W dzisiejszym meczu na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej zespół Roberta Kasperczyka wysoko uległ Górnikowi Zabrze. Bielskie Podbeskidzie jest wciąż bez formy i co najgorsze - bez pomysłu na grę.
 
Spotkanie w Bielsku-Białej rozpoczęło się od kombinacyjnej akcji Górnika. Już w 7. minucie gry przed szansą zdobycia pierwszej bramki stanął Prejuce Nakoulma, lecz w starciu z napastnikiem gości górą był Richard Zajac. Po upływie trzydziestu minut zespół Roberta Kasperczyka oddał strzał z dystansu. Trzy minuty później było 1:0 dla zabrzan, którzy ciekawie rozegrali rzut wolny. Strzał Arkadiusza Milika zza pola karnego był nie do obrony przez Zajaca.
 
Druga połowa rozpoczęła się dla bielszczan jeszcze gorzej. Prostopadłą piłkę otrzymał Milik, który nie miał problemów, aby drugi raz pokonać bramkarza Podbeskidzia. Kolejne minuty gry, to coraz większa przewaga podopiecznych Adama Nawałki. W 59. minucie piłka po raz trzeci wylądowała w siatce gospodarzy, a autorem trafienia był Nakoulma. Na pięć minut przed końcem meczu szansę na skompletowanie hat-tricka zmarnował Milik. Tuż przed gwizdkiem kończącym spotkanie honorowe trafienie dla "Górali" zdobył Damian Chmiel (więcej o tym meczu czytaj na Sportowych Beskidach).
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 1:3 (0:1)
Bramki: Chmiel (88') - Milik (33', 49'), Nakoulma (59')
 
Podbeskidzie: Richard Zajac - Marek Sokołowski, Juraj Dancik, Michal Piter-Bucko, Krzysztof Król - Mariusz Sacha (46. Kamil Adamek), Matej Nather, Liran Cohen, Damian Szczęsny (46. Piotr Malinowski) - Robert Demjan, Fabian Pawela (66. Damian Chmiel).
 
Górnik: Łukasz Skorupski - Michael Bemben (68. Konrad Nowak) Oleksandr Szeweluchin, Adam Danch, Seweryn Gancarczyk - Paweł Olkowski, Mariusz Przybylski, Aleksander Kwiek (83. Wojciech Łuczak), Bartosz Iwan (79. Krzysztof Mączyński), Prejuce Nakoulma - Arkadiusz Milik.
 
bak