sfery. Podobnego zdania są parkingowe z centrum miasta. Przyznają, że wciąż zdarza sie, że ktoś próbuje stanąć na miejscu dla inwalidów, ale są to sporadyczne przypadki.
- Mentalność ludzi się zmienia - mówi Gołuch. - Tak naprawdę jest to jedyna droga do sukcesu. Samo karanie na niewiele się zda. Przecież kierowcy płacą mandaty za szybką jazdę, a mimo to dalej łamią przepisy. Skuteczniejsze są różnego typu akcje społeczne. Wiesław Gołuch jest przekonany, że za sprawą nagonki medialnej i braku akceptacji społecznej kierowcy coraz częściej wstydzą się zajmować miejsca wyznaczone dla inwalidów oraz coraz rzadziej wsiadają "po kielichu" za kierownicę.
- Kilka lat temu zadzwonił do mnie pewien mężczyzna. Zapytał, jaki mandat może dostać, jeśli będzie przewoził dziecko bez fotelika - wspomina policjant. - Wyjaśniłem mu, że zdrowie i życie jego dziecka powinno być ważniejsze niż zawartość portfela. Dzisiaj obywatele telefonują, żeby zapytać, jakie foteliki mają kupić, z jakimi atestami, itd. Widać, że świadomość rośnie. Nowe przepisy będą więc jedynie narzędziem, które niewątpliwie nam się przyda, ale większość i tak zależy od ludzi.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 4600 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 23
breakout
Przebywałem jakiś czas w kraju UE i tam ten problem został w prosty sposób rozwiązany poprzez lawetowanie nieuprawnionych samochodów z miejsc dla niepełnosprawnych i wysokie grzywny, zwłaszcza na osiedlach.
infi
A jak ma sie prawo do nst. przypadku:Jestem współwłaścicielem terenu (wykupiłem mieszkanie w bloku na własność) i z tego tytułu płacę podatek. Spółdzielnia mieszkaniowa jako zarządca wydzieliła na istniejącym parkingu miejsce dla inwalidy. Jeśli płacę podatek za całość działki to dlaczego mam nie korzystać z całości parkingu? Dlaczego mam płacić za innych? Koło innego bloku jest już 5 takich wydzielonych miejsc. To istna epidemia.
tombi143
Mieszkam na osiedlu złote łany gdy człowiek kończy pracę po drugiej zmianie nie ma gdzie zaparkować. I niestety ale trzeba parkować na trawie. Powinno się zakazać parkowaniu samochodów służbowych i powinno się nakazać parkowaniu na parkingu przy bloku jednego samochodu rodzinnego. A bywa że parkuje tata, mama, syn i córka. Czyli 4 samochody jednej rodziny, a inni muszą szukać i przeklinać by coś znaleźć. Buduje się pawilony, sklepy i bazary - niestety tylko to co jest wielkim biznesem a parkingów brak.
xenon
barlic - Akurat ustawienie zakazu zatrzymywania się na Balickiego po prawej stronie jezdni jest totalnym idiotyzmem. Mieszkam tam i zaparkowanie bez złamania tego przepisu jest właściwie niewykonalne!!! Co najwyżej powinien być ustawiony znak zakaz postoju albo wprowadzona strefa parkowania tylko dla mieszkańców, jak jest w wielu miastach. Dla przyjezdnych jest wiele innych parkingów świecących pustkami np. w Sferze, Klimczoku i innych.
Kali
Chołota parkuje swoje złomy byle gdzie , wreszcie wprowadzono wysokie kary . Swołocz karać wysokimi mandatami a kto jest oporny to dodatkowo lać pałą po łbie.
mieszkanka
najwyższy czas aby na dużych osiedlach pobudować bezpłatne parkingi, osoby które pracują do późna i dojeżdzają do pracy nie mają gdzie zaparkować w pobliżu swojego bloku, Nigdy nie staję na miejscu dla osób niepełnosprawnych lecz zmuszona jestem do stawania na trawniku...tak jak inni dla mnie też to żenujące że wychodząc z samochodu taplam się w błocie jak pada desz albo w psie odchody. Wystarczy mądrze wybudować miejsca i przypisać każde do mieszzkańca.
Bloodhound
Dobrze się w końcu stało, że policja ma prawo ingerować na wewnętrznych parkingach
jarczan
tak, napewno...w teorii brzmi nieżle ....gorzej z praktyką będzie....
przemo
lex ma rację - dlatego jeszcze raz pozwolę sobie wyrazić podziw i zaangażowanie SM oraz Policji aby wykazać, że nic nie muszą robić. Powiedzmy sobie wprost - Policja oraz SM zamiast stać na straży prawa kombinuje, jak zrobić żeby nic nie robić. Jeszcze raz gratulacje, mózgi pewnie wam się przegrzeją i stąd wcześniejsze emerytury na nasz koszt.
xxx
Zapraszam POLICJĘ przed MAGNUM na os Piastowskim - ZAWSZE stoi tam na zakazie zaparkowany jeden samochód AUDI czasem jest ich więcej. Stoją sobie na ZAKAZIE PARKOWANIA NA PASIE PRZEZNACZONYM DO SKRĘTU W PRAWO NA PIASTOWSKĄ.
lex
Tyle tylko, że w omawianym przypadku nie ma co interpretować. Powtórzę raz jeszcze, bo podkreślenie tekstu gdzieś uciekło. Ust. 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie: 1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób;
2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych.
