Bielscy policjanci bronią się przed zarzutami, jakie kierują pod ich adresem kibice i media. Chodzi o rzekome zamykanie stadionów dla drużyn przyjezdnych ze względu na wygodę policji.

"W wielu publikatorach pojawiły się ostatnio opinie, że kibice drużyn przyjezdnych nie są przyjmowani na stadiony, ze względu na wygodę policji. Stanowczo protestujemy przeciwko takiemu stawianiu sprawy. Przede wszystkim należy podkreślić, że policja wydaje tylko opinie w sprawie imprez sportowych, natomiast decyzje o zgodzie na imprezę i warunkach jej organizacji leżą w gestii włodarzy miast, w których są stadiony. Ten fakt jest notorycznie przemilczany w opiniach, komentarzach i publikacjach." - czytamy w wydanym oświadczeniu.
 
Policja wyjaśnia, że powodem wydawania negatywnych opinii jest w przytłaczającej większości przypadków brak tolerancji wśród kibiców zantagonizowanych klubów. Fani rywalizujących drużyn obrzucają się stekiem wulgaryzmów, prowokują "przeciwników" ostentacyjnym niszczeniem emblematów z barwami przeciwnika, co niejednokrotnie prowadzi do siłowej konfrontacji.

"Policji zależy, by na stadionach panowała radosna atmosfera, by trybuny stadionów były pełne, a na mecze przychodziły całe rodziny. Ale aby tak się jednak mogło stać, kibice muszą nauczyć się wzajemnej tolerancji, a organizatorzy powinni przeprowadzać imprezy w godzinach, które umożliwią kibicom w każdym wieku bezpiecznie na nie dotrzeć, wziąć w nich udział i równie bezpiecznie wrócić do domów." - kończą swoje oświadczenie mundurowi.

mad