Dwaj mężczyźni ukradli z ulicy fiata ducato o wartości 60 tys. zł, a następnie zażądali okupu w zamian za zwrot auta. W pojeździe zamontowane było urządzenie lokalizujące, ale złodzieje je odnaleźli i wyrzucili podczas ucieczki.
 
Samochód zniknął w miniony piątek z ul. Boboli w Bielsku-Białej. W pojeździe zamontowane było urządzenie nawigacyjne, lecz jak się okazało, złodzieje bezpośrednio po dokonaniu kradzieży wyrzucili lokalizator z samochodu. Kryminalni poszukiwali sprawców. Prowadzone czynności doprowadziły do ustalenia, że związek z tą kradzieżą mogą mieć dwaj mieszkańcy Śląska w wieku 27 i 29 lat.
 
Sprawcy skontaktowali się z właścicielem i żądali 15 tys. zł w zamian za zwrot skradzionego auta. Dzięki informacjom przekazanym przez śledczych, policjanci z drogówki namierzyli pojazd na obwodnicy Bielska-Białej. Zatrzymali dwóch rabusiów i odzyskali skradziony samochód. Dzielnicowi z komisariatu II odnaleźli także lokalizator, który sprawcy wyrzucili na trasie z Bielska-Białej do Cieszyna. Skradzione mienie zwrócono już właścicielowi.
 
Mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży pojazdu i żądania korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy. Grozi im do ośmiu lat więzienia. Prokurator zastosował wobec nich dozory policyjne, a wobec młodszego, dodatkowo poręczenie majątkowe.
 
ab