Drogi do absurdu
W internecie jest wiele forów i portali rozrywkowych, na których poruszana jest tematyka absurdów na polskich drogach. Niestety, wątpliwej jakości rozwiązań zaprojektowanych przez drogowców nie brak także w naszym mieście. Zachęcamy Czytelników do podzielenia się z nami uwagami krytycznymi oraz zdjęciami dokumentującymi absurdy na bielskich ulicach. Być może zainteresuje się nimi Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej.
Chodnik na środku drogi
Jedno z tych drogowych dziwadeł zauważyliśmy sami, a kolejne wskazali nam Czytelnicy. W obu przypadkach trop wiedzie do Lipnika. Nasz rekonesans rozpoczęliśmy od świeżo wyremontowanej ul. Ks. Brzóski. Na skrzyżowaniu z ul. Wielkopolską pojawił się ostatnio dziwny stopień. Mówiąc wprost: żeby skręcić z Ks. Brzóski w lewo w Wielkopolską, trzeba przejechać przez... chodnik.
- To jest wyniesione skrzyżowanie - tłumaczy Andrzej Kostyński, zastępca dyrektora MZD. - Ma na celu zmuszenie kierowców do zmniejszenia prędkości.
I zmusza! Dziwna wyspa na środku drogi niewątpliwie spełnia swoje zadanie, gdyż każdy kierowca w trosce o zawieszenie auta wyhamowuje w tym miejscu niemal do zera. Ale osoby mieszkające w Lipniku muszą pokonywać tę przeszkodę kilka razy dziennie, co nie pozostaje bez znaczenia dla stanu technicznego ich pojazdów. Kostyński tłumaczy, że tendencja do tego rodzaju rozwiązań jest obecnie modna i dlatego bielszczanie mogą się spodziewać kolejnych.
Dyrektor nie rzuca słów na wiatr, o czym przekonujemy się na drugim końcu ul. Ks. Brzóski. Na niedawno remontowanym skrzyżowaniu z ulicą Wspólną kierowcy trafiają na podobną, aczkolwiek mniej uciążliwą wyspę.
Droga miejska, ale prywatna
Kolejnego absurdu - na jaki trafiliśmy w Lipniku - nie można do końca przypisywać drogowcom. Bo to nie oni na środku ulicy Szczygłów postawili... rusztowanie. Niemal całkowicie uniemożliwia ono przejazd wspomnianą ulicą, która nawet bez tego rodzaju przeszkód jest trudna do pokonania ze względu na brak porządnej nawierzchni.
- Teoretycznie jest to droga miejska, ale w praktyce jej część należy do właściciela domu, przy którym stoi rusztowanie - Kostyński nie ukrywa groteskowości tej sytuacji. - W związku z utrudnieniami komunikacyjnymi wszczęliśmy postępowanie administracyjne, ale wiadomo, ze takie sprawy mogą ciągnąć się latami. Dlatego mamy już wstępny projekt, według którego trzeba dokonać drobnego przesunięcia drogi. Wicedyrektor MZD zapewnił nas, że prace ruszą jeszcze w tym roku.
Wyspa na Słowackiego
W poszukiwaniu kolejnych ciekawych rozwiązań drogowych, z obrzeży miasta przenieśliśmy się do centrum. Kilka tygodni temu na ulicy Słowackiego wybudowano wysepkę na wysokości BCK. Problem polega na tym, że ze względu na swoją lokalizację oraz brak dobrego oznakowania stała się ona pułapką na kierowców. Wysepka powstała po to, aby goście BCK mogli skręcić przed jego siedzibę, jadąc z góry ulicą Słowackiego. Dotychczas bowiem stawała się ona jednokierunkowa od skrzyżowania z ul. Sixta.
