Nowy sezon, nowe nadzieje
W tym sezonie zespół Podbeskidzia znów będzie próbował sforsować bramy ekstraklasy. W tym celu wzmocniono newralgiczne formacje drużyny i ustalono motywacyjny system premiowania piłkarzy. Czy to wystarczy, by sprostać wyzwaniu i nie zawieść kibiców? Wynik wczorajszego meczu nie napawa szczególnym ptymizmem.
Po nieudanym pierwszoligowym sezonie 2009/2010, w klubie znad Białej zadecydowano o pozbyciu się nieefektywnych i kosztownych w utrzymaniu zawodników. Kibice z Bielska-Białej bez żalu pożegnali Piotrów: Rockiego i Bagnickiego. Rozwiązano też kontrakty z Mateuszem Cieluchem i Bernardem Ocholeche. Do GKS Tychy wypożyczono Krzysztofa Zarembę, zaś do OKS Olsztyn powędrował Paweł Baranowski. Miejsca w zespole zabrakło także dla Łukasza Kanika.
Prawdopodobnie, szeregi Podbeskidzia opuści też Łukasz Ganowicz. Gdy ten doświadczony obrońca przychodził do naszego klubu, miał być podporą bielskiej defensywy. Na dziś dzień, mogłoby zabraknąć dla niego miejsca nawet na ławce rezerwowych. Na środku obrony wypierają go: Konieczny, Dancik i Broniewicz. Natomiast na prawej stronie defensywy, gdzie także zdarzało mu się grywać w minionym sezonie, przegrywa rywalizację z Górkiewiczem i Cienciałą.
- Trener Kasperczyk przedstawił zawodnikowi jego sytuację - mówi prezes klubu, Janusz Okrzesik. - Ganowicz ma wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Może zostać także wypożyczony. Szkoda, aby tak doświadczony i dobrze opłacany piłkarz występował w IV-ligowych rezerwach.
Tylko Matawu żal
Niestety, nie obyło się także bez niekorzystnych dla Podbeskidzia zmian kadrowych. W przyszłym sezonie kibice nie zobaczą w barwach „Górali” Zimbabwejczyków, Clemence’a Matawu i Ndabenculu Ncube. Ich menadżer, Wiesław Grabowski postanowił poszukać swoim podopiecznym klubów w ekstraklasie. Trener Robert Kasperczyk może w szczególności odczuć brak Matawu, który był wyróżniającym się piłkarzem Podbeskidzia. Czarnoskóry pomocnik ostatecznie wylądował w Polonii Bytom.
Na szczęście, bielskim działaczom udało się zatrzymać u siebie pozostałych kluczowych zawodników. Szczególnie cieszy fakt, że w nadchodzącym sezonie bramki Podbeskidzia nadal będzie strzegł Słowak Richard Zajac.
Władze klubu postarały się także o uzupełnienie newralgicznych pozycji. W ub. sezonie kiepsko wyglądał środek pomocy. Dlatego pozyskano Macieja Rogalskiego i Dariusza Łatkę. Ci dwaj doświadczeni piłkarze powinni nadać drugiej linii bielszczan nowej, ekstraklasowej jakości. Z wypożyczeń powrócili inni pomocnicy: Damian Chmiel, Mieczysław Sikora, Piotr Koman i Sebastian Ziajka. W minionych rozgrywkach kiepsko było też z celnością snajperów „Górali”, dlatego bielski skład zasilono Adamem Cieślińskim z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Robertem Demjanem z czeskiej Viktorii Żiżkov.
Zarówno szkoleniowiec bielszczan, jak i prezes Okrzesik nie przewidują w najbliższej perspektywie kolejnych wzmocnień. - Na tą chwilę kadra jest zamknięta, chyba że wydarzy się coś niespodziewanego, jak np. kontuzja któregoś z zawodników - wyjaśnia sternik Podbeskidzia. - Mamy natomiast plany kolejnych wzmocnień w zimie. Ciągle monitorujemy rynek i mamy na oku kilku zawodników.
