Odwiert przy schronisku
Turyści odwiedzający ostatnio położoną na obrzeżach Bielska-Białej Kozią Górę, obserwowali roboty wiertnicze prowadzone z dużym rozmachem tuż obok usytuowanego tam schroniska turystycznego, popularnej Stefanki.
Ogromna samochodowa wiertnia wraz z całym skomplikowanym osprzętem, drążąca z dużym mozołem otwór w twardych skałach tuż obok drewnianego budynku schroniska, nie może ujść niczyjej uwadze. Wzbudzała duże zainteresowanie wśród osób odwiedzających to miejsce. Pytali, jakież to prace geologiczne prowadzone są w tym górskim zakątku? Czy są to prace badawcze wykonywane w poszukiwaniu cennych minerałów, czy też przygotowywany jest grunt pod jakąś planowaną w tym miejscu inwestycję? Na przykład wieżę widokową, o potrzebie budowy której na Koziej Górze od dawna wiele się w kręgach turystycznych mówi?
W schronisku nie chciano „Kronice” zdradzić powodów obecności wiertni na polanie. Dopiero w bielskim ratuszu - schronisko jest własnością komunalną - dotarliśmy do sedna sprawy. Henryk Juszczyk, pełnomocnik prezydenta miasta, wyjaśnił nam, że drążona jest obok schroniska studnia głębinowa, aby raz na zawsze rozwiązać problemy z zaopatrzeniem Stefanki w wodę. Przez wiele lat wodę do schroniska czerpano bowiem z położonego nieco niżej na zboczu Koziej Góry ujęcia zasilanego przez naturalne źródło. Od kilku lat wody w źródle zaczęło brakować.
- W ubiegłym roku już w sierpniu źródło wyschło i do czasu aż spadł pierwszy śnieg i woda ponownie się w nim pojawiła, trzeba ją było dostarczać do schroniska beczkowozami - tłumaczy Henryk Juszczyk dodając, iż było to konieczne z uwagi na ogromny ruch turystyczny w tym obiekcie.
Stefanka, położona tuż obok miejskiej zabudowy, na niezbyt wysokim wzniesieniu - dostępnym nawet dla mało wytrawnych wędrowców - jest już od pokoleń miejscem chętnie odwiedzanym przez bielszczan. W pogodne dni pojawiają się tam nieprzebrane tłumy amatorów aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Korzystają przy tym z funkcjonującego w schronisku zaplecza sanitarno- gastronomicznego. Bieżąca woda jest więc niezbędna, aby obiekt ten mógł normalnie funkcjonować. Władze miasta - jak informuje Henryk Juszczyk - zdecydowały się więc na wykonanie w tym miejscu dość kosztownej lecz potrzebnej studni głębinowej, która uniezależni schronisko od kaprysów górskiego źródełka.
Prace te, sfinansowane z funduszy przeznaczonych na ochronę środowiska, są już na ukończeniu. Robotnicy dowiercili się bowiem do cieku wodnego na głębokości 60 metrów. Teraz pozostaje jedynie wykonanie technicznego osprzętu podziemnego ujęcia, tak aby wodę można było z niego wydobywać na powierzchnię. Henryk Juszczyk zapewnia, że studnia powinna być gotowa u progu wakacji. Wtedy też z polany przed schroniskiem zniknie ciężki sprzęt.
Wiercenie studni - jak się dowiedzieliśmy - nie jest jedynym przedsięwzięciem inwestycyjnym, jakie gmina zamierza w tym roku zrealizować na Koziej Górze. - Remontowana będzie także przyschroniskowa oczyszczalnia ścieków - mówi Henryk Juszczyk nie kryjąc, że choć wybudowano ją zaledwie kilka lat temu, to jednak nie działa obecnie najlepiej. O doprowadzenie oczyszczalni do takiego stanu władze miasta obwiniają poprzedniego dzierżawcę schroniska. Choć bowiem Stefanka należy do gminy i to gmina od kilku lat systematycznie ją finansuje (najpierw jej kapitalny remont, a teraz rozwój okołoschroniskowej infrastruktury), to jednak samodzielnie schroniska nie prowadzi. Zostało oddane w dzierżawę. Najpierw, zaraz po remoncie, przez kilka lat gospodarowali w nim harcerze z ZHR, a teraz zarządza nim prywatny przedsiębiorca.
Co zaś tyczy się budowy wieży widokowej, dzięki której z otoczonej lasem polany na Koziej Górze można byłoby podziwiać nie tylko beskidzkie szczyty lecz nawet panoramę odległych Tatr, to niewykluczone, że obiekt taki zostanie tam przez gminę wybudowany. Henryk Juszczyk mówi, że niewiele brakowało, a wieża by już stała. Chciała ją wybudować jedna z sieci telefonii komórkowej. Tak naprawdę miał to być maszt antenowy, przystosowany także do roli tarasu widokowego dla turystów. Pomysł wzbudził jednak wiele kontrowersji i sprzeciwów, stąd nie został zrealizowany.
Tekst i foto: Marcin Płużek
.jpg)
.jpg)
Artykuł wyświetlono 2060 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
dfsf
nie ze jestem jakims ekologiem czy cos :) ale skoro teraz w tym cieku wodnym zrobili dziure i beda pompowac wode, to gdzies tej wody zabraknie przez spadek cisnienia wody :) :)
t
Masztu nie będzie, bo pewnie "ekolodzy" z oszołomem Bożkiem na czele zaraz będą podnosić larmo...
andy
jestem ciekaw ile kosztuje wykonanie takiej studni? moze opłacało by sie koło domu w to zainwestować?

Klauzula informacyjna ›