Dwaj bandyci sterroryzowali nożem obsługę salonu gier, a później sklepu nocnego. Zrabowali gotówkę, alkohol i papierosy. Przypadkowym świadkom mogło się wydawać, że w piątkową noc na bielskim osiedlu Złote Łany kręcą film kryminalny. Nie kręcili.
 
Do napadu na salon gier przy ul. Łagodnej doszło w piątek tuż po północy. Zamaskowany mężczyzna zaatakował pracownika nożem i zażądał wydania gotówki. Jego łupem padł utarg w kwocie ponad tysiąc złotych. Z miejsca zdarzenia sprawcy odjechali oplem, zaparkowanym w pobliżu salonu. Niecałe trzy godziny później napadli na sklep nocny przy ul. Podgórze. Młodszy z mężczyzn obezwładnił sprzedawczynię i skradł pieniądze, alkohol i papierosy. Uszkodził też kasę fiskalną, powodując straty w wysokości ponad 6 tys. zł.
 
Ekspedientka starała się bronić, a w czasie szamotaniny zerwała napastnikowi kominiarkę. Krótko po tym zdarzeniu pracownicy ochrony ujęli 18-letniego bandytę i przekazali go w ręce mundurowych. Policjanci z wydziału kryminalnego KMP w Bielsku-Białej szybko ustalili i zatrzymali jego 36-letniego wspólnika. Badanie stanu trzeźwości starszego ze sprawców dało wynik ponad 1,5 promila alkoholu.

Zatrzymani w przeszłości byli już karani za rozboje, kradzieże i posiadanie narkotyków. Za obecne przestępstwa mogą trafić do więzienia na co najmniej trzy lata. W sobotę obaj zostali tymczasowo aresztowani.
 
ab