Dziś w Żywcu pochowano zmarłą w ubiegłym tygodniu księżnę Marię Krystynę Habsburg. Na pogrzeb przyjechała rodzina księżnej. Trumnę z ciałem arystokratki złożono w krypcie kaplicy konkatedry żywieckiej.
 
Wcześniej trumna wystawiona była w żywieckim zamku, gdzie hołd księżnej składali mieszkańcy Żywca i przyjezdni. Na pogrzeb przyjechała najbliższa rodzina Marii Krystyny Habsburg, m.in. jej siostra Renata Habsburg-Lorena De Zulueta razem z mężem, córką i wnuczką, na co dzień mieszkająca w Madrycie.
 
 - Księżna była przedwojenną arystokratką, dla której słowa Bóg, Honor, Ojczyzna odgrywały ogromne znaczenie - podkreślał biskup Tadeusz Rakoczy, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej.
 
Już od rana w Żywcu panowała podniosła atmosfera, głównie za sprawą samych mieszkańców, których na mszę żałobną przyszło kilka tysięcy. - Będzie nam brakować księżnej, która od momentu pojawienia się na stałe w naszym mieście stała się jego wizytówką i zawsze podkreślała, że ukochała to miasto - powiedział nam burmistrz Żywca, Antoni Szlagor.
 
Tekst i foto: KJ