Ostatnio pechowo ulegli Lechii, gdyż remis był na wyciągnięcie ręki. O tym spotkaniu „Górale” muszą jednak zapomnieć, aby skupić się na walce o upragnione zwycięstwo. W jutrzejszym meczu z Zagłębiem Lubin zadebiutuje nowy szkoleniowiec Marcin Sasal.
 
Nowy szkoleniowiec „Górali” zapowiada, że najważniejsze dla niego i zespołu jest teraz zdobywanie punktów. Styl, to sprawa drugorzędna. Zdaniem Marcina Sasala, Podbeskidziu brakuje pewności siebie, co przekłada się na błędy indywidualne. Debiut na ławce trenerskiej bielszczan nie będzie jednak dla niego łatwy. Wyjazdowe starcie z będącym w równie nieciekawym położeniu Zagłębiem Lubin, to kolejny pojedynek z cyklu o "sześć punktów".
 
Lubinianie dotychczas wygrali w lidze ledwie dwa spotkania, lecz wrażenie może robić ostatnie ich zwycięstwo, odniesione w minionym tygodniu nad Śląskiem Wrocław. Coraz lepiej w drugiej linii radzi sobie Robert Jeż. Nie można zapominać o Szymonie Pawłowskim i Michale Papadopulosie, którzy stanowią siłę ognia drużyny. "Miedziowi" w ligowej hierarchii są dopiero na trzecim miejscu od końca. Tymczasem wzmocniona przed sezonem ekipa trenera Pavla Hapala miała walczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie.
 
Walkę o komplet punktów we wszystkich spotkaniach do końca rundy zapowiada nowy szkoleniowiec "Górali". Jutrzejszy mecz będzie okazją do przełamania fatalnej serii meczów bez zwycięstwa. Sobotnie spotkanie Zagłębia z Podbeskidziem na stadionie w Lubinie rozpocznie się o godz. 15.45 (więcej o tym wydarzeniu czytaj na Sportowych Beskidach).
 
bak