W ekipie „Górali” niewątpliwie przydałby się jeszcze jeden klasyczny napastnik, by dołączyć do tercetu Patejuk – Cieśliński - Demjan. – Niekoniecznie będziemy grali dwoma wysuniętymi snajperami. Może się zdarzyć tak, że ustawię jednego piłkarza na „szpicy”, a drugi będzie cofnięty. Tego cofniętego napastnika może zagrać przecież Chmiel, Świątek czy Ziajka – zdradza swoje plany trener Kasperczyk.
Gruba forsa leży na boisku
O celach na przyszły sezon w klubie mówi się z ostrożnością. - Drużyna ma grać ładnie i wygrywać - stwierdza Okrzesik.
Wiadomo, że tylko, kiedy zespół regularnie zgarnia komplety punktów, liczy się w walce o awans. Dlatego umowy „Górali” skonstruowano w ten sposób, by zawodnicy tylko poprzez dobrą postawę na boisku mogli cieszyć się wysokimi gażami. - Piłkarze mają w naszym klubie stabilne kontrakty. Nie są one najwyższe w I lidze, jednak druga część ich wynagrodzenia leży na boisku. Jeżeli zawodnicy będą wygrywali, to zarobią naprawdę dobre pieniądze - zapewnia prezes.
Oczywiście nikt nie mówi, że walka o awans, a co za tym idzie - otrzymywanie premii, będzie w tym sezonie łatwe. Wprawdzie na zapleczu ekstraklasy nie ma już Widzewa Łódź, który zdecydowanie odstawał poziomem od reszty stawki, ale w siłę urosła np. Pogoń Szczecin. Do drużyny „Portowców” dołączyli m.in.: Bartosz Ława, Marcin Dymkowski czy Robert Kolendowicz. Za zespołem stoi także kilkunastotysięczna rzesza kibiców. Chęć szybkiego powrotu na ppiłkarskie salony głośno wygłaszają też działacze Piasta Gliwice. Aspiracje na lokaty w górze tabeli mają z pewnością włodarze ŁKS Łódź, GKS Katowice, czy rewelacyjnej w minionym sezonie Sandecji Nowy Sącz.
-Poza Pogonią, która śmiało może skompletować dwie równorzędne jedenastki walczące w czołówce tabeli, to z innymi drużynami pod względem kadrowym możemy śmiało rywalizować - ocenia potencjał swojej drużyny Kasperczyk. - Nie lekceważyłbym także zespołu z Niecieczy, który z roku na rok robi awanse i teraz pewnie też będzie chciał sporo namieszać w I lidze.
Paweł Hetnał
Artykuł wyświetlono 2022 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
benny
Beksa, masz rację. I dlatego TSP gra w pierwszej lidze, a twoja beksa w trzeciej
misiek
Stróże jeszcze niejednemu krwi napsują i niejedna dobra drużyna straci tam punkty. Remis na wyjeździe ujmy nie przynosi. Tym bardziej, że był to remis pechowy jak wynika z wszystkich relacji. A trenera nie osądzajcie po jednym meczu tylko przyjdźcie i dopingujcie w sobotę. Zobaczymy jak zagrają u siebie.
anty
justyn/ może i znawcy, bo to nie jeden meczy, ale kolejny. Tak samo rozpoczynali sezon temu. Wtedy przynajmniej był trener. Teraz w Podbeskidziu rządzi jakiś człowiek z Krakowa, który potrafi jedynie przepraszać i prosić. Nie potrafi natomiast prowadzic drużyny.
justyn
Znawcy od siedmiu boleści, co po jednym meczu na wyjeździe wiedzą jak sie sezon potoczy! remis na wyjeździe to zły wynik? poprzewracało sie wam w d...
tomek
i co ?? jak zaczęły się mecze o punkty to już nikt nie wygrywa .to nie sparingi-- tu przeciwnicy grają !! obciach remis z beniaminkiem i to nie wiadomo skąd.... następny mecz też pewnie remis albo w plecy....szkoda słów
fdgf
no i pierwsza kolejka za nami a podbeskidzie ?jak zwykle remisik z beniaminkiem
100% BB
Bardzo sie cieszę,że wreszcie działacze zmusza piłkarzy do lepszej i skutecznej gry. Wygracie zarobicie dobrze! Nie wygracie ponosicie straty finansowe z własnej winy i bardzo dobrze tak to sie ma krecić!

Klauzula informacyjna ›