Wakacje dobiegły końca, lecz żniwa dla złodziei rowerów trwają. W Bielsku-Białej giną wartościowe jednoślady. Kosztownego „Górala” skradziono z otwartego budynku gospodarczego przy ul. Jaskółczej. W podobnych okolicznościach zginęły dwa rowery z garażu przy ul. Polnej.
 
Policja apeluje o ostrożność i staranne zabezpieczenie jednośladów. Do najskuteczniejszych sposobów należą najprostsze metody, m.in. przemalowanie fragmentu ramy. Jeśli rower nie posiada numerów fabrycznych, można nanieść w warsztacie mechanicznym swój numer PESEL albo zaopatrzyć rower w „tajnopis” - specjalne znaki widoczne w promieniach ultrafioletowych. Warto wyposażyć też jednoślad w solidny łańcuch i kłódkę, aby przypinać go do trwałego elementu, np. budynku, znaku drogowego, parkometru, balustrady.
 
 - Gdy zostawiamy rower przed sklepem, to zawsze w widocznym miejscu, nigdy w bramie, za kioskiem, w korytarzu, w piwnicy - podkreśla Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej. - Łańcuch zawsze przekładamy przez ramę roweru i tylne koło. Nigdy tylko przez przednie.
 
Kupując rower, zwłaszcza używany, trzeba sprawdzić jego numery fabryczne, które są zazwyczaj wybite na ramie i porównać je z podanymi w karcie gwarancyjnej. Decydując się na kupno roweru z tzw. drugiej ręki i bez karty gwarancyjnej, należy odnotować w umowie kupna-sprzedaży jego numery fabryczne. Mogą okazać się przydatne przy ewentualnym zgłoszeniu kradzieży.
 
ab