Trwają przygotowania do spektaklu charytatywnego, z którego całkowity dochód zostanie przekazany na rzecz Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa „Wielkie Serce”. W przedsięwzięciu biorą udział bielscy samorządowcy, politycy, biznesmeni i artyści.
 
Ta szlachetna idea narodziła się pięć lat temu. Daleko jej do rozgrywek politycznych, negatywnych emocji. Wręcz przeciwnie. Łączy różne środowiska - dla dobra potrzebujących opieki, ciepła, a także wsparcia finansowego. Dla wielu organizacji, których celem jest dobro dziecka, szczególnie ten ostatni aspekt jest ważny. Dzięki temu mogą realne pomóc swoim podopiecznym.
 
W ubiegłym roku całkowity dochód z przedstawienia „Lady Robin Hood” przekazano na konto bielskiej Fundacji Drachma. Wkrótce na deskach Teatru Polskiego w Bielsku-Białej zostanie pokazana sztuka „Królewna Śnieżka na Dzikim Zachodzie” w reżyserii Tomasza Szulakowskiego. Spektakl będziemy mogli podziwiać na początku grudnia. Dochód z tegorocznej edycji zasili Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa „Wielkie Serce”.
 
Przygotowania do przedstawienia rozpoczęły się na dobre. Na scenie zobaczymy m.in. starostę bielskiego Andrzeja Płonkę, marszałka sejmiku wojewódzkiego Adama Matusiewicza, eurodeputowaną Małgorzatę Handzlik, posłankę Małgorzatę Pępek, przewodniczącego Rady Miejskiej w Bielsku-Białej Ryszarda Batyckiego oraz bielskiego radnego Jarosława Klimaszewskiego. Wystąpią także rzeźbiarka Lidia Sztwiertnia oraz wieloletnia organizatorka konkursów piękności Lucyna Grabowska-Górecka.
 
Tekst i foto: KGO