VAT-em oskubani
Do furii doprowadziła lokatorów mieszkań komunalnych informacja, jaką otrzymali z Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Bielsku-Białej. Wynikało z niej ni mniej ni więcej, że za wodę i ogrzewanie dostarczane do ich mieszkań płacą inną - wyższą - cenę niż osoby żyjące tuż obok, w tych samych co oni budynkach, lecz w mieszkaniach, które kiedyś od gminy wykupili na własność. Pytają więc, jakim prawem za ten sam towar - w tym przypadku chodzi o energię cieplną i wodę - sprzedany w tych samych warunkach, jedni mają płacić więcej, a drudzy mniej?
Zastanawia się nad tym między innymi Bogdan Krupa, mieszkający od lat w jednym z bielskich mieszkań komunalnych. Zwłaszcza teraz, gdy do lokatorów dotarły rozliczenia za ciepło i wodę za poprzedni rok, problem się szczególnie uwydatnił. Przedstawia go mieszkanka innego z gminnych lokali, znajdujących się w wielorodzinnym budynku przy ulicy Zwierzynieckiej.
- Okazało się nagle, że mam, podobnie jak wielu moich sąsiadów, dopłacić prawie dziewięćset złotych za ogrzewanie za ubiegły rok, gdy tymczasem inni lokatorzy tego samego budynku - ci, którzy wykupili swoje mieszkania, otrzymują teraz zwrot nadpłaconej za ubiegły rok kwoty. Tymczasem stawka, jaką płacimy za ogrzewanie metra kwadratowego jest taka sama dla nich, czyli właścicieli lokali, jak i dla nas, najemców - skarży się mieszkanka bloku przy Zwierzynieckiej (dane personalne do wiadomości redakcji).
Nie kryje przy tym, że czuje się oszukiwana i wręcz okradana. Nie ma pojęcia, jakim sposobem to samo ciepło, dostarczane do tego samego budynku przez tę samą rurę, dla jednych jest tańsze, a dla innych droższe? Zwłaszcza że dawniej, to znaczy dwa, a nawet jeszcze rok temu, różnic takich nie było i zazwyczaj wszyscy, bez względu na to w jakich mieszkaniach (własnych czy komunalnych) mieszkają, otrzymywali po sezonie grzewczym zwrot nadpłaconych kwot. Dlaczego teraz jest inaczej?
Zarabia państwo
Większość lokatorów - jak zdążyliśmy się przekonać - ma na to jedną odpowiedź: winny jest ZGM, który zarabia na najemcach. Sprawdziliśmy i okazało się, że nie jest to jednak prawdą, choć faktycznie najemcy lokali komunalnych płacą za media więcej niż ci, którzy mieszkania kupili na własność. A to dlatego, że najemcy lokali komunalnych w budynkach wspólnotowych płacą obecnie dwukrotnie podatek VAT, doliczany do ceny tego samego litra zużytej przez nich wody czy kilowata energii. Zarabia na tym budżet państwa. Podatek VAT odprowadzany jest bowiem do budżetu, a nie do gminnej kasy.
Sprawa dotyczy mieszkań komunalnych w całym kraju, a pojawiła się dokładnie dwa lata temu, kiedy to, zgodnie z przyjętą nową interpretacją przepisów, jednostki budżetowe gminy, takie jak na przykład bielski ZGM, utraciły możność zarządzania budynkami stanowiącymi własność wspólnot mieszkaniowych. A takich budynków jest obecnie w Bielsku-Białej bardzo wiele. Wystarczy, aby tylko jedno mieszkanie w niegdyś gminnej kamienicy zostało przez lokatora wykupione na własność, a budynek przestaje być częścią mienia gminnego i staje się własnością wspólnoty mieszkaniowej, w której gmina jest tylko jednym ze współwłaścicieli.
A co to ma wspólnego z różnymi cenami ogrzewania i wody, jakie płacą za te media mieszkańcy tego samego budynku? Okazuje się, że wiele. Sprawa jest bardzo skomplikowana, wyjaśniamy ją pokrótce. Otóż w chwili, gdy jakimś wspólnotowym budynkiem przestał zarządzać ZGM, umowę na dostawę do niego mediów musiała podpisać z dostawcami wspólnota mieszkaniowa, najczęściej reprezentowana przez jej zarząd.
Dostawcy mediów, w Bielsku są to najczęściej spółki Aqua i Therma, są płatnikami podatku VAT. Doliczają więc go do ceny sprzedawanych przez siebie mediów. W przypadku ogrzewania i ciepłej wody jest to 22 procent, zaś zimnej wody - 7 procent. Media te kupują wspólnoty mieszkaniowe, które płatnikami VAT na ogół nie są. Płacą więc za nie cenę brutto, a podatkiem VAT obciążają wszystkich mieszkańców budynku. Rozliczają bowiem - według przyjętych w danej wspólnocie kryteriów - należność brutto, jakiej zażądał dostawca, pomiędzy wszystkich lokatorów.
W przypadku właścicieli mieszkań sprawa jest o tyle prosta, że płacą oni przedstawiony im przez wspólnotę rachunek i tyle. Rachunek ten zawiera naliczony przez dostawcę podatek VAT. W przypadku najemców sprawa się komplikuje. To nie oni otrzymują rachunek za media od wspólnoty mieszkaniowej, lecz właściciel mieszkania, czyli gmina, reprezentowana w przypadku Bielska-Białej przez ZGM. Co ważne, wystawiony przez wspólnotę mieszkaniową rachunek nie jest fakturą VAT.
