Nie czekał na policję
Właściciel prywatnej firmy w Bielsku-Białej został okradziony przez złomiarza. Zamiast czekać aż sprawa nabierze mocy urzędowej na policji, poszedł tropem złodzieja. Odnalazł go, gdy rabuś zamierzał spieniężyć dopiero co skradzione mienie.
Złodziej przedostał się na prywatną posesję przy ul. Lipnickiej, skąd skradł składowane tam elementy samochodów o wartości prawie 2 tys. zł. Ślady jego pobytu zauważył właściciel firmy, który podążył tropem rabusia. Miał nosa. Gdy wchodził do pobliskiego skupu złomu, złodziej akurat sprzedawał skradzione części peugeota i citroena.
Sprawca został przekazany policji, po czym trafił do aresztu. 54- latek usłyszał już zarzuty przestępstwa. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
ab
Artykuł wyświetlono 1732 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
zlodzieje policja
regularnie zule z lipnika opalaja kable na łąkach ogrodnika i wynoszą na złom, wcześniej te kable kradną z pobliskich budów. policja nic nie robi z tym !
ssBB
I tak trzymać! Pozdrowienia dla Pan, który złapał złodzieja zasyła sąsiadka, która podobnie jak Pan, sama złapała złodzieja-sąsiada.
dada
aż dziw bierze ze poszkodowany nie zostanie oskarazony za to ze znalazl zlodzieja na wlasna reke...w tym kraju juz mnie nic nie zdziwi...brawo dla faceta ze nie czekal na nasza nieudolna policje..zanim by spisali protokoly i zaczeli postepowanie to caly zlom zostalby sprzedany a zlodzieja by nigdy nie znalezli

Klauzula informacyjna ›