Szajka oszustów znów w akcji
W godzinach popołudniowych na ul. 1 Maja w Bielsku-Białej zaczepił starszego mężczyznę nieznajomy kierowca i łamaną polszczyzną poprosił o wskazanie drogi do szpitala. Jak się później okazało, byli to oszuści poszukiwani przez policję.
Starszy pan zgodził się wsiąść do samochodu i pojechać wspólnie z nieznajomym i jego pasażerką. W czasie podróży kierowca opowiadał, że jego przyjaciel uległ poważnemu wypadkowi i prawdopodobnie czeka go amputacja nogi. Stwierdził, że potrzebuje pieniędzy na leczenie, ale posiada jedynie dolary, które chciałby wymienić na złotówki. Kierowca poprosił mężczyznę o pożyczkę pieniędzy. W zamian obiecał przekazać mu na przechowanie kasetkę, w której - co zademonstrował po jej otwarciu - znajdował się gruby plik dolarów.
Nieznajomy zapewniał, że na wymianie można zyskać sporą sumę. Starszy mężczyzna zabrał parę oszustów do swojego domu w Godziszce, gdzie przekazał im oszczędności. W zamian otrzymał kasetkę. Goście obiecali, że przyjadą po nią i zwrócą dług, gdy tylko załatwią formalności w szpitalu. Kiedy jednak długo się nie pojawili, mężczyzna sprawdził jej zawartość i ku swojemu zaskoczeniu w środku odnalazł tylko papierowe chusteczki.
Przygoda kosztowała go utratę oszczędności życia, czyli 1900 zł i 800 euro. Bielska policja prosi o ostrożność i rozwagę. To nie pierwszy przypadek, kiedy pod podobną „legendą” oszuści wyłudzają duże kwoty. Wszelkie informacje o sprawcach tego przestępstwa należy kierować do wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej przy ul. Rychlińskiego 17, tel. 33 8121280, nr alarmowe 997, 112. Policja zapewnia anonimowość.
ab
Artykuł wyświetlono 1572 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
inwestycje
Naiwność do granic możliwości. Chciał być chytry... skończył jako głupek.
1296
no coz..ludzka glupota nie zna granic...brawa dla oszustów ! no ale tak to jest jak emeryt dostaje 1000 zł emerytury to kazda okazja jest dla niego szansa na jakikolwiek zarobek
qwe
Swoją drogą potrzebowali złotówki, a on im dał euro...
jaro
tylko w polsce ...oszczednosci zycia - 1900 zl i 800 E....szkoda słów.. ;(
bob
Straszy pan nie wiedział że istnieją KANTORY w centrum miasta?
PiS
dobrze mu tak, mało sie mowi o takich akcjach ??? głupi był, jeszcze mu mogł dom zapisac u notariusza !! bardzo dobrze ma za kare :)
lol
nie rozumiem jak można kogoś zagadać w centrum miasta, że się chce wymienić pieniądze i ktoś nie odsyła do kantoru tylko jedzie aż do Godziszki! Niewiedza, głupota czy zwykła chciwość ("można zyskać sporą sumę pieniędzy")?

Klauzula informacyjna ›