To mają być dwa najważniejsze dni w roku na tej ulicy. Dziś i jutro główny deptak Bielska-Białej będzie lśnił dawnym blaskiem. Organizatorzy święta chcą, abyśmy choć przez chwilę znaleźli się w epoce, gdy wszystko było prostsze. Ulicą 11 Listopada będą jeździły dorożki i automobile, w kinie wyświetlą film z Dodkiem, a na moście na Białej stanie szlaban graniczny.
 
Będzie to już czwarte z kolei święto reprezentacyjnego deptaka Bielska-Białej, który w przeszłości był ważnym traktem handlowym łączącym dwa miasta podzielone rzeką Białą. Robiąc codzienne zakupy lub spacerując nim w niedzielne popołudnie, nie uświadamiamy sobie na ogół, jak bogatą historię ma nasza ulica 11 Listopada.
 
Lwów w Białej
 
W przeszłości nosiła różne nazwy. Przez długie lata była to po prostu Hauptstrasse. Później - Kaiser Wilhelm Strasse, Herman Goering Strasse, Jagiellońska, Zjednoczenia i Feliksa Dzierżyńskiego. Powstała jako fragment traktu środkowogalicyjskiego, który łączył Białą ze Lwowem. Pod koniec XVIII w. na trasie z Bielska do Krakowa funkcjonowała poczta konna i jeździły dyliżanse. Od początku XX w. ulicę oświetlały lampy elektryczne, co podkreślało zamożność jej mieszkańców oraz elitarność miejscowych sklepów, restauracji i kawiarni.
 
Tegoroczne święto nawiązuje do tradycji i kultury Galicji. W galicyjskich klimatach znajdziemy się już w chwili przekraczania granicy na Białej. Na moście wystawione będą wojskowe posterunki ze szlabanami i umundurowana załogą, która na specjalnym dokumencie potwierdzi przeprowadzenie odprawy celno-paszportowej. Ze stanowiska pocztowego przy przejściu granicznym będzie można wysłać do rodziny pozdrowienia na współczesnej lub historycznej widokówce.
 
Przez dwa dni na ulicy 11 Listopada odbywać się będą inscenizacje historyczne w wykonaniu aktorów ubranych w odzież z epoki. Wystrojony w mundur galowy oficer armii Franciszka Józefa, którego spotkamy spacerującego w towarzystwie wytwornej damy, pozwoli przechodniom zrobić sobie wspólne zdjęcie. Będą uliczni grajkowie, kataryniarz i kapele podwórkowe. Przy moście granicznym i na pl. Wolności staną wesołe miasteczka. Na pl. Wojska Polskiego ustawiona zostanie zabytkowa karuzela wiedeńska. Przez dwa dni o godz.16.00 przy przejściu podziemnym przewodnik będzie czekał na osoby, które chciałyby wybrać się na wycieczkę po Białej.
 
W tegorocznym święcie bielskiego deptaka weźmie udział zespół Wesoły Lwów. Jest to grupa muzyków narodowości polskiej ze Lwowa, którzy przybliżą nam przedwojenny folklor tego galicyjskiego miasta. Kapela lwowska będzie spacerowała przy muzyce ulicą 11 Listopada. Wystąpi też na estradzie (sobota, godz.18.30, pl. Wojska Polskiego), gdzie zaprezentuje program złożony z piosenek i dowcipów lwowskich.
 
Cielęcina i buraki
 
Na pl. Wolności odbywać się będzie jarmark galicyjski ze straganami twórców ludowych i pokazami rękodzieła artystycznego. Przechodnie będą mogli kupić różne produkty regionalne, w tym oryginalną biżuterię i upominki świąteczne. Na smakoszy czekają swojskie wędliny i piwo warzone według tradycyjnych receptur.
 
 - Chcemy, aby bielszczanie zapamiętali te dni także dzięki historycznej przygodzie kulinarnej - mówi wiceprezes spółki ASTRA Barbara Kropka, organizator święta. - Dlatego zachęcamy restauratorów do urozmaicenia menu ofertą obejmującą tradycyjne potrawy galicyjskie.
 
W tych dniach w bielskich lokalach gastronomicznych ma być więcej dań z cielęciny (wariacje na temat sznycla po wiedeńsku i nie tylko). Podobno w karcie dań baru Smak znajdą się od dziś medaliony galicyjskie. Na stoiskach ulicznych będzie można degustować m.in. barszcz z pieczonych buraków oraz pierożki z mięsem. Ogródki z doskonała kuchnią polską i regionalną staną przy moście granicznym oraz na placach Wolności i Wojska Polskiego.
 
Dzięki staremu kinu zobaczymy archiwalne filmy dokumentalne o Bielsku i Białej oraz fabularne przeboje kinowe tamtej epoki, w tym obrazy z udziałem Adolfa Dymszy, Heleny Grossówny, Aleksandra Żabczyńskiego i innych gwiazd X muzy. Wielką atrakcją starego kina będzie dzisiejsza (godz.18.00) projekcja polskiego filmu fabularnego z 1938 r. pt. „Dziewczyna szuka miłości”. Plenery do tego filmu nagrywane były na lotnisku w Aleksandrowicach w Bielsku. Seanse odbywać się będą codziennie w godz.14-19 w czytelni Dzielnicowej Biblioteki Publicznej przy pl. Wojska Polskiego.
 
Tancerki i modelki
 
W sobotnie popołudnie na estradzie ustawionej na pl. Wojska Polskiego zobaczymy spektakl Moda i Taniec, który będzie pokazem najnowszej oferty firm bielskich. Złożą się nań kolekcje letniej odzieży damskiej oraz sukien wieczorowych i ślubnych. Zobaczymy tancerki ze Szkoły Tańca CUBANA oraz modelki z Agencji Mody PRESTIGE. Stylistki z gabinetu kosmetycznego PACHNIDŁO zademonstrują najmodniejszy makijaż.
 
Organizatorem tej wielkiej imprezy plenerowej jest bielskie Biuro Promocji i Wystaw ASTRA, przy wsparciu finansowym kilku możnych sponsorów oraz Gminy Bielsko-Biała. Nasz portal dowiedział się, że na pomoc magistratu składa się 25 tys. zł w gotówce oraz usługi logistyczne o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jak na skalę przedsięwzięcia, jest to zatem wsparcie symboliczne.
Szczegółowy program imprezy
 
Robert Kowal
 
O atrakcjach muzycznych zaplanowanych na czas święta można przeczytać w artykule Brathanki na ulicy.
O problemie ulicy 11 Listopada czytaj w artykule Trup w środku miasta.