Aż 44 razy wyjeżdżali wczoraj do akcji bielscy strażacy usuwający szkody po silnychwiatrach, jakie przetoczyły się przez Podbeskidzie. Większość niekiedy dramatycznych zgłoszeń pochodziła z terenu Bielska-Białej.
 
W Bielsku-Białej strażacy usuwali połamane konary z jezdni oraz pojazdów. Musieli również interweniować w przypadkach, gdy drzewa przewracały się na budynki. Do takiego zdarzenia doszło o godz. 15.30 przy ul. Szkolnej, gdzie gwałtowne porywy wiatru wyrwały drzewo z korzeniami. Opierało się o ścianę kamienicy, stwarzając realne zagrożenie dla mieszkańców budynku i przechodniów. Strażacy przy pomocy drabiny mechanicznej odcinali odcinek po odcinku aż do całkowitego ścięcia konaru.
 
Jak poinformowała nas kpt. Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej, na terenie powiatu bielskiego najwięcej zdarzeń odnotowano w gminie Porąbka, gdzie doszło m.in. do uszkodzenia dachu budynku mieszkalnego. W Kozach konar drzewa oparł się o dach budynku.
 
ab
Foto: Mirosław Jamro, Pressmix