Aktualny mistrz Polski będzie rywalem Podbeskidzia w jutrzejszym spotkaniu ekstraklasy piłkarskiej na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Czy „Górali” stać na odebranie punktów Śląskowi prowadzonemu przez nowego szkoleniowca? 
 
Spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco. Po pierwsze, zwolniony z posady trenerskiej wrocławian został Orest Lenczyk, autor ostatnich sukcesów Śląska, który od dawna pozostawał w otwartym konflikcie z piłkarzami. Po drugie, w ekipie aktualnego mistrza kraju występuje Sylwester Patejuk. W poprzednim sezonie był on najjaśniejszą postacią w zespole „Górali”. Po trzecie, najwyższy czas przełamać niechlubną serię spotkań bez zwycięstwa, która trwa od 24 marca, gdy bielszczanie wygrali z Lechią Gdańsk 3:2.
 
Od tamtej pory „Górale” nie potrafili zdobyć kompletu punktów w dziesięciu meczach. O sukces może być trudno także jutro, ale jest to zadanie wykonalne. W drużynie z Wrocławia występują wprawdzie tacy zawodnicy, jak Sebastian Mila, Waldemar Sobota, Przemysław Kaźmierczak czy Cristian Diaz, lecz od początku tego sezonu nie zachwycają. W piątek na ławce trenerskiej wrocławian zadebiutuje Stanislav Levy, który z pewnością będzie chciał od zwycięstwa rozpocząć swoją przygodę z polską piłkę.
 
Robert Kasperczyk będzie miał jutro do dyspozycji niemal wszystkich swoich zawodników. Po urazie do pełni sprawności powrócił już Juraj Dancik, Na kontuzjowaną kostkę nie narzeka Damian Byrtek. Mało jednak prawdopodobne, byśmy w najbliższym spotkaniu zobaczyli w pierwszym składzie Marka Sokołowskiego (więcej o meczu czytaj na Sportowych Beskidach). Piątkowe spotkanie na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej rozpocznie się o godz. 18.00.
 
bak