Sensacja wisiała w powietrzu
Sensacyjnie rozpoczął się dzisiejszy mecz Podbeskidzia z warszawską Legią. Bielszczanie już w 12. minucie objęli prowadzenie i przez długi czas potrafili utrzymać korzystny wynik. „Wojskowi” masowo marnowali doskonałe sytuacje podbramkowe.
Spotkanie na boisku przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie od początku toczyło się pod dyktando miejscowych, którzy już w 4. minucie mogli objąć prowadzenie, ale strzał Michała Żyro obronił Richard Zajac. Siedem minut później piłka wylądowała w siatce gości. Sędzia uznał jednak, że Daniel Ljuboja znajdował się na pozycji spalonej. Krótko po tym Robert Demjan świetnym zwodem w polu karnym zmylił obrońcę „Wojskowych” i mocnym strzałem posłał piłkę do bramki Dusana Kuciaka.
Gol zdobyty przez „Górali” wyraźnie podrażnił gospodarzy, lecz znakomitych sytuacji podbramkowych nie wykorzystali kolejno Marek Saganowski, Ljuboja i Miroslaw Radović. Podobnie było w drugiej części spotkania. Podopieczni Jana Urbana zawzięcie atakowali bramkę Zajaca, a zawodnicy z Bielska-Białej kontratakowali. Udane zawody rozgrywał tego dnia golkiper bielszczan, który niejednokrotnie ratował swój zespół z opresji.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem Podbeskidzia, w 83. minucie Żyro płaskim strzałem zmusił Zajaca do kapitulacji. Trzy minuty później Dominik Furman ponownie wpakował piłkę do bramki bielszczan. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Radović.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem Podbeskidzia, w 83. minucie Żyro płaskim strzałem zmusił Zajaca do kapitulacji. Trzy minuty później Dominik Furman ponownie wpakował piłkę do bramki bielszczan. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Radović.
Legia Warszawa - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1 (0:1)
Żyro (83 min.), Furman (86 min.), Radović (90 min.) - Demjan (12 min.)
Legia: Kuciak - Wawrzyniak, Astiz, Źewławkow, Jędrzejczyk - Żyro, Radović, Gol (79. Furman), Łukasik, Ljuboja (67. Salinas) - Saganowski.
Podbeskidzie: Zajac - Cienciała, Król, Pitec-Bucko, Byrtek - Sacha (46. Reiman), Łatka, Nather, Ziajka (75. Cohen) - Adamek (54. Malinowski), Demjan.
bak
Artykuł wyświetlono 1861 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 20
mama
do 1208 po pierwsze cyfry wpisuje się nie w tym okienku matołku ,a po drugie Twój Bks przegrywając z Landekiem,Cruścicami,czy innym Czarnowąsem jest lata świetlne od Podbeskidzia przegrywającego z Legią.
1208
haha.. tylko tsp.. może przegrać w takim " stylu " :D
mariobros08
no nowego Trenera i jakies dwuch moze trzech dobrych zawodnikow trzeba miec kase A TSP jak mniemam takiej nie ma na dzien dzisiejszy i dlatego sztab szuka pilkarzy po wioskach Czasami sie jakas perelka trafi jak Adamek. A poza tym to narazie poczatek sezonu wiec poczekajmy z jakimis grubszymi osadami pilkarzy i trenerow. A co do meczu no coz znowu klapa !!!!
darrek11
Ciezko o dobry wynik jesli caly mecz sie broni wybijajac pilki na oslep. Czy to az taki problem zeby spokojnie pilke rozegrac i wyjsc z kontratakiem? Raz sie udalo, za drugim razem prawie. Troche malo jak na 90 minut. Niestety odejscie Sylwka Patejuka jest bardzo widoczne.
OBIEKTYWNIE
przegrali bo kondycyjnie po 80 min. padli ,a Legia to mocna drużyna jak na nasze realia - JEDNI Z BIELSKA PRZEGRYWAJĄ Z LEGIĄ ,INNI Z CHRUŚCICAMI LUB INNYM CZARNOWĄSEM ...
ja
Panowie zapominacie o jednym.Gra się tak jak przeciwnik pozwala 34 strzały legii w hokeju tyle nie ma..
