Zygzakiem po piwo
Mężczyzna przyjechał na stację paliw w centrum Bielska-Białej. Kupił piwo, po czym ledwo trzymając się na nogach, wsiadł z powrotem do samochodu i ruszył w dalszą podróż. Scenę tę obserwował przypadkowy świadek.
Do zdarzenia doszło w miniony piątek w południe. Dzięki informacji przekazanej przez świadka, dzielnicowi z komisariatu I zatrzymali pijanego kierowcę fiata doblo, który przyjechał na stację paliw, aby w miejscowym sklepiku zaopatrzyć się w piwo. Badanie alkomatem wykazało, że 29-latek miał we krwi przeszło 2 promile alkoholu.
Mężczyzna stracił już prawo jazdy. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu teraz do dwóch lat pozbawienia wolności.
ab
Artykuł wyświetlono 1656 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
Nick tymczasowy
Wszyscy k.. mądrzy przed monitorem. Norma.
Michał
@bb - bałbyś się zadzierać z pijanym osobnikiem który ma 2 promile alkoholu i jeszcze ledwo na nogach stoi? sprzedawca dupa że sam nie zaczął od razu działać!
bb
na jego miejscu zrobiłbym wszystko aby jak najdłużej zatrzymać na stacji, a druga osoba powinna zadzwonić na policje
XYZ
*bb a gdyby tek kierowca odjechał i podczas jazdy potrącił czy nawet zabił Twoje dziecko to byś tak słodko nie pie....lił. To się właśnie nazywa przyzwolenie społeczne i temu giną ludzie. Pobitym można zostać wszędzie i w każdym miejscu.
mama
gość powinien zostać wyciągnięty z samochodu i spuszczona wpier...
bb
Bo niestety sprzedawca gdyby nie sprzedał piwa pijakowi, moglby zostac pobity itp. postaw sie na jego miejscu a nie pie... farmazonow
XYZ
A ja się pytam, dlaczego sprzedawca sprzedał mu piwo skoro ktoś z daleka widział, że gość może być pijany. Sprzedawca był w takim razie ślepy.

Klauzula informacyjna ›