Do Warszawy po niespodziankę
Jutro wieczorem swój trzeci mecz w bieżących rozgrywkach ekstraklasy rozegrają piłkarze Podbeskidzia. W ub. roku na boisku przy ul. Łazienkowskiej „Górale” zdobyli historyczne trzy punkty. Czy stać ich także w tym sezonie na zwycięstwo nad Legią Warszawa?
Trudno porównywać aktualną sytuację obu klubów do tej sprzed niemal roku. Zespół Roberta Kasperczyka był wtedy dla wielu wielką niewiadomą. „Górali” lekceważyły ekipy teoretycznie silniejsze. Podobnie było 10 września ub.r., kiedy bielszczanie do przerwy prowadzili na Łazienkowskiej różnicą dwóch bramek. Dziś obu strzelców historycznych trafień nie ma już w zespole Podbeskidzia (Sylwester Patejuk zasilił Śląsk Wrocław, Tomasz Górkiewicza jest o krok od Polonii Bytom). Trudno też oczekiwać, aby „Wojskowi” znów bez respektu dla przeciwnika rozpoczęli poniedziałkowe spotkanie.
Stołeczni piłkarze rozpoczęli sezon w wielkim stylu, ogrywając 4:0 Koronę Kielce i 2:0 GKS Bełchatów. Kluczem do sukcesu ekipy Jana Urbana jest imponująca forma dwóch boiskowych weteranów - Daniela Ljuboji oraz Marka Saganowskiego, który ostatnimi występami zaimponował nawet selekcjonerowi piłkarskiej reprezentacji Polski i znalazł się w kadrze na zbliżające się eliminacje mistrzostw świata. Całość dopełnia linia obrony z kolejnymi kadrowiczami w składzie - Jakubem Wawrzyniakiem, Michałem Żewłakowem oraz Jakubem Rzeźniczakiem, a także ofensywnie usposobieni zawodnicy drugiej linii, m.in. Miroslav Radovic czy Jakub Kosecki.
W nieco innej sytuacji jest zespół z Bielska-Białej. Pechowa porażka w Białymstoku i remisowe starcie z Wisłą Kraków dały podopiecznym Roberta Kasperczyka ledwie punkt w ligowej hierarchii. Na domiar złego z powodu kontuzji łydki do końca rundy wyeliminowany jest z gry Bartłomiej Konieczny, a na drobne urazy narzekają Fabian Pawela i Michal Piter-Bucko. Jak uczy historia, bielszczan stać jednak na sprawienie kolejnej niespodzianki.
Poniedziałkowy mecz kończący 3. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy rozpocznie się o godz. 18.30.
Trudno porównywać aktualną sytuację obu klubów do tej sprzed niemal roku. Zespół Roberta Kasperczyka był wtedy dla wielu wielką niewiadomą. „Górali” lekceważyły ekipy teoretycznie silniejsze. Podobnie było 10 września ub.r., kiedy bielszczanie do przerwy prowadzili na Łazienkowskiej różnicą dwóch bramek. Dziś obu strzelców historycznych trafień nie ma już w zespole Podbeskidzia (Sylwester Patejuk zasilił Śląsk Wrocław, Tomasz Górkiewicza jest o krok od Polonii Bytom). Trudno też oczekiwać, aby „Wojskowi” znów bez respektu dla przeciwnika rozpoczęli poniedziałkowe spotkanie.
Stołeczni piłkarze rozpoczęli sezon w wielkim stylu, ogrywając 4:0 Koronę Kielce i 2:0 GKS Bełchatów. Kluczem do sukcesu ekipy Jana Urbana jest imponująca forma dwóch boiskowych weteranów - Daniela Ljuboji oraz Marka Saganowskiego, który ostatnimi występami zaimponował nawet selekcjonerowi piłkarskiej reprezentacji Polski i znalazł się w kadrze na zbliżające się eliminacje mistrzostw świata. Całość dopełnia linia obrony z kolejnymi kadrowiczami w składzie - Jakubem Wawrzyniakiem, Michałem Żewłakowem oraz Jakubem Rzeźniczakiem, a także ofensywnie usposobieni zawodnicy drugiej linii, m.in. Miroslav Radovic czy Jakub Kosecki.
W nieco innej sytuacji jest zespół z Bielska-Białej. Pechowa porażka w Białymstoku i remisowe starcie z Wisłą Kraków dały podopiecznym Roberta Kasperczyka ledwie punkt w ligowej hierarchii. Na domiar złego z powodu kontuzji łydki do końca rundy wyeliminowany jest z gry Bartłomiej Konieczny, a na drobne urazy narzekają Fabian Pawela i Michal Piter-Bucko. Jak uczy historia, bielszczan stać jednak na sprawienie kolejnej niespodzianki.
Poniedziałkowy mecz kończący 3. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy rozpocznie się o godz. 18.30.
bak
Artykuł wyświetlono 1248 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 12
aaa1
józek jak jesteś taki kibol tsp to czemu cie nie ma na wyjezdzie?:)
józek
a który teraz klub nie jest zamieszany w korupcje? Myślisz że bks to czysty klub? Prawda jest taka że nikogo nie interesuje korupcja w niższych ligach niż aktualna 2liga. Korupcja dzisiaj panuje w każdej lidze, nawet "b", czy w "a" klasie. Więc przez bks też trochę "lewej" kasy przeszło. Bks trzyma "sztamę" ze Sosnowcem, poczytaj ile meczy sprzedał lub kupił kompan bks-u, dopowiem że więcej niż TSP. Klub bez historii? Historię właśnie tworzą.
andrzej1972
Mi osobiście jako rdzennemu mieszkańcowi Naszego pięknego miasta wstyd kibicować klubowi bez tradycji, z niemieckimi korzeniami oraz takiemu który dzięki korupcji i układzikom dostał się tu gdzie teraz jest.Żal łapie za serce, że BKS na którym MY wszyscy się kiedyś wychowaliśmy nie jest teraz na ich miejscu.W tym roku 90 lat istnienia a na meczach garstka oddanych ,i nie piszczcie wszyscy że to wina chuliganów i dresów bo tego bełkotu nie da się czytać, co jak co ale łysole nie grają w piłkę i siedzą w zarządzie a raczej tu trzeba szukać problemu.
L
Trzymam kciuki za chłopaków z Podbeskidzia! :) Do boju, panowie!
100% BB
No nic w BB, tez jest sporo miekszkańców napływowych i pewnie wielu z nich nic nie łaczy z tym miastem poza obecnym miejscem zamieszkania. W takim momencie jak ten gdzie BB, ma na szczescie swojego przedstawiciela w ekstraklasie TSPBB, żaden inny klub z pozostałej "15" zwyczajnie mnie nie interesuje. Jestem z BB i obcym kibicował nie będę.

Klauzula informacyjna ›