B-B
I TAK BIELSKA DUM ABIELSKA CHWAŁA TO PODBESKIDZIE BIELSKO BIAŁA - STADION BEDZIE TYLKO DZIĘI PODBESKIDZIU,A DRUGI KLUB MA ASPIRACJE KILKADZIESIĄT LAT GRAC PO WSIACH ...
100% BB
Rozwiązanie zagadki jest proste! Piłkarze Podbeskidzia muszą biegać po całym boisku przez 90 minut a nie przez 45 czy 60min. To nie moze sie dobrze skończyć. A że tak jest wystarczy porównac sobie dwóch zawodników Malinowskiego z TSP i Koseckiego z Legii. Kosecki biega i gra jak szalony od 1 minuty meczu i może w takim gazie wytrzymać do 70-80 minuty meczu. Malinowski zaś od 3 lat jest na tym samym poziomie jak wejdzie od 65 minuty jeszcze coś ugra w meczu, coś szarpnie, kiedy wejdzie na mecz od 1 minuty jego walory na tle rywala znikają i gość jest niewidoczny. Tutaj uwazam jest nie tylko wina trenera, ale samych sportowców, którzy silą rzeczy muszą podnosić sobie poprzeczkę i trenować wiecej i ciężej niż rok temu czy pół roku temu. Jeśli ten warunek nie jest spełniony to nigdy nie przeskoczą swoich słabości i przywyczajeń, a potem to się odbija na wynikach sportowych, niestety wyniki są słabe bo zawodnicy opadają z sił a jak nie masz siły to nie tylko nie biegasz, ale widzisz przez mgłę i przestajesz wogóle mysleć logicznie i cała praca jest na marne! Znowu Zajac im wyciągał tzw. setki a obrona i pomoc nie potrafiła pomóc bramkarzowi aby nie dopuścic do utraty bramek tzw. 50/50
bielszczanin2
czyżby trener Kasperczyk miał nas kibiców za debili?to potrzeba było meczu z Legią aby dotarło do niego że Legia jest lepszym zespołem od Podbeskidzia,taktyka obierana na mecze jest poprostu zła a trenerpomalutku doprowadzi drużyne do spadku,który to już mecz przegrany?bo meczu z Wisłą nie można uznać za 'SUKCES SKORO WISŁA NA SWYM TERENIE DOSTAJE MANTO,abyPodbeskidzie zaczeło grać i wygrywać należy rozlądać sie za innym TRENEREM
zbyszkobb
K.....a trzeci mecz w plecy w tym samym stylu.Szybko strzelona bramka a potem "obrona Częstochowy" i autobus na linii pola karnego.Wykopywanie na oślep,a nóż z tego jakaś kontra wyjdzie.Potem stracona bramka i wszystko się sypie w ciągu paru minut.Przecież taka taktyka nie ma szans powodzenia na dłuższą metę.Przeciwnicy już dawno przejrzeli taktykę Podbeskidzia i w każdym meczu jest tylko kwestią czasu kiedy nas "rozklepują".Od roku uważam że pomimo wielu chęci i umiejętności Kasperczyk nie ma pomysłu na grę drużyny w lidze i powoli robi się z tego równia pochyła w dół...Chociaż z grę dwoma napastnikami to wielkie brawa się należą,niewiele drużyn u nas tak gra.
bbb
Wiadomo ze polska liga slabiutka ale niemoge zrozumiec jak z taka gra Podbeskidzie dostalo sie do ekstraklasy przeciezto uraga sportowi brak wyszkolenia brak mozgu w grze iw koncowce biegali jak barany.
lato
mecz podobny do przegranego w Bialymstoku, rozpacz!!! Legia slabiutka a Gorale to chyba nie widziel jak sie gra w pilke.
obiektywny
No cóż, niestety, ale tym razem poległa (hehe) drużyna z Bielska. Bohaterem spotkania, bez wątpienia Richard Zajac, gdyby nie on, mielibyśmy hokejowy wynik. Dobrze, że jest przerwa w rozgrywkach, może p.Kasperczyk przemyśli swoje taktyki z trzech pierwszych kolejek pn. "obrona Częstochowy". Oglądałem mecz w pubie na Łazienkowskiej, w większości szczurownia i patologia spod warszawskich wiosek. Jestem zdziwiony, bo miałem inne zdanie nt kibiców Legii.

Klauzula informacyjna ›