Właściciel prywatnej firmy w Bielsku-Białej został okradziony przez złomiarza. Zamiast czekać aż sprawa nabierze mocy urzędowej na policji, poszedł tropem złodzieja. Odnalazł go, gdy rabuś zamierzał spieniężyć dopiero co skradzione mienie.
 
Złodziej przedostał się na prywatną posesję przy ul. Lipnickiej, skąd skradł składowane tam elementy samochodów o wartości prawie 2 tys. zł. Ślady jego pobytu zauważył właściciel firmy, który podążył tropem rabusia. Miał nosa. Gdy wchodził do pobliskiego skupu złomu, złodziej akurat sprzedawał skradzione części peugeota i citroena.
 
Sprawca został przekazany policji, po czym trafił do aresztu. 54- latek usłyszał już zarzuty przestępstwa. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
 
ab