Bielska policja prosi i apeluje - nie zapraszajmy złodziei do domu! Rabusie właśnie tak traktuję pootwierane okna, czy uchylone drzwi balkonowe.

Tylko przez ostatnie czterech dni bielska policja odnotowała aż sześć zdarzeń, w których przez własne roztargnienie i nieuwagę pokrzywdzeni stracili pieniądze, telefony komórkowe i sprzęt komputerowy. Rabusie wynieśli te rzeczy z lokali, których właściciele zostawili otwarte okna, czy... drzwi. Złodzieje tylko czekają na takie prezenty.

Pierwsza z kradzieży miała miejsce w mieszkaniu przy ul. Asnyka w Bielsku-Białej. Wystarczyło uchylone okno i z mieszkania zginął laptop oraz pieniądze w kwocie 100 złotych i 200 euro. Do kolejnej kradzieży doszło przy ul. Spółdzielców, gdzie z otwartego mieszkania skradziono portfel z dokumentami, karty bankomatowe, Ipoda i 400 zł w gotówce. Następne tego rodzaju zdarzenie odnotowano przy ul. Piastów Ślaskich. Tutaj łupem złodzieja padła saszetka i znajdujące się w niej dwa telefony komórkowe, dokumenty i karty bankomatowe.

mad