Koniec, kropka. Policja i Straż Miejska nie potrzebują żadnej „Strefy Ruchu”, aby móc wyegzekwować niestosowanie się kierowcy do np., znaku B-36 „zakaz zatrzymywania się”, który to znak znajduje się na drodze wewnętrznej i jest nagminnie deprecjonowany na naszych osiedlach. Proszę pamiętać, że zmianie uległ również art. 8 ustawy o drogach publicznych. Od teraz - drogi, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi.
fhgf
przemo stosowanie prawa w tym kraju wiaze sie z ryzykiem gdyz interpretacje jakie sady stosuja sa delikatnie mowiac dziwne ,prao nie jest jasne i dosadne a takie powinno byc
barlic
a co przeszkadza policji i SM reagowac w przypadku parkowania równolegle do osi jezdni na ul. Barlickiego, oczywiście poza wyznaczonymi miejscami postojowymi, często z zablokowaniem wyjazdu tym, którzy parkują prawidłowo? tam też są braki w przepisach ? bo zdarzenia tego rodzaju są codziennością
lex
A tu się w pełni z Panem zgadzam. Ciekawe, czy ustawodawca tworząć nowe regulacje prawne, brał pod uwagę prawa zmotoryzowanych członków spółdzielni mieszkaniowych? Jeżeli służby porządkowe zaczną kiedyś wypełniać swoje ustawowe obowiązki, to zarządzający budynkami mieszkalnymi będą mieli nie lada orzech do zgryzienia.
grinwal
A Pan Prezes BSM-u niech najpie rw niech wybuduje parkingi na osiedlu a potem może wymagać, w tej chwili możnna zaparkować w zasadzie tylko na trawniku.
lex
Droga Pani Pusiu. Służby powołane do przestegania przepisów prawa - Policja i Straż Miejska, mają obowiązek je egzekwować a, nie stosować! Jeżeli porządek i bezpieczeństwo ruchu drogowego jest w "takich rękach", to ja osobiście mam prawo się obawiać. Poza tym nie zniżę sie do Pani poziomu i pozdrawiam.
pusia
chyba kleks a nie żaden "lex"!autorka powołuje się na opinie policji i SM.cytuje zdania przedstawicieli tych instytucji.przepisy są lecz nikt ich nie stosuje czego haniebnym symbolem była bezkarność napakowanych osobników na parkingu przy Sferze.naucz sie czytać ze zrozumieniem zanim zaczniesz się wypowiadać publicznie
nieznajomy99
"Świetny temat", "chołota" ? co ja słyszę. U mnie na ZŁotych Łanach przy wieżowcach na Jutrzenki po 16 godzinie nie idzie zaparkować czasami to nie wychoszę z domu bo mi szkoda miejsca na parkingu...Nia ma miejsca do parkowania. Więc może tym problemem się zajmiemy a nie ...chołota, swietnty temat....!!!
lex
Przykro czytać takie brednie. Szkoda też, że przed opublikowaniem artykułu, jego autor nie pokusił się o należyte zweryfikowanie stanowiska Policji i Straży Miejskiej. Wystarczyło skontaktować się z Biurem Ruchu Drogowego KGP lub zapytać o zdanie prawnika. W USTAWIE Z DNIA 20 CZERWCA 1997 R. – PRAWO O RUCHU DROGOWYM (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.3)) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 1 ust. 1 i 2 otrzymują brzmienie:
„1. Ustawa określa:
1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w STREFACH RUCHU;
2) zasady i warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu;
3) wymagania w stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników tego ruchu;
4) zasady i warunki kontroli ruchu drogowego.
2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie:
1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób;
2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych.”;
Zwracam uwagę na tekst podkreślony. Na dzień dzisiejszy art. 1 PoRD stosuje się bez żadnych obostrzeń. Jeśli poza drogami wymienionymi w ust 1 ( droga wewnętrzna ) znajduje się znak zgodny z rozporządzeniem o znakach (oraz instrukcją do tego rozporządzenia), to odpowiedzialność jest taka sama jak na drodze publicznej, ten sam zakres mandatowy i punktowy. Jedyne, co pozostało, to zacząć to stosować.

Klauzula informacyjna ›