Ale chcąc jednym zrobić dobrze, innym drogowcy zaszkodzili. Wybudowana przez nich wysepka leży tak blisko zbiegu dwóch ulic, że już raz musieli ją "przycinać" po to, aby samochody skręcające do BCK nie stawały na samym środku skrzyżowania i nie tarasowały przejścia dla pieszych. Inny problem zgłosili nam Czytelnicy - wysepka jest słabo oznakowana, a przez to źle widoczna. Jest bowiem na tyle niska, ze nie widać jej z daleka, a z drugiej strony na tyle wysoka, że kierowca, który nie zauważy przeszkody i przez przypadek wjedzie na nią, może uszkodzić swój pojazd.
- Wysepkę wybudowaliśmy zgodnie z przepisami - broni się Kostyński. - Jest właściwe oznakowana pionowo. Osoby, które jeżdżą ulicą Słowackiego i znają problem powinny pamiętać, że trzeba zwrócić uwagę na to miejsce. Natomiast kierowców spoza miasta problem nie dotyczy, bo albo rzadko jeżdżą tą ulicą, albo w ogóle.
Z formalnego punktu widzenia nasz rozmówca ma rację, gdyż przed wysepką rzeczywiście mamy znak z informacją o lewostronnym zwężeniu drogi. Patrząc jednak na to miejsce z perspektywy kierowcy trudno nie zgodzić się z opiniami Czytelników, którzy podkreślają, że wysepka jest źle widoczna i dla osób spoza Bielska-Białej może okazać się pułapką. Na naszą sugestię, by dla wygody i bezpieczeństwa kierowców krawędź przeszkody pomalować na żółto-czarne paski lub wyposażyć w odblaskowe elementy Kostyński oświadczył, że nie wydaje mu się, aby trzeba było na tym skrzyżowaniu coś zmieniać.
Czerwone czy zielone?
Na koniec złożyliśmy wizytę u zbiegu ulic Żywieckiej i PCK. Jeszcze kilka miesięcy temu lewy pas ruchu służył w tym miejscu wyłącznie do skrętu w ul. PCK, ale obecnie można nim jechać także prosto. Problem pojawia się, kiedy sygnalizator świetlny wskazuje jednocześnie zielone światło dla jadących prosto i czerwoną strzałkę dla skręcających w lewo. W efekcie, nie brakuje kierowców, którzy ignorując strzałkę, mkną lewym pasem przed siebie i nie zdają sobie sprawy, że powinni liczyć się z konsekwencjami w postaci mandatu karnego.
Nasi Czytelnicy zwracali nam także uwagę na światła na skrzyżowaniu Piłsudskiego z Komorowicką, przez które podczas jednej zmiany mogą przejechać co najwyżej dwa samochody. Na brukowanym wyjeździe z ul. 11 Listopada na Stojałowskiego powstały koleiny o głębokości kilkudziesięciu centymetrów. Można się spodziewać, że tego lata podobne utrudnienia będą występowały częściej. W wyniku obecnej fali upałów źle położony asfalt przypomina smołę, w której koła toną czasem aż po osie.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 2364 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 13
xenon
do m i pusia: Co do autobusów w 100% się zgadzam, połowa z nich nie powinna dostać dopuszczona do ruchu za ilość i jakość generowanych spalin. W Krakowie problem rozwiązali kilkanaście lat temu poprzez przerobienie silników na zasilanie CNG i po problemie.A co do dróg, to część z nich faktycznie woła o pomstę do nieba np. Orkana niedawno brukowana - na tej drodze koło można urwać, tak jest nierówna szczególnie w drugiej części. W opłakanym stanie jest Cieszyńska od centrum do Hulanki, podobnie Sobieskiego przed rondem i Grunwaldzka, albo początek Leszczyńskiej od ronda do Bora-Komorowskiego.
