Dziś prokurator przedstawi zarzuty kobiecie, która wczoraj popołudniu potrąciła śmiertelnie dwóch chłopców na prześciu dla pieszych w Kozach. Sprawczyni zostanie doprowadzona z policyjnego aresztu. Zdaniem policji, przejście było prawidlowo oznakowane.
 
Jak informowaliśmy wczoraj w artykule Tragedia na przejściu dla pieszych, ok. godz. 13.50 na ul. Krakowskiej w Kozach 20-letnia kobieta kierująca pojazdem marki Peugeot Partner na oznakowanym przejściu dla pieszych potrąciła dwóch chłopców, którzy wracali ze szkoły. Jedenastolatek zmarł na miejscu w czasie reanimacji. Drugi, 10-letni chłopczyk został przewieziony do szpitala na oddział intensywnej opieki medycznej, gdzie wieczorem zmarł na skutek odniesionych obrażeń.
 
Policjanci oraz prokuratorzy badają szczegółowe okoliczności wypadku. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca była trzeźwa. Pobrano od niej krew do dalszej analizy. Jak poinformował nasz portal asp. Krzysztof Stankiewicz z WRD KMP w Bielsku-Białej, w rejonie przejścia dla pieszych, na którym doszło wczoraj do tragedii, w ciągu dwóch ostatnich lat drogówka odnotowała osiem zdarzeń. Do najpoważniejszego z nich doszło w październiku 2010, gdy kierowca dostawczego Mercedesa potrącił śmiertelnie staruszkę.

Policja zwróciła się wtedy do GDDKiA, która jest administratorem DK52, o wydanie opinii w sprawie celowości wybudowania chodnika na tym odcinku oraz doświetlenia i zainstalowania dodatkowego oznakowania krytycznego miejsca. Do dziś nie zastosowano się do wszystkich sugestii policji, choć zdaniem aspiranta Stankiewicza, przejście posiada obecnie dobre oznakowanie fluoroscencyjne. Na tym odcinku drogi obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/godz.

Duże znaczenie w śledztwie będzie miała ekspertyza biegłego. Zbada on m.in. pojazd, którym potrącono chłopców. Samochód zabezpieczyła policja. Decyzją prokuratora kobieta została zatrzymana w policyjnym areszcie. Dzisiaj prokurator przedstawi jej zarzuty. Za przestępstwo spowodowania wypadku drogowego grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, lecz jeśli następtwem wypadku jest śmierć człowieka, sprawcy grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.  

PS. Zastępca prokuratora okręgowego w Bielsku-Białej, Małgorzata Borkowska wyjaśniła nam, że zarzuty nie zostaną jednak przedstawione w dniu dzisiejszym. Nastąpi to dopiero wówczas, gdy prokurator otrzyma wyniki analizy krwi zatrzymanej na obecność alkoholu lub substancji odurzających. Wyniki ekspertyzy laboratoryjnej mają być znane jutro.
 
rok