ZGM, który „vatowcem” jest, nie może w związku z tym odliczyć od kwoty na rachunku (choć zawiera już podatek) stawki VAT. ZGM nie jest jednocześnie odbiorcą mediów, lecz tylko pośrednikiem w ich sprzedaży najemcom. Tak, sprzedaży! ZGM zgodnie z przepisami musi bowiem wodę czy energię cieplną swoim najemcom sprzedać, a tym samym musi do ich ceny doliczyć „swój” podatek VAT (jest jego płatnikiem). Trafia on ostatecznie na konto urzędu skarbowego. Bardzo to skomplikowane, lecz wynika z uregulowań prawnych, a dla najemców oznacza, że za ogrzewanie i wodę płacą 22 czy 7 procent więcej niż ich sąsiedzi będący właścicielami mieszkań.
Lokator traci
Czy jest jakieś rozwiązanie tej patologicznej sytuacji? Najprostszym wydaje się wykupienie mieszkania na własność i tym samym pozbycie się pośrednictwa ZGM przy zakupie mediów od dostawców. To jednak w większości wypadków nie wchodzi w rachubę. Dlatego też wiele samorządów próbuje jakoś na własną rękę ulżyć doli najemców. Są między innymi takie, które zdecydowały się płacić „drugi VAT” z własnej kiesy, dopłacając do czynszów w mieszkaniach komunalnych. Nie do końca jest to jednak zgodne z prawem.
Dlatego też gdzie indziej próbuje się rozwiązać ten problem w taki sposób, że powołuje się do życia spółki zarządzające nieruchomościami, posiadające status płatnika VAT, z którymi wspólnoty mieszkaniowe podpisują umowy na obsługę dostaw mediów do budynku. Wtedy to nie wspólnota, lecz spółka zarządzająca podpisuje umowę z dostawcą mediów. Spółka taka może potem wystawić gminie fakturę VAT za media dostarczone do jej mieszkań. A to oznacza, że gmina podatek ten może odliczyć od ceny sprzedaży mediów najemcom.
Również w Bielsku-Białej próbuje się rozwiązać ten problem, lecz tutaj ZGM sprawę potraktował nieco inaczej. Otóż, gmina zwróciła się już ponad rok temu do Naczelnego Sądu Administracyjnego o wykładnie prawną, dotyczącą tego, czy tę specyficzną sprzedaż mediów, jaka jest realizowana pomiędzy gminą a najemcami mieszkań komunalnych, można wyłączyć z ogólnych zasad dotyczących podatku VAT. Odpowiedzi jeszcze nie ma.
Dobrym rozwiązaniem byłoby, gdyby najemcy mogli - tak jak jest to w przypadku energii elektrycznej czy gazu - podpisywać umowę z dostawcą bez konieczności korzystania z usług jakichkolwiek pośredników. Jednak w starym budownictwie - jak się okazuje - z przyczyn czysto technicznych nie da się tego uskutecznić. Najemcy najwyraźniej muszą więc czekać na zmianę niekorzystnych dla siebie uregulowań prawnych. A że zmiany takie muszą nastąpić, wydaje się oczywiste. Chyba że państwo zamierza nadal zarabiać na… najuboższych, bo tacy najczęściej są najemcami mieszkań komunalnych.
Marcin Płużek
.jpg)
Artykuł wyświetlono 4182 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
ANTY
głosujcie na POpapranców a zyć wam sie będzie lepiej,dokrecanie śruby to przyszłość,tylko PO to przyszłość,wszystkim obywatelom głosującym na POpaprnców zycze wiekszych podwyżek wszelkiego rodzaju możewtedy otworzą się oczy tym wszystkim,którzy tak bardzo kochają PO
Wójek z grapy
Wladza spółdzielni to prezes , rada nadzorcza a w biurach pełno urzędników , na ich wysokie pensje i premie my płacimy characz w czynszu . Parkingi sa potrzebne , chaszcze i klepiska zlikwidować ....ale na to juz kasy nie ma .
Donek
Tak banda Tuskowa ludzi łupi i kręci lody, a na wyborach w Bielsku na Komoruskiego 50% głosów. Ludzie nie dać się tej bandzie.
vis major
Brak wiedzy,jak widać, najemców. Jesli w budynku zostaja wykupione mieszkania, przestaje byc on "państwowy". Powstaje Wspólnota Mieszkaniowa. Te prywatne spółki zarzadzaja własnie Wspólnotami Mieszkaniowymi, komunalnymi mieszkaniami nadal zajmuje sie ZGM. Podział w powstał dlatego,że Gmina reprezentowana przez ZGM jest równiez właścicielem i nie może zrządzać własnie z tego powodu. Wiem to, bo jestem właścicielem mieszkania zarzadzanego właśnie przez prywatne spółki.
dyzio
w normalnym kraju za samo dopuszczenie do takiej grabieży(słyszałem o dopłatach 800,-zl) powinno skutkować co najmniej dymisją i zakazem pracy na państwowej SŁUŻBIE powtarzam praca posła czy radnego to jest SŁUŻBA nie przymus czy obowiązek,
geno
mieszkam w ZBM cieszyn. u nas nie ma problemu bo dalej nami zarządza zbm czyli gmina i z nim są spisane umowy na sprzedaż ciepła i wody, a u was puścili budynki w ręce jakichś prywatnych spółek pozakłądanych przez byłych pracowników zbm bielsko i są takie klocki. wujek mieszka w komunałce w bielsku i mówił mi o tym, nawet byłe szefy pozakłądały spółki. ciekawe kto dopuścił do oddania państwowych budynków w bielsku prywatnym firmom.
bebe
czyli tak : urzędasy z AQUY i Thermy rok temu wiedzieli że będzie problem ale nie uprzedzili nas tylko cicho siedzieli bo teraz pieniądze pracują na ich kontach (rozumiem że nawet jak będą zwroty to bez odsetek) ?

Klauzula informacyjna ›