To była przygnębiająca porażka. W meczu piątej kolejki ekstraklasy piłkarskiej bielskie Podbeskidzie przegrało dziś w Kielcach z miejscową Koroną. "Górale" nie potrafią wygrać już od 12 spotkań. Po raz ostatni komplet punktów zdobyli... wiosną. 
 
Pierwsza połowa minęła pod dyktando zawodników Korony, którzy przewagę w posiadaniu piłki zamienili na trafienie. Dokładne dośrodkowanie Pawła Sobolewskiego wykorzystał nowy napastnik "Scyzoryków", Marcin Żewłakow. Podbeskidzie było w stanie odpowiedzieć tylko jednym groźnym uderzeniem Roberta Demjana z rzutu wolnego. W przerwie spotkania trener Robert Kasperczyk podjął decyzję o zmianie taktyki. Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Kamil Adamek, który zastąpił Dariusza Łatkę.
 
Druga część meczu rozpoczęła się w miarę wyrównaną grą, ale po koszmarnym błędzie w obronie Michala Pitera-Bucko, gospodarze podwyższyli na 2:0. Serca bielskich kibiców zabiły szybciej dzięki Damianowi Chmielowi, który wykorzystał dokładne podanie od Kamila Adamka i zmniejszył rozmiary porażki. Do końca meczu „Górale” bili głową w mur i nie zdołali odmienić losów tego spotkania. To była kompromitująca porażka bielszczan, którzy po raz ostatni komplet punktów zdobyli... wiosną w meczu z Lechią (więcej czytaj na Sportowych Beskidach).

                                                     Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
Bramki: Żewłakow (19 min.), Korzym (55 min.) - Chmiel (67 min.)

Korona: Zbigniew Małkowski - Paweł Golański, Pavol Stano, Piotr Malarczyk, Tomasz Lisowski - Maciej Korzym (63' Kamil Kuzera), Vlastimir Jovanović, Artur Lenartowski, Paweł Sobolewski, Łukasz Sierpina (87' Tadas Kijanskas) - Marcin Żewłakow (71' Michał Janota).

Podbeskidzie: Richard Zajac - Sławomir Cienciała, Michal Piter-Bucko, Juraj Dancík, Krzysztof Król - Damian Chmiel, Dariusz Łatka (46' Kamil Adamek), Piotr Koman, Liran Cohen (66' Piotr Malinowski), Sebastian Ziajka (59' Fabian Pawela) - Robert Demjan.
 
bak