Od nieco ponad dwóch lat, tj. odkąd portal www. bielsko.biala.pl zarejestrowany został jako dziennik, systematycznie wzrasta liczba naszych czytelników. Na początku br. mieliśmy ok. 170 tys. unikalnych użytkowników miesięcznie, dzięki czemu ugruntowaliśmy pozycję jako największa gazeta internetowa na Podbeskidziu. Powódź była dla nas najpoważniejszym wyzwaniem.
 
W momentach przełomowych - do których można zaliczyć okresy klęsk żywiołowych - rośnie zapotrzebowanie na szybką i wiarygodną informację. Gazety papierowe są nieaktualne ze względu na wolny - w stosunku do częstych zmian sytuacji - proces wydawniczy. W serwisach telewizyjnych i radiowych nie ma zazwyczaj miejsca na pogłębioną informację. Tylko najsprawniejsi pod względem warsztatowym reporterzy docierają do miejsc niebezpiecznych, które ogniskują uwagę opinii publicznej.
 
Od ubiegłej niedzieli naszą witrynę zdominowała tematyka powodziowa. W tych trudnych dla wszystkich chwilach o 100 proc. powiększyliśmy objętość naszego codziennego serwisu informacyjnego. Wszystkie lub prawie wszystkie aktualności dotyczyły walki z żywiołem. Informowaliśmy szczegółowo o zamkniętych drogach i mostach, objazdach, rozmiarach zniszczeń, zmianach tras autobusów MZK, o pomocy osobom bezpośrednio dotkniętych powodzią. Zamieszczaliśmy komunikaty administracji wojewódzkiej i miejskiej, policji i straży pożarnej.
 
Dziś, kiedy emocje opadły wraz z falą powodziową, gdy miejsca w gazecie nie zajmują już alarmy i ostrzeżenia, możemy pokusić się o bilans. Każdego dnia w ubiegłym tygodniu - a szczególnie wtedy, kiedy wielka woda wdzierała się na bielskie ulice, czyli 17 i 18 maja - wchodziło do nas prawie tyle samo czytelników (tzw. bezwzględna liczba niepowtarzalnych, unikalnych użytkowników), ile odwiedza nas w jednym tygodniu!
 
Największym zainteresowaniem nasz serwis cieszył się w ubiegły poniedziałek. Odwiedziło nas wówczas ponad 30 tys. osób. Każda z nich spędziła w witrynie ponad 6 minut i obejrzała średnio pięć podstron. Tego dnia odnotowaliśmy łącznie niemal ćwierć miliona odsłon! Niektórzy nadawcy internetowi mylą odsłony z plikami, które zostają pobrane przy każdym kliknięciu. Statystycznie przy jednej odsłonie otwieranych jest 10-30 plików, choć bywają strony znacznie pojemniejsze. Tak więc można powiedzieć, że - odnosząc się do statystyk podawanych przez inne dzienniki internetowe - w tym okresie mieliśmy ponad 3,5 mln odsłon plików (pobrań plików) dziennie.
 
Największym powodzeniem u Czytelników cieszył się artykuł Pogoda nie daje za wygraną, który w ciągu doby miał ponad 17,5 tys. odsłon. Wśród informacji bieżących najbardziej atrakcyjna okazała się aktualność Uwaga, nieprzejezdne ulice! z prawie 15 tys. odsłon w ciągu doby. Takiej statystyki nie mieliśmy nigdy dotąd!
 
Analitycy wyszukiwarki google - z której czerpiemy powyższe dane - odnotowali, że w dniach powodzi w Bielsku-Białej na naszą stronę wchodzili czytelnicy z 55 państw. Najczęściej - oprócz mieszkańców Polski - poszukiwali u nas informacji internauci z Niemiec, W. Brytanii, Włoch, Holandii, USA i Węgier. Później w większym niż dotąd stopniu dołączyli do tego grona Czytelnicy z Irlandii i Czech.
 
O olbrzymim zainteresowaniu świeżymi informacjami na temat walki z żywiołem świadczy m.in. duża ilość komentarzy towarzyszących każdemu tekstowi. Nie brakowało artykułów, którym towarzyszyło ponad 30 postów. Do dyspozycji Czytelników oddaliśmy jeden fotoreportaż, aby umieszczać w nim najciekawsze zdjęcia nadesłane przez internautów. Kilkanaście tysięcy odsłon miał spektakularny cykl zdjęć ze śmigłowca. Fotografie z lotu ptaka ukazują prawdziwe rozmiary tragedii, która nawiedziła nasz region. Pliki tego rodzaju cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem naszych Czytelników.
 
W ciągu minionego tygodnia do redakcji dotarło różnymi drogami wiele podziękowań od osób, którym nasz serwis pomógł w opresji. Uważam, że zadaniem portalu jest szybka i obiektywna informacja o otaczającej nas rzeczywistości. W tych dramatycznych dniach zamieszczaliśmy teksty praktycznie przez całą dobę. Czasem bardzo wcześnie rano, czasem w środku nocy. Wiemy, że po drugiej stronie kabla oczekiwali na nie załamani często ludzie. Cieszę się, jeśli umieliśmy im pomóc.
 
Od połowy maja ub.r. odwiedziło naszą stronę prawie 1,2 mln Czytelników (tzw. bezwzględna liczba niepowtarzalnych, unikalnych użytkowników). Wykonali on prawie 8 mln odsłon. Statystyka owa jednoznacznie wskazuje, że staliśmy się ważnym podmiotem na rynku medialnym w województwie śląskim. Mam nadzieję, że zatrzymamy choć część odbiorców, którzy podczas powodzi dotarli do nas za pośrednictwem wyszukiwarek.
 
Ufam, że los oszczędzi nam podobnych doświadczeń, jakie w ubiegłym tygodniu były udziałem wielu bielszczan poszkodowanych przez żywioł. Jako redaktor naczelny portalu nie chcę, żeby jego dalszy rozwój związany był z jakimikolwiek kataklizmami.
 
                                                                                       Robert Kowal

PS. Źródłem informacji statystycznych, które stosuje spółka WizjaNet jest obiektywne narzędzie Google Analytics.