Policja zatrzymała rajdowców
Początek Rally Kosice był pechowy dla załogi LOTOS - Subaru Poland Rally Team. Bielski kierowca Wojtek Chuchała wraz ze swoim pilotem zostali zatrzymani przez słowacką policję, która nie pozwoliła rajdowcom na kontynuowanie jazdy uszkodzonym autem.
Odbywający się w ten weekend 38. Rajd Kosice stanowi nie tylko podwójną rundę mistrzostw Słowacji, ale jest zaliczany również do Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Wczoraj na pierwszym odcinku specjalnym Wojtek Chuchała i Kamil Heller zostali zatrzymani po wypadku węgierskiej załogi, ale mimo dekoncentrującego początku, na kolejnej próbie zanotowali czas w czołówce „generalki”, zwyciężając w grupie N.
Ostatni oes w pętli załoga L-SPRT również pokonała dobrym tempem, lecz na dziurawej partii po mecie lotnej doszło do uszkodzenia zawieszenia. Na dojazdówce Siemanko wraz ze swoim pilotem zostali zatrzymani przez policję, która nie pozwoliła na kontynuowanie jazdy nie do końca sprawnym autem.
- Na pewno szkoda tych wypadków na pierwszym odcinku, który nam mocno pasował i liczyliśmy, że rozstrzygnie wyniki rajdu, ale oczywiście nie w ten sposób. Na drugim oesie mała hopka okazała się dużym skokiem, po którym nasze lądowanie przebiegło raczej bez telemarka. Straciliśmy na pewno trochę czasu, choć wynik nie był najgorszy. Ostatni oes chcieliśmy pojechać szybko i sprawnie. Niestety, wyjątkowo dziurawy fragment ostro potraktował nasze STI i to był koniec zmagań dzisiejszego dnia - komentował Wojtek Chuchała.
Pilot Kamil Heller: - Po mecie okazało się, że mamy uszkodzone tylne zawieszenie. Pospinaliśmy je pasami, ale na dojazdówce także było nierówno, więc nie wytrzymało to długo. Później zatrzymała nas policja i nie było możliwości dalszej jazdy.
ab
Artykuł wyświetlono 1548 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›