Krysiek
A na ulicy Podgórze, od numeru 8 (tam gdzie zaczyna się jednokierunkowa) postawili zakaz zatrzymywania się. Ludzie parkowali tam od dziesięcioleci a teraz wypadałoby wszystkie te samochody zakuć w żółte ciżemki żeby prawu stało się zadość. Parkingów nie ma a oni ustawiają taki znak w tak kretyńskim miejscu. Na wysokości nr 14 bodajże, postawili nakaz skrętu w lewo w miejscu gdzie nie ma innej opcji jak skręt w lewo ;D
baruśnia
Naprawa dróg , to zalewanie smołą dziur , posypanie piachem i za miesiac albo dwa , znowu te same dziury naprawiają ...płacimy kilka razy za tą samą robotę , zamiast zrobić raz a porządnie.
m
aha, a z polityka nie mam nic wspolnego - tak tylko nawiazalam do wypowiedzi Waszego/naszego szanownego Prezydenta.
m
hmm.. wlasnie sie przemeldowalam i bede placic Wam bardzo wysokie podatki, wiec wole poprawiac tam, gdzie jest jeszcze duzo do zrobienia, bo w Tychach to juz zostalo niewiele.PS. Wioską to Ty zalatujesz swoją wypowiedzią
hipcio
m : poprawiaj sobie swoją wioskę, jak jest się gościem to się gospodarza nie krytykuje, nic w Bielsku do ciebie nie należy i nic tu nie przywiozłaś,
pusia
do m/nie wiem kim jetes ale z daleka cuchnie od ciebie polityką.byłam tydzien temu we Wrocławiu.maja ładny rynek,ładniejszy teraz chyba niż krakowski.efektowne jest centrum handlowe miasta.ale drogi sa w parszywym stanie.jadąc po torowisku tramwajowym,a często nie ma innego wyjścia bo jezdnia jest wąska,trzeba mocno uważać żeby koło nie ugrzęzło między szyna a brukiem. Osiedla mieszkaniowe nawet w śródmieściu są w opłakanym stanie-tych fasad nie malowano od czasów Hitlera.Myślisz że wszyscy bielszczanie nie ruszaja się z miasta i mozna im wciskac taki kit?
m
przeprowadzilam sie do BB ponad pol roku temu, wczesniej mieszkalam w Tychach. Wiekszosc rozwiazan komunikacyjnych i stan techniczny drog w BB jest dla mnie na zenujacym poziomie. Nie mowiac juz o tych smrodlawych autobusach na ON (w Tychach ponad 90% taboru jest na CNG), skadinad wiem, ze byla to decyzja Pana Prezydenta, ktory uwaza, ze 'autobus na gaz to bomba'. Aha, i prosilabym o polozenie asfaltu/kostki brukowej na trojkatnym skwerze przy rozstaju drog w kierunku ronda kolo Sfery II. Po tych kamieniach nie da sie chodzic. Jak zreszta po innych chodnikach, na ktorych nikt od 50 lat nie ukladal ponownie kostki granitowej (sila rzeczy rozchodzi sie i zapada, w innych miastach, np. w Skoczowie, juz to poprawiono). Znajomi z Krakowa czy Wroclawia, smieja sie, ze Bielsko jest takie 'wyboiste', a przeciez tez sa z miast, w ktorych sa stare rynki
przemo
ktm - jeżeli trzeba napiszę to jeszcze raz. W projekcie Ronda Hulanka sygnalizacji świetlnej nie było! SKO nakazał je wprowadzić na skutek PROTESTÓW OKOLICZNYCH MIESZKAŃCÓW i MZD nie miał wyjścia. Teraz idź tam i zapytaj ludzi, jak się czują kiedy narazili miasto na niepotrzebny wydatek ponad 200.000 pln... :(
jur
"Natomiast kierowców spoza miasta problem nie dotyczy, bo albo rzadko jeżdżą tą ulicą, albo w ogóle." Super argumentacja Panie Kostyński. Indolencja i dno totalne...
Pp
Jak się patrzy na znaki to nikt na wysepkę,na Słowackiego wjechac nie powinien...
ktm
Bardzo duzo mamy ewenementów-światła hulanki są wyłączone i wtedy nie ma korków, ale po co je robili w ogole, przeciez to ktoś mądry projektuje to powinien się nad tym zastanowić
bielszczanin
Ulicą Szczygłów jest nieprzejezdna skandal !!!!

Klauzula informacyjna ›