Kilka dni temu na Rynku stanęły rusztowania, a kolejna kamienica na bielskiej starówce doczekała się remontu. Stara część miasta powoli, ale sukcesywnie odzyskuje młodą twarz. Zagraniczni goście, którzy za kilka dni przyjadą do nas na Festiwal Miast Partnerskich będą musieli zadowolić się połowicznym urokiem reprezentacyjnej dzielnicy Bielska-Białej. Wciąż daleko jej do pełni blasku.
 
Kamienica pod adresem Rynek 11 jest jedną z najwyższych i najbardziej reprezentacyjnych kamienic. Tym lepiej, że w końcu doczekała się remontu. Jej nowe oblicze powinniśmy ujrzeć w listopadzie. Z miejskiej kasy przeznaczono na ten cel niemal 2 mln zł. Kolejne 800 tys. kosztować będzie remont kamienicy przy Rynku 25. Jak poinformowała nas Jolanta Jędrzejczyk, pełnomocnik prezydenta miasta ds. rewitalizacji starówki, remont tego budynku ma ruszyć lada dzień. 
 
W obu przypadkach prace zostaną wykonane w ramach programu Rewitalizacji Bielskiej Starówki. Ideą przedsięwzięcia jest ożywienie tej części miasta. Chodzi zarówno o wskrzeszenie sypiących się kamienic, jak i zachęcenie bielszczan do spędzania wolnego czasu w tym miejscu. Dlatego - po odnowieniu płyty placu - zaczęto organizować na Rynku wiele imprez miejskich, np. Jarmark Świętojański, Święta na Starówce i Festiwal Ulicy Wzgórze. Od niedawna latem na Rynku regularnie odbywają się koncerty estradowe.
 
Głównym zadaniem biura pełnomocnika prezydenta miasta ds. rewitalizacji starówki jest sukcesywne odnawianie kolejnych kamienic, uliczek i placów. Ze względu na wysokie koszta remontów wiekowych obiektów, które muszą odbywać się pod czujnym okiem konserwatora zabytków, miasto podejmuje się rocznie jednego, maksymalnie dwóch remontów. Tymczasem na starówce jest niemal 120 kamienic. Można więc łatwo obliczyć, ile czasu zajęłoby odnowienie wszystkich za pieniądze samorządu.
 
Transakcja wiązana
 
 - Dla nas priorytetowe są budynki przyrynkowe - podkreśla Jędrzejczyk. - Żeby proces rewitalizacji przebiegał szybciej, próbujemy zachęcać do remontów właścicieli budynków prywatnych. W tym celu stosujemy różne udogodnienia, np. uchwała Rady Miejskiej zwalnia kamieniczników od podatku od nieruchomości. Niestety, osoby fizyczne w większości przypadków nie dysponują kwotami potrzebnymi do wykonania remontu.
 
W roku 2002 aż 52 proc. kamienic znajdujących się w obrębie starówki należało do gminy. Przez te kilka lat do rąk prywatnych trafiło 13 z nich. - Jeszcze dwa lata temu podczas przetargów było dużo chętnych. Teraz nastąpił zastój. Widać, że na ten rynek także dotarł kryzys - przyznaje Dorota Hałat z wydziału mienia gminnego i rolnictwa UM w Bielsku-Białej. - Obecnie na przetarg wystawiony jest budynek przy Rynku 20. Ma zostać rozstrzygnięty do 8 lipca. Ale możliwe, że nikt się nie zgłosi. Kolejny przetarg na kamienicę przy Rynku 15 zostanie ogłoszony we wrześniu.
 
Osoby, które zdecydują się na wykupienie od miasta którejś z tych kamienic są zobowiązane do wykonania remontów. Na odnowienie dachu i elewacji mają - w zależności od specyfikacji przetargowej - ok. 1,5 roku. Na remont wnętrza zaś - od trzech do czterech lat. Nowy właściciel musi liczyć się także z konkretnymi zaleceniami w kwestii zagospodarowania zakupionego budynku. Procedura odbywa się za zezwoleniem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
 
 - Każdy budynek ma swoją kartę - tłumaczy Jędrzejczyk. - Zawarte są w niej dokładne wytyczne, jak obiekt należy remontować: co można zburzyć, a co musi bezwzględnie zostać. Jest również informacja, jaką funkcje musi spełniać. W większości są to cele usługowo-mieszkaniowe, przy czym na działalność usługową może być wykorzystana piwnica oraz parter.
 
Skwer przy Orkana
 
W sumie wyremontowano dotąd kilkadziesiąt kamienic - prywatnych oraz należących do miasta. Odnowiono także elewację zamku Sułkowskich, katedry św. Mikołaja i budynku sądu. Zakończono budowę parkingu przy ul. Orkana, wykonano remont konserwatorski muru oporowego przy pl. Żwirki i Wigury 1 oraz odtworzono mur graniczny z ozdobną bramą wjazdową.
 
W planie są kolejne inwestycje. Wczoraj miał zostać rozstrzygnięty przetarg na wykonanie zieleni przy ul. Orkana. - Powstanie w tym miejscu malutki skwer - mówi Jędrzejczyk. - Oprócz remontów kolejnych kamienic, w przyszłym roku chcemy zrobić platformę widokową na murach nad ul. Orkana. Odtworzona zostanie baszta, która znajdowała się w linii średniowiecznych murów obronnych. Będą ławeczki i oświetlenie.
 
Kolejny skwerek ma się pojawić przy ul. Schodowej. W biurze pełnomocnika obiecują, że także w przyszłym roku ulice Kręta i Pankiewicza doczekają się w końcu remontu nawierzchni. Czy są to realne plany? Pożyjemy-zobaczymy. Wiadomo. Będzie kasa, będzie remont.
 
Magdalena Dydo