Od kilku dni rozpieszcza nas letnia pogoda. Po długich, zimnych i deszczowych tygodniach wszyscy byliśmy spragnieni słońca, które teraz próbuje nadrobić stracony czas. Także weekend zapowiada się słonecznie. W takie dni każdy szuka skrawka cienia lub orzeźwiającej wody. Niestety, wygląda na to, ze jedynym miejscem w okolicy, gdzie obecnie można bezpiecznie schłodzić się w zimnej wodzie jest basen przy ul. Konopnickiej.

Na początku tygodnia uruchomiono popularną wśród bielszczan "Konopnicką" (Otwarto basen "Panorama"). Od kilku dni jej stałymi bywalcami są uczniowie bielskich szkół, którzy w czerwcu zaczynają coraz rzadziej bywać na lekcjach, traktując ów miesiąc jak przygotowanie do wakacji. W weekend na basenie będzie tłoczno, gdyż przyjdą się ochładzać także całe rodziny. Prawdopodobnie jeszcze przez długie tygodnie - a  może nawet miesiące - miejskie kąpielisko przy ul. Konopnickiej będzie jedynym miejscem, gdzie można bezpiecznie popływać w upalne dni.
Spóźniony Start
Aż strach pomyśleć, co będzie w wakacje, jeśli do tego czasu stan wody w okolicznych kąpieliskach naturalnych nie ulegnie poprawie. Chwilowo na to się jednak nie zapowiada. Nie ma też raczej nadziei na kąpiel w basenie „Start” w Cygańskim Lesie. Pierwotne plany były ambitne, lecz przedłużająca się procedura przetargowa sprawiła, że roboty ruszyły z dużym opóźnieniem. Naczelnik wydziału inwestycji UM Jan Pacia poinformował nas, że obecnie prace idą pełną parą, ale finisz nastąpi w... październiku. W naszej strefie klimatycznej rzadko nadarza się wówczas okazja do kąpieli słonecznych lub wodnych.

W tym roku bielszczanie powinni pożegnać się z myślą o wypadach nad naturalne kąpieliska. Jarosław Rutkiewicz, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Bielsku-Białej ostrzega, że żaden ze zbiorników i cieków wodnych na terenie miasta i powiatu nie nadaje się do kąpieli.
Bezpieczne baseny
 - W związku z zaburzeniami hydrologicznymi, które spowodowała powódź, woda jest zanieczyszczona - podkreśla inspektor. - Wprawdzie dopiero pobraliśmy próbki wody z Żylicy w Szczyrku i Soły w Wilamowicach i wyniki będą znane na dniach, ale apeluję do zdrowego rozsądku ludzi. Po powodzi, która nawiedziła nasz region, w wodzie jest wiele zanieczyszczeń i bakterii, a także zwykłych śmieci.
Zdaniem Rutkiewicza, sytuacja może zmieniać się dynamicznie. Zwłaszcza w rzekach, gdyż występuje tam ciągły obieg wody. Innym zagrożeniem związanym z rzekami jest ich wartkość i często nieznane dno. - Czasem widzę, jak mieszkańcy Czechowic-Dziedzic pozwalają swoim dzieciom bawić się w Wiśle. Przyznam, ze mnie to przeraża. Po pierwsze, rzeka sama w sobie jest niebezpieczna. Po drugie, jest teraz mocno zanieczyszczona.
Dyrektor bielskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przypomina, że w Czechowicach-Dziedzicach jest miejsce, gdzie można się schłodzić w czystej wodzie. Jest to odkryty basen Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. - Woda w basenie została przebadana i jak najbardziej nadaje się do kąpieli. Podobnie, jak woda w basenie „Panorama” w Bielsku-Białej.
Kąpiel tylko za granicą
Sytuacja nie jest lepsza poza granicami powiatu bielskiego. Bardzo popularne wśród bielszczan jezioro Żywieckie powinno zostać chwilowo wykreślone z listy akwenów kąpielowych. Tak samo - jezioro Międzybrodzkie. Próbki wody pobrane w kilku miejscach, w których turyści najczęściej urządzają sobie plaże, wykazały, że jej barwa, zapach i przeźroczystość nie mieszczą się w żadnych normach. Dodatkowo w zbiorniku pływają różne przedmioty. Niestety, także rzeki Koszarawa w Żywcu i Soła w Węgierskiej Górce są na tyle zanieczyszczone, że kąpiel w nich może zakończyć się w szpitalu.
Następne badania próbek wody zostaną przeprowadzone 14 czerwca. Zdaniem specjalistów, prawdopodobnie nie usłyszymy wtedy niczego nowego. Zamiast czekać na cud oczyszczenia, amatorzy kąpieli na łonie natury powinni udać się do Wisły albo Ustronia. Cieszyński sanepid orzekł bowiem, że woda w Wiśle w tych dwóch miejscowościach nadaje się do kąpieli.
Magdalena Dydo