Bielska Rada Miejska nie przyjęła dziś apelu do premiera w sprawie radykalnych zmian w finansowaniu oświaty. Prezydent Krywult przekonywał, że miasto musi zaciągnąć kredyt w wysokości 60 mln zł. Bez niego nie będzie pieniędzy na wypłaty dla nauczycieli.
 
Jak już wcześniej informowaliśmy, w porządku obrad dzisiejszej sesji Rady Miejskiej znalazł się projekt likwidacji CWE im. Wiktorii Kubisz. Debata w tej sprawie była emocjonalna głównie dlatego, że autorom uchwały zabrakło rzeczowych argumentów typu ekonomicznego. Zdaniem prezydenta Jacka Krywulta, bez restrukturyzacji Kubiszówki sytuacja finansowa bielskiej oświaty będzie coraz gorsza. Żeby ją naprawiać, trzeba w miejsce CWE powołać filię Miejskiego Domu Kultury.
 
Prezydent wyjaśnił, że w br. miasto zaciągnie kredyt w wysokości 60 ml zł, który posłuży do sfinansowania wypłat dla nauczycieli. Kubiszówka przestanie istnieć z dniem 31 stycznia 2013, ale przeprowadzka nastąpi dopiero po zakończeniu prac remontowych w nowej siedzibie. Jacek Krywult zapewnił, że nie zamierza zwalniać nauczycieli zatrudnionych dotąd w CWE. Będą pracownikami samorządowymi, tj. bez przywilejów wynikających z Karty Nauczyciela.
 
Wicedyrektor MZO Janusz Kaps poinformował, że związki zawodowe są przeciwne likwidacji. Formalnie miasto nie musi liczyć się z negatywną opinią rodziców dzieci uczęszczających do placówki. Rada Miejska większością głosów opowiedziała się za przyjęciem projektu urzędników. Tylko pięcioro radnych było przeciwnego zdania. Głosowanie podzieliło dotąd spójny klub PiS - od głosu wstrzymał się Adam Wolak. Radni powołali jedenastą filię MDK. Będzie nosiła imię Wiktorii Kubisz.
 
Po ożywionej dyskusji, odrzucono projekt apelu do premiera Donalda Tuska w sprawie finansowania oświaty, który do porządku obrad zgłosił klub radnych PiS. Wnioskodawcy podkreślali w nim, że gmina Bielsko-Biała dopłaca co roku ok. 100 mln zł do funkcjonowania oświaty. Jeśli nie zajdą radykalne zmiany w finansowaniu szkolnictwa przez państwo - ostrzegają bielscy radni PiS - może dojść do zapaści finansowej bielskiego samorządu.
 
Z autorami projektu polemizował prezydent Krywult. Apelu nie poparła nawet Grażyna Staniszewska (niezależna), która zazwyczaj niechętnie przyznaje prezydentowi rację. W przekonaniu większości radnych, w stanowisku PiS zabrakło argumentów merytorycznych. Ostatecznie rada większością głosów na wniosek Jarosława Klimaszewskiego (PO) zrezygnowała z dalszej dyskusji na ten temat.
 
rok