29 zawodników miał na pierwszym treningu po zimowej przerwie Jan Żurek, szkoleniowiec II-ligowego TS Podbeskidzie. Już bez Roberta Piekarskiego i Pawła Sibika, którzy opuścili TS. Jako jedyny do tej pory z bielskim klubem podpisał kontrakt obrońca Tomasz Księżyc ze Szczakowianki Jaworzno. "Mam tu sporo znajomych: Kompałę, Błasiaka, Dubickiego, Patera, czy Rączkę. To z pewnościa pomoże mi w aklimatyzacji"- mówi Księżyc. "Jak cię zobaczę w hali, będzie źle"- przypomniał nowemu zawodnikowi trener Żurek i pogroził karą finansową. Sam piłkarz powiedział, że "odpuszcza" sobie definitywnie piłkę halową. Może jak "dobiję" do 40-tki wrócę na halę"- mówi Księżyc. Z nowych nieznanych w Bielsku-Białej twarzy był m.in. Marcin Wróbel ze Skawy Wadowice. Ale czy będą jeszcze konkretne wzmocnienia w Podbeskidziu ? "Chcielibyśmy i rozmawiamy jeszcze z zawodnikami. Może pod koniec przyszłego tygodnia będą jakieś informacje. Nic więcej nie powiem. Może też się zdarzyć, że zostaniemy w "starym" składzie"- mówi trener Żurek. Pierwszy trening odbył się w ośrodku „Rekord”. Zawodnicy sporo biegali. W lutym pojadą na obóz do Turcji.