Według najświeższych prognoz, wysokie temperatury utrzymają się do niedzieli. W poniedziałek i wtorek odpoczniemy od upałów, a później znów wrócą temperatury powyżej 30 st.C. Bielszczanie i ich wakacyjni goście nie powinni jednak spodziewać się pomocy ze strony urzędników miejskich. Bielskiego magistratu nie stać na zainstalowanie pryszniców w miejscach publicznych, rozdawnictwo wody do picia, a nawet publikowanie komunikatów o ogólnodostępnych obiektach z klimatyzacją.
 
Na ulicach Warszawy od środy działa system pióropuszy wodnych, które mają pomóc mieszkańcom przetrwać upały. Dwanaście kurtyn wodnych zamontowano w najbardziej newralgicznych punktach miasta, m.in. na placu Zamkowym, na Rynku Starego Miasta, koło pomnika Kopernika przy Krakowskim Przedmieściu i w miejscu, w którym umawia się na randki duża część warszawiaków - przy misiach w ZOO.
 
W godzinach 10-18 kurtyny rozpryskują wodę, która tworzy delikatną mgiełkę nawilżającą powietrze w upalne dni. Przed niektórymi punktami nawilżania tworzą się nawet kolejki. Ludzie są zmęczeni upałem i chwalą sobie inicjatywę władz miasta. Z równie dobrym przyjęciem spotkał się pomysł ustawienia beczkowozów z wodą pitną w kilku popularnych miejscach. Woda rozdawana jest np. w okolicach Pałacu Kultury i Nauki.
 
Również od środy podobne udogodnienia zamontowane są w Krakowie. Czynnych jest pięć kurtyn wodnych, m.in. koło dworca PKP, na ul. Szerokiej oraz w alei Róż. Na Rynku Głównym ustawiono beczkowóz. Woda zdatna do picia rozdawana jest bezpłatnie wszystkim mieszkańcom miasta oraz turystom. Chętnych nie brakuje.
 
Przed upałem schronić się można w klimatyzowanej sali ratusza na warszawskiej Woli. Do odpoczynku w chłodnym miejscu zapraszane są szczególnie osoby starsze. W urzędzie mogą napić się wody oraz poczytać świeżą prasę. Na stronie internetowej warszawskiego magistratu publikowany jest wykaz typów autobusów MZK, które mają zamontowaną klimatyzację. Podobno pasażerowie skarżą się na zepsutą klimatyzację w pojazdach, które... nigdy jej nie miały.
 
 - Żaden autobus bielskiej komunikacji miejskiej nie posiada klimatyzacji w kabinie pasażerskiej - wyjaśnia sprawę dyrektor MZK w Bielsku-Białej Krzysztof Knapik. - Kierowcy sobie jakoś radzą z upałem, bo większość ich kabin jest klimatyzowana.
 
Zdaniem Knapika, autobusy wyposażone w klimatyzację nie zdają egzaminu w polskich warunkach pogodowych i eksploatacyjnych, a gminy, które zdecydowały się na zakup taboru o podwyższonym standardzie, uczyniły to na zapotrzebowanie polityczne miejscowych władz. Dyrektor wskazuje na przykład komunikacji miejskiej w Gdańsku, która jako jedyne przedsiębiorstwo tego rodzaju w kraju posiada w pełni klimatyzowany tabor. - Pasażerowie nie chcą jeździć rozgrzanymi blaszankami, w których nie można nawet otworzyć okna.
 
Podobno pojazdy wyposażone w klimatyzację automatyczną w Gdańsku jeżdżą w tych dniach puste. Zanim autobus wyjedzie z zajezdni, nadwozie rozgrzewa się w słońcu do ponad 50 st.C. W krótkim czasie żadne urządzenie nie może sobie poradzić ze schłodzeniem kabiny pasażerskiej do temperatury przyjaznej dla osób podróżujących. W dodatku, pojazd zatrzymuje się często na przystankach, na których fala gorąca wciska się przez otwarte drzwi do środka.
 
Bielszczanie nie mogą też liczyć na to, że władza będzie ich polewała chłodną wodą w upalne dni. - Szkoda pieniędzy - ucina dyskusję naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego UM w Bielsku-Białej Mikołaj Jakimowicz. Wygląda więc na to, że w stolicy Podbeskidzia nie będzie kurtyn wodnych i darmowej wody na ulicach.
 
 - Warszawa jest bogatym miastem i dlatego może sobie pozwolić na taki wydatek - dodaje rzecznik prezydenta Bielska-Białej, Tomasz Ficoń. - Naszej gminy nie stać.
 
Gdy powołujemy się na przykłady innych miast, naczelnik Jakimowicz kontrargumentuje. - Mieszkańcy Bielska-Białej są przyzwyczajeni do wysokich temperatur, burz i obfitych opadów. Nie ma sensu lać wody na placu Chrobrego.
 
Szef wydziału zarządzania kryzysowego nie dostrzega sytuacji kryzysowej w mieście. Jego zdaniem, nie ma potrzeby publikowania w internecie spisu obiektów wyposażonych w klimatyzację, w których mogą schronić się przechodnie zmęczeni upałem. Takie listy spotkać można na stronach innych magistratów. - Ludzie wiedzą, że mogą odpocząć w aptece lub cukierni. Po co zaraz pisać o tym w gazecie?
 
We wczorajszym artykule Sto karetek dziennie! informowaliśmy o tym, że Bielskie Pogotowie Ratunkowe ma w tych dniach o ok. 40 proc. wezwań więcej niż zwykle. Każdego dnia na ratunek wyjeżdża blisko sto ambulansów, głównie do osób starszych lub z dolegliwościami układu naczyniowo-sercowego. - W taki upał starsi ludzie nie powinni wychodzić z domów - naucza naczelnik. - A media są od tego, aby ich do tego zachęcać zamiast pisać o kurtynach wodnych i rozdawaniu wody pitnej.
 
Robert Kowal