Nikt nie wyobraża sobie bez nich lata. Chłodzą dzieci i ich rodziców, kobiety i mężczyzn. Przed laty na ogół wszędzie smakowały tak samo, lecz dziś trudno odnaleźć się w bogatym wyborze barwnych smaków. Nasz portal postanowił sprawdzić, gdzie kręcą najsmaczniejsze lody w Bielsku-Białej. Przyznajemy, rekonesans był ryzykowny dla zdrowia, lecz na szczęście nie skończył się nawet przeziębieniem.
 
Dla większości bielszczan synonimem słowa ,,lody” są ,,Delicje”. Tak właśnie nazywa się cukiernia przy placu Chrobrego. Istnieje od dawna i od lat produkuje lody według własnej receptury. Dzięki temu dla wielu z nas ich smak przypomina dzieciństwo.
 
Mimo, że do wyboru są zwykle tylko cztery smaki, w upalne dni kolejka ciągnie się przez całą kawiarnię, a o wolnym stoliku można jedynie pomarzyć. Tajemnicą delicjowych lodów jest stosowanie naturalnych składników i tradycyjnej receptury. Po prostu czekoladowe smakują jak kakao, a w bakaliowych ukryte są kawałki orzechów i suszonych owoców. Jeszcze lepiej smakują lody połączone z deserami i bitą śmietaną domowej roboty. Co najważniejsze, gałka kosztuje tutaj tylko 2 zł, a deser około 5 zł.
 
Z „Delicji” udałam się do nowocześniejszych cukierni. W Sferze od razu przy wejściu wzrok przykuwa ,,Lodomania”, która oferuje ogromny wybór barw i smaków. Od ciasteczkowych po ananasowe. Gałka kosztuje 2,5 zł, a desery lodowe - co najmniej 10 zł. Niestety, mimo atrakcyjnego wyglądu, wybrane przeze mnie lody smakują gorzej niż wyglądają i są po prostu za słodkie.
 
Wystarczy udać się dwa piętra wyżej, by gałka kosztowała 2 zł. W restauracji ,,Strzecha Polska” podaje się lody produkowane przez firmę Nestle. Niektóre smaki, np. sorbet mango czy winogronowy są godne polecenia. Ale zdecydowanie najlepsze lody w Sferze serwuje ,,Zielona Budka”. Jest w niej nieco mniejszy wybór niż w ,,Ludomanii”, lecz za to pojawiają się intrygujące smaki, np. lodowe delicje z czekoladą i pomarańczami, marcepanowe czy sorbet waniliowo-malinowy. Lody z ,,Zielonej Budki” dostarczają niepowtarzalnych doznań smakowych, dzięki drobinkom prawdziwej laski wanilii i kawałkom owoców. Mocną stroną ,,Zielonej Budki” jest także oryginalna dekoracja, ponieważ lody w gablocie mają kwadratową formę.
 
W Sferze mrożone przysmaki podaje się również w kawiarni ,,Marago”, gdzie są one przygotowywane według własnej receptury. W tym miejscu warto polecić smak cytrynowy i orzechowy.
 
Równie kuszący jest wybór lodów w Gemini Park. W większości lokali gałka kosztuje 2,5 zł. Hasło reklamowe ,,Cafe Kenya” brzmi: ,,Lody to nasza pasja”. Rzeczywiście, kawiarnia oferuje bogaty wybór smaków oraz ciekawe, smaczne desery robione zwykle z lodów czekoladowych, śmietankowych i truskawkowych. Dla amatorów czekolady przygotowano nietypowe smaki (czekolada z chili!). Klienci tej kawiarni narzekają jednak na zbyt długi czas oczekiwania na realizację zamówienia. Młoda obsługa ma często problemy z dostrzeżeniem klienta i zajmuje się za barem swoimi sprawami.
 
Z lodów słynie także znajdująca się piętro wyżej ,,Lodomania”, w której klienci obsługiwani są sprawnie i uprzejmie. W kawiarni można zjeść smaczne gofry i naleśniki. Jest świetnym przystankiem przed seansem w miejscowym kinie.
 
Wielu smakoszom lody kojarzą się z Italią. W poszukiwaniu włoskich klimatów udałam się do restauracji ,,Vibellione” obok katedry św. Mikołaja. Okazało się, że właściciel lokalu nie sprowadza mrożonych pyszności spod fontanny di Trevi, ale od polskiego producenta. Smaki zmieniają się w zależności od dostawy w danym dniu. Najczęściej są klasyczne: śmietankowy, waniliowy oraz czekoladowy. Godny polecenia jest kiwi. Gałka kosztuje 2,5 zł. Będąc w tej restauracji, koniecznie trzeba spróbować prawdziwej, gorącej czekolady.
 
W grupie lodowych łasuchów nie jest trudno znaleźć amatorów kręconych lodów z automatu. Niestety, trzeba się wiele naszukać, żeby znaleźć takie, które nie smakują jak cukier puder rozpuszczony w mleku i wodzie. Mnie się udało tego dokonać. Okazało się, że najlepsze kręcone lody można zjeść w Cygańskim Lesie. Przy pętli autobusowej, gdzie często spotykają się miejscowi menele, znajduje się niepozorna PRL-owska budka, do której w weekendy ustawiają się kolejki.
 
Mały lód kosztuje 2,4 zł, a duży - 3 zł. Najczęściej jest tylko jeden smak. W zależności od dnia lody są śmietankowo-jagodowe lub śmietankowo-gruszkowe. Amatorom kręconych lodów nie przeszkadza jednak skąpy asortyment, gdyż w budce mają one prawdziwy, delikatny, śmietankowy smak. Całkiem taki, jaki pamiętamy z dzieciństwa.
 
Agnieszka Pollak-Olszowska