W ostatnich dniach bielska policja odnotowała serię kradzieży w lokalach gastronomicznych w centrum miasta. Złodzieje upodobali sobie głównie dyskotekę przy ul. Barlickiego, gdzie tylko jednej nocy okradli dwóch klientów.
 
W dyskotece przy ul. Barlickiego złodziej wykorzystał nieuwagę klienta i skradł ze stolika portfel z kompletem dokumentów oraz gotówką. Tej samej nocy okradł jeszcze inną klientkę tego lokalu. Jego łupem padła torebka z dokumentami, kartą bankomatową i kosmetykami. Natomiast z klubu rozrywkowego przy ul. Ratuszowej zniknął portfel jednej z klientek, a wraz z nim dokumenty i pieniądze. Wystarczyła chwila nieuwagi, aby telefon komórkowy straciła bielszczanka bawiąca się w lokalu przy ul. 3 Maja. Złodziej wyjął aparat z jej torebki.
 
Bielska policja apeluje do klientów lokali gastronomicznych o ostrożność. - Prosimy ich, aby dobrze zabezpieczali swoje portfele, telefony komórkowe oraz dokumenty, a także zwracali uwagę na miejsca, w których pozostawiane są wartościowe przedmioty, m.in. marynarki czy kurtki. Wieszając ubrania w szatniach, które nie są dozorowane, należy liczyć się z ich utratą. Pieniądze i karty chowajmy w miejscach niedostępnych dla złodzieja - radzi Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej.
 
Złodzieje z powodzeniem wykorzystują czasem zwykłe niedbalstwo i lekkomyślność ofiar. Do kradzieży dochodzi w sytuacjach, w których czujność właścicieli jest najmniejsza.
 
ab