Cichy zabójca nie zdążył
Na skutek awarii pieca gazowego centralnego ogrzewania czadem zatruła się czteroosobowa rodzina z Bielska-Białej. Na miejscu zdarzenia ratownicy musieli reanimować trzymiesięczne niemowlę.
Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w budynku wielorodzinnym przy ul. Architektów. Dyżurny straży pożarnej, który odebrał telefoniczne zgłoszenie od właścicielki mieszkania, natychmiast skierował na miejsce najbliższe jednostki OSP, zastępy z JRG nr 1 oraz pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe strażacy zastali rodziców z dwójką małych dzieci na klatce schodowej. Trzymiesięczne niemowlę było nieprzytomne, a trzyletnia dziewczynka z objawami zatrucia czadem miała wymioty.
Po reanimacji niemowlęcia, rodzinę odwieziono do szpitala. Strażacy przy pomocy miernika tlenku węgla przeprowadzili badania stężenia czadu w całym mieszkaniu. Jak się okazało, pomimo częściowego przewietrzenia pomieszczeń w czasie pracy pieca CO, stężenie wynosiło 300 ppm. Może to wywołać u dorosłego człowieka mdłości, apatię oraz wymioty. Strażacy wydali zakaz użytkowania pieca do czasu kontroli.
Jak nas poinformowała Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej, w podobnych przypadkach w tym sezonie grzewczym straż pożarna interweniowała już ponad 20 razy. Najprostszym sposobem, by ustrzec się przed zatruciem czadem jest zainstalowanie w domu lub mieszkaniu czujnika tlenku węgla. Czujnik odpowiednio wcześnie zasygnalizuje niebezpieczeństwo, wydając bardzo głośny dźwięk.
ab
Artykuł wyświetlono 1301 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
konserwator CO
to dziękować Bozi ,bo "oszukali przeznaczenie" ... brakło do tragedii pewnie kiluminut...
gość
To był prywatny budynek i mieli podobno czujnik który nie zadziałał
niezarejestrowany -
Administrator tego budynku powinien za to ponieść surową karę. Ci ludzie mogli zginąć. Na ich miejscu pozwałabym go o wysokie odszkodowanie.

Klauzula informacyjna ›