Kiepskie granie
Dlaczego w Bielsku-Białej Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie zagrała, jak należy? Wieczorem w centrum miasta zebrali się bielszczanie, liczący chociaż na słynne „Światełko do nieba”. Niepotrzebnie... Czy winna jest ilość bielskich sztabów? Zdaniem Jacka Perduty z jednego z dwóch sztabów, nie. Mówi, że zabrakło chęci ze strony władz. „Zawiniły przepisy. Zorganizowaliśmy koncert, ale dla wąskiego grona. Na inny nie otrzymalibyśmy zezwolenia, bo przepisy są ostre” – wyjaśnia. Rzecznik bielskiego ratusza Tomasz Ficoń tłumaczy, że urząd nie utrudniał Wielkiej Orkiestrze działania. „Żaden z organizatorów nie zgłosił się do miasta w sprawie imprez” – mówi rzecznik.
Artykuł wyświetlono 904 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›