Opróżnił konto autostopowicza
Podróże autostopem nie zawsze kończą się szczęśliwie, o czym przekonał się 57-letni bielszczanin, który zapomniał o saszetce pozostawionej w samochodzie. „Uprzejmy” kierowca za pomocą skradzionej karty bankomatowej opróżnił konto autostopowicza.
Do zdarzenia doszło wczoraj ok. godz. 13.00. Bielszczanin szedł ul. Grażyńskiego do warsztatu samochodowego przy ul. Bukietowej, gdzie pozostawił w naprawie samochód. W pewnym momencie zatrzymał się obok niego biały lub kremowy ford escort (typu kombi) o początkowych numerach rejestracyjnych SBI. Przyjezdny poprosił o wskazanie drogi dojazdowej do ul. Cegielnianej. Bielszczanin odparł, że właśnie tam zmierza, więc kierowca zaproponował, że go podwiezie.
Samochodem podróżowała kobieta, prawdopodobnie żona kierowcy, która siedziała na przednim fotelu pasażera. Para przewoziła niemowlę w foteliku. Mężczyzna usiadł z tyłu. Zauważył, że kierowca prowadzi niesprawny samochód, w którym uszkodzona była automatyczna skrzynia biegów. Zaproponował nawet pomoc i wspólną wizytę u znajomego mechanika, lecz kierujący odmówił. Kiedy po krótkiej, trwającej zaledwie kilka minut podróży wysiadł z samochodu zorientował się, że swoją saszetkę pozostawił na tylnym siedzeniu auta.
Próbował odszukać kierowcy forda na własną rękę, ale na próżno. Wraz z saszetką zniknęły jego dokumenty, w tym dowód osobisty, prawo jazdy, karta bankomatowa, gotówka w kwocie 650 zł oraz klucze do mieszkania. Szybko okazało się, że z konta „autostopowicza” zniknęły też oszczędności w kwocie 1500 zł, które sprawca wypłacił za pomocą karty z dwóch różnych bankomatów. Pokrzywdzony zapamiętał, że kierujący samochodem mógł mieć około 30 lat. Miał ciemne, krótkie włosy ostrzyżone na „jeża”. Pasażerka była w podobnym wieku. Była szczupła i miała krótkie, proste, ciemne włosy.
Policja prosi, aby wszelkie informacje o sprawcach tego przestępstwa kierować do Komisariatu IV w Bielsku-Białej przy ul. Komorowickiej 235, tel. 338124046, nr alarmowe 997 oraz 112. Policja zapewnia anonimowość.
ab
Artykuł wyświetlono 1406 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
bob
Ale debile. Przecież byla duża szansa że autostopowicz zapamieta nr rejestracyjny.
wrrrr
za głupotę się płaci i to słono.Jak można niezapamietać czterocyfrowego PIN-u???.
apsik
1. Pin musiał być w portfelu2. Nie namierzą go - nawet jak bankomat ma monitoring kamerą. Jeśli miał odsłoniętą twarz to... skąd policja ma wiedzieć, że ten ktoś to akurat np. Jan kowalski? na czole nie ma napisane imienia i nazwiska.

Klauzula informacyjna ›