Rozpoczynające się dziś doroczne dni Bielska-Białej odbywać się będą w szczególnym okresie. Od wielu tygodni na Podbeskidzie spadają strugi deszczu. Organizatorzy święta miasta ufają jednak, że najpóźniej w piątek potop ustanie. Bielszczanie czekają na słońce ma niebie i gwiazdy na estradzie.
 
Tradycyjnie, z okazji Dni Bielska-Białej odbędą się koncerty na Błoniach oraz placu Ratuszowym. Tegoroczne występy mniej lub bardziej popularnych artystów będą kosztowały ok. 250 tys. zł. W tym segmencie nie widać przejawów kryzysu finansów publicznych, gdyż budżet obecnego święta jest zbliżony do ubiegłorocznego. Kasa miejska pokryje połowę kosztów, za resztę zaś zapłacą sponsorzy i w niewielkiej części - publiczność. Bilety są tanie, lecz zdaniem krytyków, nie powinno ich być w ogóle.
 
W ratuszu panuje przekonanie, że tegoroczne Dni Bielska-Białej poprzedziła akcja marketingowa przeprowadzona z podobnym rozmachem, jak w ub.r. Naczelnik wydziału kultury i sztuki UM w Bielsku-Białej Jerzy Pieszka zaprzecza opiniom niektórych Czytelników portalu, którzy twierdzą, że władze miasta nie zadbały o właściwe poinformowanie mieszkańców o święcie.
 
 - Informacje o świątecznych imprezach przekazywały bielskie media - twierdzi naczelnik. - Wydrukowaliśmy też 200 plakatów oraz 5 tys. ulotek, które rozdawano w różnych częściach miasta, np. w ratuszu i centrum handlowym na Sarnim Stoku.
 
Najbardziej topowy artysta
 
Jeszcze dziś (godz.18.00) na estradzie na Błoniach zobaczymy grupę PIN oraz Piaska wraz z zespołem. Andrzej Piaseczny przeżywa obecnie renesans popularności. Jest to wokalista, który karierę solową rozpoczynał pod koniec lat 90. Jest laureatem festiwali w Karlsham, Opolu i Sopocie. W roku 2001 reprezentował Polskę na festiwalu Eurowizji w Kopenhadze, gdzie zajął 20 miejsce. Od tamtej pory artysta skompletował rzadką na polskim rynku muzycznym kolekcję nagród i wyróżnień.
 
Największym sukcesem komercyjnym Piaska była płyta wydana w 1995r. wspólnie z Robertem Chojnackim - Sax&Sex, która rozeszła się w nakładzie ponad 800 tys. egzemplarzy. Na multiplatynowej płycie znalazły się takie utwory, jak "Budzikom śmierć", "Prawie do nieba" i "Niecierpliwi". Były to hity, które przez długi czas nie schodziły z pierwszych miejsc list przebojów. Status podwójnej platynowej płyty uzyskał także ostatni, szósty z kolei album solowy Piaska - Spis rzeczy ulubionych. Natomiast platynową płytą jest ostatni, koncertowy album nagrany wspólnie z Sewerynem Krajewskim - Na Przekór Nowym Czasom.
 
Na piątek (godz.19.30) zaplanowano koncert, jakiego w Bielsku-Białej nie było od wielu, wielu lat. Na estradzie przed ratuszem pojawi się kilkanaście gwiazd polskiej muzyki rozrywkowej, których przeboje nucą do dziś starsi i młodzi melomani. W tym przypadku kierownictwo BCK zdecydowało się na opracowanie oryginalnego programu artystycznego. Zazwyczaj dyrektor Władysław Szczotka podpisuje z menedżerem artysty kontakt na koncert będący częścią dłuższej trasy, np. promującej najnowszy album wykonawcy. Jutrzejszy program będzie rezultatem pertraktacji z wieloma artystami, którzy wystąpią w Bielsku-Białej z jednym, niepowtarzalnym koncertem.
 
 - Nie chcemy robić rockowisk na placu przed ratuszem - podkreśla dyr. Szczotka. - Starsze gwiazdy zawsze miały pełną widownię w Domu Muzyki BCK. Dlatego wpadłem na pomysł, żeby je zebrać w jednym miejscu i zaprezentować tysięcznej publiczności.
 
Tego nie było na afiszach
 
W piątkowy wieczór na estradzie ustawionej na placu Ratuszowym zobaczymy: Irenę Santor, Irenę Jarocką, Halinę Kunicką, Jerzego Połomskiego, Bohdana Łazukę, Andrzeja Rybińskiego, Wojciecha Kordę, Andrzeja Dąbrowskiego, Jacka Wójcickiego i Zbigniewa Wodeckiego. Towarzyszyć im będzie 50 - osobowa Bielska Orkiestra Festiwalowa pod dyr. Andrzeja Marko.
 
Niektórzy artyści dawno nie występowali z dużymi orkiestrami. Jeżdżą po kraju z recitalami wspólnie z pianistą lub kilkoma instrumentalistami. Dlatego dziś od rana odbywają się w BCK próby, które mają przypomnieć czasy świetności, gdy towarzyszyły im największe zespoły symfoniczne w kraju, np. Orkiestra Polskiego Radia i Telewizji pod dyr. Stefana Rachonia.
 
Zainteresowanie koncertem jest ogromne. Na placu będzie 1,3 tys. miejsc siedzących, w tym sektor dla 300 VIP-ów. Pozostała publiczność będzie musiała odstać swoje. Organizatorzy powołują się na najnowsze prognozy pogody, według których w piątkowy wieczór niebo nad Bielskiem-Białą będzie wolne od deszczowych chmur.
 
Aby dodatkowo zmotywować bielszczan do udziału w koncercie, dyr. Szczotka zapowiada niespodziankę. Będzie nią występ popularnego artysty, którego nazwiska nie było na afiszach. Koncert poprowadzą Zofia Czernicka i Jacek Borkowski.
 
Po koncercie, na placu przed ratuszem odbędzie się spektakl pirotechniczny. Tegoroczny pokaz sztucznych świateł na niebie kosztować będzie 18 tys. zł, które zainkasuje znana firma tej branży w Europie, bielska spółka Surex. Kwota ta wystarczy na 10 minut ostrej kanonady. Zdaniem niektórych stałych obserwatorów świątecznych fajerwerków przed ratuszem, z roku na rok widowiska są krótsze niż zakontraktowane.
 
 - Słyszałem takie opinie - przyznaje naczelnik Pieszka. - W tym roku osobiście włączę stoper, aby je zweryfikować.
 
Następca Phila Collinsa
 
W sobotę na Błoniach (godz.18.00) wystąpi Kayah, a następnie jeden z najbardziej wyjątkowych wokalistów rockowych świata - Ray Wilson. Jest to muzyk, który przez dwa lata współpracował z zespołem „Genesis”, zastępując Phila Collinsa. „Genesis” z Wilsonem w składzie stworzył wiele doskonałych utworów w rodzaju "Congo" i "Not About Us". Głos Raya Wilsona zawsze hipnotyzuje słuchaczy. Wiele osób znających jego muzykę podkreśla, że wystarczy raz usłyszeć koncert tego artysty, aby uzależnić się od mrocznego i smutnego świata przedstawianego w jego utworach.
 
Koncerty pod szyldem Genesis Klassik są wykonywane w całej Europie. Wilson - który od niedawna mieszka w Poznaniu - wraz z 10-osobowym zespołem berlińskich filharmoników zaprezentuje najbardziej znane kompozycje Phila Collinsa i Petera Gabriela.
 
                                                  Robert Kowal