Kilka dni temu bielska SM Strzecha oddała do użytku zmodernizowany plac zabaw dla dzieci z budynków u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Sobieskiego. Po budowlańcach pozostał bałagan, który prowokuje nieszczęście. Komu zabrakło wyobraźni?
 
Dzieci z dwóch 10-kondygnacyjnych bloków na osiedlu położonym u zbiegu Grunwaldzkiej i Sobieskiego w Bielsku-Białej od kilku dni cieszy świeżo wyremontowany plac zabaw. Są nowe huśtawki, piaskownica, zjeżdżalnia, karuzele. Przed przykrymi konsekwencjami upadku podczas zabawy zabezpiecza specjalna miękka wykładzina. Obiekt jest jednak źródłem zmartwienia dorosłych mieszkańców.
 
Plac został oddany do użytku, ale ekipa montażowa zapomniała wywieźć resztki materiałów budowlanych i gruz. Pryzmy kamieni prowokują nieszczęście. Inwestycja SM Strzecha miała poprawić bezpieczeństwo dzieci bawiących się na placu. Tymczasem komuś najwyraźniej zabrakło wyobraźni, aby usunąć przedmioty, które zagrażają nie tylko dobrej zabawie, ale też zdrowiu najmłodszych. Kiedy na placu przywrócony zostanie porządek?
 
Tekst i foto: ab